font_preload
PL / EN
Energia elektryczna Innowacje 23 maja, 2018 godz. 7:30   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Rzędowska: Elektromobilność na osiedlu

eRajd 2 elektromobilność samochód elektryczny Fot.: BiznesAlert.pl

Poruszając się po Warszawie zwracam uwagę na infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych. Jest ona nadal dość rzadka, przez co rzuca się w oczy. Szczególnie jeśli w osiedlu nie jest ukryta w garażu a dumnie błyszczy w słońcu. Jednym z takich miejsc, które zdarza mi się mijać jest osiedle Skanska Park Ostrobramska. Choć nie ma tam oznaczonego miejsca do parkowania, a sam słupek wygląda niemal jak nieużywany to jego umiejscowienie zaraz obok wjazdu na osiedle powoduje, że łatwo go dostrzec a korzystanie nie powinno powodować żadnych problemów. Jak będzie rozwijać się osiedlowa infrastruktura ładowania pojazdów elektrycznych? Niektóre rozwiązania wymuszą na nas przepisy, ale czy faktycznie zarządcy powinni odwlekać decyzje? – pisze Agata Rzędowska, redaktor BiznesAlert.pl

Co dziesiąte miejsce dla EV

Niebawem wszystkie nowe oraz gruntownie modernizowane budynki mieszkalne, w których jest więcej niż 10 miejsc parkingowych będą musiały być wyposażone w odpowiednie okablowanie pozwalające na instalacje punktów ładowania samochodów elektrycznych. W przypadku budynków komercyjnych 20 procent miejsc parkingowych będzie musiało posiadać dostęp do infrastruktury umożliwiającej ładowanie. Ta zmiana w dyrektywie unijnej dotyczącej budynków została zatwierdzona 17 kwietnia 2018 roku przez Parlament Europejski.

20 miesięcy

Nowe przepisy mają zapewnić dostęp do infrastruktury ładowania kierowcom aut elektrycznych w miejscach, w których samochody elektryczne mogą być ładowane bez pośpiechu. Państwa członkowskie będą zobligowane do wprowadzenia odpowiednich regulacji w ciągu 20 miesięcy od publikacji przepisów.

O nowych regulacjach wypowiedział się Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, odpowiedzialny za Unię Energetyczną. Jego zdaniem modernizując i ulepszając budynki w Europie osiągamy kilka celów: niższe rachunki za energię, poprawa zdrowia mieszkańców, chronimy środowisko i zmniejszamy emisję szkodliwych substancji (których ponad jedna trzecia emitowana jest przez budynki). Powstaje także połączenie pomiędzy budynkami a infrastrukturą dla e-mobilności pozwalająca na stabilizację sieci energetycznych. Są to podwaliny, które pozwolą na dalszy rozwój – dodał Maroš Šefčovič.

Tylko dla wybranych

W Polsce sytuacja kierowców posiadających samochody elektryczne, mieszkających w osiedlach bloków jest daleka od ideału. Spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty i deweloperzy często uważają infrastrukturę do ładowania (tę zupełnie bazową, czyli gniazdo z podlicznikiem przy miejscu w hali garażowej lub na parkingu za zbędny luksus). Więcej samochodów elektrycznych będzie dla zarządców osiedli oznaczać konieczność zmierzenia się z nowymi wyzwaniami.

Ekobudynki projektowane z myślą o przyszłości

Ci deweloperzy, którzy budują zgodnie z systemem BREEAM dbają o to by budynki wyposażone były w instalacje umożliwiające ładowanie samochodów elektrycznych już teraz. Niebawem nawet ci, którzy nie koncentrują się na ekologicznych rozwiązaniach będą zobligowani do zapewnienia możliwości ładowania. W krajach nordyckich infrastruktura do ładowania w domach wielorodzinnych powstaje od co najmniej kilku lat. Warto zatem skorzystać z doświadczeń jakie mają zarówno użytkownicy jak i deweloperzy z tamtych rejonów Europy. – Rozwój elektromobilności (…) zmniejsza wydobycie i zużycie paliw kopalnych na potrzeby transportu samochodowego. Pragniemy wzmacniać ten kierunek, właśnie poprzez ułatwianie dostępu do niezbędnej infrastruktury, ale również odpowiadając na potrzeby klientów – powiedział Artur Łeszczyński, koordynator ds. zrównoważonego rozwoju i innowacji w Skanska. Projektowanie niemal zero-energetyczne to nie kwestia najbliższych lat (wielomieszkaniowych 2020, użyteczności publicznej 2018) już dziś architekci muszą mierzyć się z nowymi wyzwaniami.

W drodze do miliona

Posiadaczy aut elektrycznych w Polsce jest relatywnie niewielu – w 2017 roku liczba zarejestrowanych pojazdów tego typu wyniosła 1 068. Dla porównania, w Niemczech zarejestrowano w ubiegłym roku ponad 54 tysiące samochodów elektrycznych, zaś w Norwegii – ponad 33 tysiące. Popularność elektromobilności w Polsce wciąż jednak rośnie. W ubiegłym roku odnotowano ponad 300 procentowy wzrost zainteresowania tym środkiem lokomocji – zaznaczył Artur Łeszczyński.

Wraz z rozwijającym się trendem powstały regulacje prawne. Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która została podpisana przez Prezydenta Andrzeja Dudę w lutym 2018 roku przewiduje konieczność powstawania miejsc ładowania w budynkach wielorodzinnych. Art. 12. 1. ustawy mówi o tym, że część z budynków użyteczności publicznej i mieszkalnych wielorodzinnych mających wewnętrzne i zewnętrzne stanowiska postojowe, powinno być projektowane i budowane, zapewniając moc przyłączeniową pozwalającą wyposażyć te stanowiska w punkty ładowania o mocy nie mniejszej niż 3,7 kW.

Na Gocławiu Skanska zainstalowała słupek zasilający samochody elektryczne zanim była mowa o wyżej wspomnianej ustawie. Obecnie służy on mieszkańcom wybudowanego przez dewelopera Parku Ostrobramska, a w przyszłości ma być on także dostępny dla mieszkańców nowo powstającego Parku Skandynawia. Jak słupek jest rozliczany? – W przypadku tej stacji, wyłącznym decydentem w zakresie jej dostępności do ładowania aut elektrycznych, a także metody rozliczania zużycia energii elektrycznej dystrybuowanej za jej pomocą, jest Wspólnota Mieszkaniowa Park Ostrobramska. Rozwiązania zmierzają jednak w tym kierunku, aby kolejne nasze słupki były możliwie ogólnodostępne dla lokalnego otoczenia, a kierowcy – identyfikowani za pomocą indywidualnych kart RFiD. Dzięki kartom opłata będzie wynikać z rzeczywistego poboru energii – dodał Artur Łeszczyński. Celem jaki mamy osiągnąć w najbliższych latach to milion aut elektrycznych na Polskich drogach. Mamy zatem relatywnie niewiele czasu na inwestowanie w sieci niskiego i średniego napięcia, które będą najbardziej obciążone wraz ze wzrostem popularności aut elektrycznych.

Portfel pełen kart czy aplikacja

Warto dodać, że im bardziej rozbudowana sieć ładowania będzie dostępna a wraz z jej rozwojem upowszechni się inteligentne opomiarowanie tym miej problemów użytkownicy pojazdów elektrycznych będą mieli z ładowaniem i rozliczaniem zużytej energii. Wspomniane karty RFiD pozwalają korzystać ze stacji ładowania sieci Greenway, trójmiejskiej Energi czy Galactico (które przechodzi metamorfozę). Ile kart RFiD zatem powinien mieć użytkownik samochodu elektrycznego aby mieć dostęp do publicznej sieci ładowania? Co się stanie jeśli pojawi się wielu nowych operatorów? Czy będzie możliwe wykorzystywanie jednej wspólnej aplikacji do rozliczania ładowania? Czy wspólnoty mieszkaniowe będą miały możliwość doliczać opłaty za ładowanie (faktyczny pobór) do indywidualnych rachunków za energię? Pytań wciąż zdaje się być więcej niż odpowiedzi. Jednak jakoś w Niemczech, Francji czy Norwegii cały system działa, a entuzjastów elektromobilności przybywa z każdym miesiącem, więc pewnie i my damy radę.

Wojciech Dziwisz kierownik ds. rozwoju biznesu e-mobility w ABB w Polsce pytany o to czy nasz kraj jest gotowy na rewolucję w motoryzacji mówi, że woli o zmianach jakie zachodzą myśleć jak o ewolucji, bo to daje możliwość odpowiedniego przygotowania się do zmian. – Tak jak wszyscy poszukują innowacyjnych technologii, my mamy już doświadczenie z ponad ośmiu lat. Wszystko musi się przekształcać w stabilny otwarty rynek – mówi Dziwisz.