font_preload
PL / EN
Energetyka OZE 15 czerwca, 2015 godz. 14:15   
KOMENTUJE: Bartłomiej Derski

Derski: Poprawa efektywności i rozwój OZE mają nas ocalić

elektrownia-weglowa-zagrozenia

KOMENTARZ

Bartłomiej Derski,

WysokieNapiecie.pl

Nadal za mało inwestujemy w technologie redukujące zużycie paliw kopalnych. Tymczasem era węgla powinna się właśnie kończyć – wynika z raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

W 2014 roku więcej nowych mocy przybyło w elektrowniach opartych o źródła odnawialne (OZE), niż węgiel. To porównanie, które ma udowodnić, że energetyka odnawialna już dawno pokonała węgiel w wojnie o sposób produkcji energii.

Energetyka węglowa nadal rośnie

Rzadko jednak ktokolwiek dodaje do tego zestawienia, że te nowe „zielone” elektrownie będą produkować zwykle od trzech (w przypadku wiatrowych) do siedmiu (panele słoneczne) razy mniej energii, niż konwencjonalne i to przez 2-3 razy krótszy okres.

Tylko Chiny planują w ciągu 10 lat zwiększyć moce swoich elektrowni węglowych o ponad połowę, z obecnych 846 GW do 1367 GW w 2025 roku – wynika z analiz firmy konsultingowej GlobalData.

Państwo środka do 2030 roku chce jednak osiągnąć szczyt zużycia węgla i przez kolejne dekady zamierza już przede wszystkim wyłączać starzejące się siłownie węglowe.

Pomóc mają poprawa efektywności i „zielone” elektrownie

Jednak zdaniem Międzynarodowej Agencji Energetycznej to za mało. W ocenie analityków MAE świat, w tym Chiny, powinien osiągnąć szczyt emisji CO2 z węgla najpóźniej do 2020 roku, aby utrzymać wzrost globalnej temperatury o maksymalnie 2 st. Celsjusza.

Z raportu „Energy Technology Perspectives 2015” MAE wynika, że aby osiągnąć cele klimatyczne na 2030 rok świat powinien inwestować przede wszystkim w efektywność energetyczną,  która pomoże ograniczyć emisje CO2 aż o 40 proc. w stosunku do scenariusza braku zmian. Rozwój odnawialnych źródeł energii powinien odpowiadać za następne 27 proc. redukcji, zmiana paliw u odbiorców końcowych (np. ogrzewanie domu gazem zamiast węglem) powinna dać kolejne 11 proc., a rozwój energetyki atomowej oraz wychwytywania CO2 z elektrowni węglowych i gazowych po 7 proc.

Efektywność ma być głównym czynnikiem redukującym emisje gazów cieplarnianych w przemyśle, transporcie i budownictwie. Natomiast odnawialne źródła energii głównie w produkcji energii elektrycznej i częściowo w transporcie.

Jak wygląda sytuacja jeżeli chodzi o negocjacje klimatyczne? O tym w dalszej części artykułu na WysokieNapiecie.pl