font_preload
PL / EN
Alert 3 grudnia, 2015 godz. 7:02   
REDAKCJA

Brytyjczycy dołączą do bombardowania Państwa Islamskiego

RAF Typhoon and French Mirage Flying together

(The Telegraph/The Guardian/BBC/Patrycja Rapacka)

Jak donosi BBC, 2 grudnia 2015 roku, brytyjski parlament większością 397:223 poparł decyzję o udziale w nalotach na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii. Premier David Cameron argumentował podczas przemówienia, że działanie przeciwko „średniowiecznym potworom” z Państwa Islamskiego jest legalne i służy utrzymaniu bezpieczeństwa Zjednoczonego Królestwa. Przywódca labourzystowskiej opozycji Jeremy Cobryn powiedział, że to nie jest pretekst do uczestnictwa w wojnie,  wskutek czego jego partia podzieliła się w głosowaniu. Ważni politycy głosowali razem z posłami strony rządowej po 10-godzinnej debacie.

Naloty RAF mogą się już wkrótce rozpocząć. Minister Spraw Zagranicznych Philip Hammond powiedział, że samoloty zostaną rozmieszczone bardzo szybko, prawdopodobnie już w czwartek 3 grudnia 2015 roku. Według BBC około 67 deputowanych z Partii Pracy, w tym kilku członków gabinetu cieni, zagłosowało tak jak strona rządowa, wspierając udział Królestwa w nalotach po tym, jak nie ogłoszono dyscypliny partyjnej.

Wypowiedź Hilary Benn, który w gabinecie cieni jest sekretarzem spraw zagranicznych, wzywająca swoich kolegów do walki z “tym złem” jakim jest ISIS, spotkała się z aplauzem w ławach Torysów. Jej zdaniem społeczność międzynarodowa spotkała się z faszystowskim zagrożeniem, a faszyzm musi być zniszczony.

2 grudnia 2015 roku David Cameron wezwał posłów z wszystkich partii, w tym szefa opozycyjnej Partii Pracy Jeremy’ego Corbyna, do wsparcia jego  akcji militarnych przeciwko ISIS w Syrii. Premier przekonywał, że Wielka Brytania nie powinna siedzieć i czekać na to, aż Państwo Islamskiego zaatakuje Londyn lecz podjąć już zaradcze kroki. Jak się okazuje, nie wszyscy angielscy obywatele popierają polityka – w tym opozycja z Corbynem na czele. Cameron z kolei powtarza, że  moralnym obowiązkiem Wielkiej Brytanii jest walka z Państwem Islamskim.

Brytyjski gabinet popiera konieczność podjęcia akcji zbrojnych przeciw ISIS także w Syrii, a nie tylko w Iraku. Zdaniem Camerona ta „szersza strategia” to także polityka, dyplomacja i pomoc humanitarna. Wszystko to jest potrzebne by zaprowadzić pokój w Syrii. 

Już we wrześniu 2015 roku informowaliśmy, że Premier Cameron zapowiedział gotowość Wielkiej Brytanii do zwiększenia aktywności w bombardowaniu celów ISIS, po ewentualnej aprobacie Izby Gmin. Na chwilę obecną brytyjskie zaangażowanie sprowadza się do użycia uzbrojonych dronów do walki z ISIS.

Więcej informacji:

Amerykanie odcięli Państwo Islamskie od 43 procent zysków z przemytu ropy

Trwa spór Rosji i Turcji, a Państwo Islamskie dalej rośnie w siłę dzięki ropie

Wojna lądowa z Państwem Islamskim była tematem w Izbie Reprezentantów USA