font_preload
PL / EN
Energia elektryczna Innowacje 21 lutego, 2018 godz. 13:00   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Elektromobilność potrzebuje infrastruktury i sprzężenia z energetyką (RELACJA)

Elektryczny ekosystem Nissana. Fot. BiznesAlert.pl, elektromobilność Elektryczny ekosystem Nissana. Fot. BiznesAlert.pl

Konrad Nakomalski z Impact, Dawid Kmiecik, ekspert w dziedzinie elektromobilności pracujący głównie na rynkach hiszpańskim i holenderskim oraz Andreas Klugesheit, reprezentujący BMW rozmawiali o tym, jakie wyzwania w związku z budową infrastruktury do ładowania czekają kraje, które inwestują w rozwój elektromobilności. Debatę moderował były minister środowiska Marcin Korolec, w czasie konferencji „Napędzamy Polską Gospodarkę” występujący jako organizator i prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

Konrad Nakomalski, którego firma zapewnia dostawy baterii do autobusów elektrycznych dla niemal jednej trzeciej rynku europejskiego powiedział, że jako producent baterii jest nie tylko zainteresowany ale i „rozentuzjazmowany tym, co się dzieje na rynku”. – Rozwój jest bardzo szybki i dzieje się on w tej chwili. Zeszły rok był rokiem skoku i zostało wyprodukowanych aż 100 tysięcy pojazdów!„Stoimy przed ogromnym wyzwaniem. Te wszystkie pojazdy muszą wozić zbiorniki energii, a te staną się strategicznym towarem. Musimy zacząć bardzo mocno myśleć o tym jak rozbudować europejską infrastrukturę, aby sprostać wymaganiom jakie postawi przed nami przemysł samochodowy – powiedział. Panelista przypomniał, że pojawią też inne pojazdy transportu publicznego czy ciężkiego i one będą tak samo istotne dla naszej gospodarki. – Dla mnie największym ograniczeniem jest brak źródeł do budowy baterii, czyli ogniw produkowanych w takiej liczbie w Europie i w Polsce jaka będzie niedługo potrzebna. Jest to wyzwanie dość ciekawe. Trzeba myśleć o tym, żeby jak najszybciej powstawały fabryki ogniw czy baterii – mówił ekspert.

Dawid Kmiecik, ekspert w zakresie rozwiązań ładowania opowiedział o doświadczeniach jakie zdobył wychodząc z Polski. Unikatowe rozwiązania, które pojawiły się na wyspach Minorka i Majorka, to efekt pracy między innymi Kmiecika. – Wydaje mi się, że mówiąc o elektromobilności musimy mówić o ekosystemie. Jako Polska nie mamy się czego wstydzić. Kiedy kilka lat temu przychodziliśmy z pomysłami związanymi z elekromobilnością, nie spotkały się one z zainteresowaniem – wspominał Kmiecik. – Zaczęliśmy więc realizować projekty pilotażowe za granicą. Czas na wprowadzanie i testowanie technologii jest bardzo potrzebny, a Polacy są dobrzy w tym obszarze. Doświadczenia z Minorki mogą być więc świetną inspirację dla polskich miast i regionów.

Ekspert dodał też, że aby Polska odniosła sukces w transformacji, potrzebne jest silne zaangażowanie wielu sektorów, a najwięcej zmian czeka energetykę. Jego zdaniem potrzeba rozmowy z energetyką. Technologia V2G, możliwość ładowania i rozładowywania pojazdów do sieci, to daje wiele możliwości i wyrównywania pików zużycia dziennych i nocnych dolin oraz dawania wsparcia dla całego systemu elektroenergetycznego. – Naszą misją ale też i życzeniem jest wypracowanie balansu między swobodnym przemieszczaniem się i dostępnością stosunkowo taniej energii – zakończył swoją wypowiedź Kmiecik.

Andreas Klugesheit widział już, jak elektryfikowała się Kalifornia, zna też rynek niemiecki, a teraz uczestniczy w powstawaniu rynku w Polsce. Zaznaczył, że TCO w przypadku samochodów elektrycznych jest korzystne. Jego domowe doświadczenia użytkowania samochodu elektrycznego są takie, że „głównie ładujemy swój samochód wolno w domu”.

– Naszym zamierzeniem jako firmy w budowaniu systemów jest pokazanie, że zintegrowana elektromobilność daje szansę, żeby mówić o zwrocie z inwestycji niekoniecznie szybkim, ale pewnym. Szybka infrastruktura będzie według eksperta miała rację bytu, ale jeśli każdy z nas będzie mógł ładować baterię i czuć się przy tym niezależnym, to będzie przyszłość  – powiedział. Było to odniesienie do budowania mikroinstalacji i wykorzystania OZE w systemach ładowania. Andreas Klugesheit mówił także o tym, jak wygląda „drugie życie” baterii. Według niego, to dobrze znany już scenariusz. – Nie wydaje nam się, że po kilku latach bateria rzeczywiście nie będzie nadawała się do użytku. Jeśli zostanie w niej 70 procent pojemności i możliwości ładowania, będzie to dobry sposób na magazynowanie stacjonarne energii. Po drugim życiu jest recykling. Mamy już do tego przystosowane podmioty – powiedział Klugesheit.