font_preload
PL / EN
Alert 25 kwietnia, 2016 godz. 14:15   
REDAKCJA

Aukcje OZE to szansa dla fotowoltaiki

energa_zielona_energia_farma_fotowoltaiczna_w_gdansku

(Polskie Stowarzyszenie Energetyki Słonecznej)

Od 1 stycznia 2016 r. w Polsce miał funkcjonować system wsparcia odnawialnych źródeł energii (OZE) w oparciu o kontrakty różnicowe ustalane w oparciu o mechanizm aukcyjny. Pomimo oczekiwań branży i zapewnień rządzących wejście w życie przepisów rozdziału 4 ustawy o OZE odroczono do 1 lipca 2016 r.

Równocześnie najwięksi gracze na rynku OZE w Europie – Niemcy, Francja i Wielka Brytania wdrożyły systemy aukcyjne i przeprowadziły od początku 2015 roku w sumie 6 aukcji. System aukcyjny pomimo wielu wad, ma jedną zasadniczą zaletę – prowadzi do znaczącego spadku kosztów wsparcia poprzez stymulację konkurencji. Ponadto system aukcyjny pozwala na kontrolę przyrostu zainstalowanej mocy, a także dzięki wprowadzaniu koszyków mocy daje szansę skutecznego udziału w aukcji małym i średnie przedsiębiorstwom.

Zalety systemu aukcyjnego doskonale ilustrują przykłady naszych partnerów w Unii Europejskiej. W Niemczech jak i we Francji na przestrzeni ostatniego roku cena za energię elektryczną oferowana w aukcjach dla naziemnych instalacji fotowoltaicznych zmalała o ponad 20%. Jak wskazuje Jakub Charaszkiewicz, Członek Rady Programowej Polskiego Stowarzyszenia Energii Słoneczniej (PSES) – Naturalnie jednym z czynników powodującym tak duże spadki wartości ofert w aukcjach jest również dynamiczny spadek cen technologii PV, niemniej jednak konkurencja i zdolność szybkiego dostosowania się do warunków rynkowych jest kolejnym walorem systemu aukcyjnego.

Przykład aukcji OZE we Francji dla instalacji fotowoltaicznych jest interesujący również z innego powodu. Została ona zdominowana przez rodzime podmioty z branży PV, którym przyznano ponad 90% z całkowitej mocy 800 MW będącej przedmiotem aukcji. Dodatkowo zapewniono, że ponad 80% urządzeń zastosowanych w realizowanych projektach będzie produkowanych we Francji. Wynika to z faktu, że oprócz oferowanej ceny za energię elektryczną, francuskie władze w projektach premiują niską emisję dwutlenku węgla, jak również ich wkład w badania i rozwój, innowacje oraz zatrudnienie we Francji. Francja po raz kolejny w wyrafinowany sposób omija ograniczenia w promowaniu „lokalnej produkcji” w postępowaniach przetargowych w ramach EU (poprzez dodatkowe kryteria oceny, certyfikację jak i biurokratyzacje procesu). Patriotyzm gospodarczy o którym tak dużo mówimy w Polsce, we Francji wdrażany jest od wielu lat.

W 2015 Francja uchwala „Energy Transition Act” – cel 40% produkcji energii z OZE do 2030 głównie bazującej na rozporoszonej fotowoltaice, odejście od energetyki jądrowej. Plan stworzenia branży fotowoltaicznej we Francji (podobnie jak historycznie branży energetyki atomowej) ze 100.000 miejscami pracy w ciągu 3 lat. Wdrożenie systemu aukcyjnego – 4,3 GW w energetyce słonecznej w ciągu 3 lat. Francuskie firmy wygrywają 90% aukcji, (przykłady firm: Engie (dawniej GDF), Quadron, Urbasolar). Dzięki przemyślanym działaniom ustawodawców Francja buduje globalnych „championów”.