font_preload
PL / EN
Alert 22 stycznia, 2019 godz. 16:00   
REDAKCJA

Altmaier: Groźba sankcji USA wobec Nord Stream 2 nie zrobiła na mnie wrażenia

Peter Altmaier Niemiecki minister gospodarki i energii Peter Altmaier. Źródło: Wikipedia

Niemiecki rząd przeciwstawia się zagrożeniom ze strony USA wobec firm zaangażowanych w kontrowersyjny projekt gazociągu Nord Stream 2 łączący Niemcy z Rosją. Minister gospodarki Peter Altmaier powiedział na konferencji w Berlinie, że ostrzeżenia ze strony ambasadora USA Richarda Grenella „nie zrobiły na nim wrażenia”, ale zasygnalizował również, że Niemcy będą otwarte na większy import gazu ze Stanów Zjednoczonych. Powiedział również, że Niemcy nadal będą posiadały co najmniej połowę obecnej mocy ze źródeł węglowych w 2030 roku.

Sankcje nie robią wrażenia

Peter Altmaier potwierdził, że rząd niemiecki nie będzie interweniować w ukończeniu Nord Stream 2 w reakcji na ostrzeżenie skierowane przez amerykańskiego ambasadora w Berlinie Richarda Grenella do kilku niemieckich firm zaangażowanych w projekt. – Każdy, kto nie jest zadowolony z naszej polityki, może wysłać do mnie list – powiedział Altmaier. List Grenella, który zawierał groźby amerykańskich sankcji wobec firm działających w ramach niemiecko-rosyjskiego projektu rurociągu, nie „zaimponował ani nie zastraszył” rządu niemieckiego, dodał minister.

Pismo Grenella, wysłane w połowie stycznia, zawierało groźby sankcji wobec każdej firmy działającej w sektorze rurociągów na rzecz rosyjskiego eksportu surowców. Niemieccy politycy, dyplomaci i przedstawiciele biznesu uznali to posunięcie za naruszenie standardów dyplomatycznych. Minister Altmaier podkreślił, że gazociąg, zbudowany przez konsorcjum pod przewodnictwem rosyjskiej spółki energetycznej Gazprom jest już w budowie od kilku miesięcy. – Chodzi o zaufanie do inwestycji dokonanych w Niemczech – powiedział Altmaier.

Elektrownie gazowe i LNG

Altmeier przekonywał, że europejscy producenci gazu, tacy jak Holandia i Norwegia, zamierzają obniżyć produkcję, Niemcy musiały zbadać wszelkie możliwe alternatywy, zwłaszcza że zapotrzebowanie kraju na gaz znacząco wzrośnie w związku z zapewnieniem mocy produkcyjneych w okresie transformacji energetycznej, ponieważ elektrownie jądrowe i węglowe będą wycofywane z eksploatacji w następnych latach. Altmaier powiedział, że wiele firm jest zainteresowanych inwestowaniem w elektrownie gazowe w Niemczech, które według niego nie powinny być przede wszystkim dużymi i scentralizowanymi elektrowniami, ale raczej mniejszymi i zdecentralizowanymi jednostkami, które mogą szybko zapewnić stabilność sieci tam, gdzie jest to potrzebne.

Rosnące zapotrzebowanie na gaz spowodowało, że rząd zainwestuje również w terminale LNG, które można wykorzystać do importu skroplonego gazu z innych źródeł, w tym ze Stanów Zjednoczonych. Altmaier powiedział, potwierdzając zapewnienia z zeszłego roku, że „gest dla amerykańskich przyjaciół” zostanie wykonany. Z drugiej strony Wintershall, który jest częścią konsorcjum Nord Stream 2, wielokrotnie argumentował, że LNG z USA nie może cenowo konkurować z rosyjskimi rurociągami.

Odejście od węgla

Altmaier poruszył też temat daty odejścia Niemiec od węgla: – Do 2030 roku Na pewno nadal będziemy mieli około połowy dzisiejszych zdolności produkcyjnych. Niemcy nie mogą zakończyć wydobycia węgla tak szybko jak Francja czy Finlandia, gdzie starsze elektrownie jądrowe będą działać, a nowe będą budowane. Ogromna większość w Niemczech popiera wyjście odejście od atomu. Jest to ustalone – powiedział.

CleanEnergyWire.org/Michał Perzyński