font_preload
PL / EN
Alert 28 maja, 2018 godz. 16:00   
KOMENTUJE: Roma Bojanowicz

Elektromobilność pozwoli walczyć ze smogiem

samochód elektryczny elektromobilność fot. BiznesAlert.pl

Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) popiera propozycję Komisji Europejskiej (z 8 listopada 2017 roku) dotyczącą ustalenia norm emisji spalin. Jego realizacja może stać się głównym impulsem do ograniczenia szkodliwych emisji tlenków azotu i dwutlenków węgla generowanych między innymi przez branżę transportu samochodowego. Z jednej strony, przyczyni się to do wypełnienia postanowień porozumienia paryskiego i wspólnego dążenia do redukcji emisji (plan na lata 2021-2030), z drugiej zaś wesprze europejski rynek samochodów osobowych i lekkich pojazdów użytkowych. W efekcie nastąpi szybsza modernizacja, elektryfikacja i cyfryzacja sektora, co będzie niezwykle korzystne dla społeczeństwa.

Zdaniem PKEE, wewnętrzny rynek unijny wciąż wymaga wypracowania kompleksowych rozwiązań dotyczących elektryfikacji transportu. Chodzi tu przede wszystkim o stworzenie dla całej UE podobnych rozwiązań w zakresie rejestracji starych pojazdów. Ważnym aspektem ma być wprowadzanie działań zachęcających konsumentów do pozbywania się samochodów starych i szkodliwych dla środowiska naturalnego. W kształtowaniu sektora pojazdów elektrycznych, istotny jest również udział systemu zamówień publicznych, ponieważ administracje samorządowe i państwowe wytyczają kierunek dla sektora transportu.

Kolejnym elementem, tworzącym całościowe rozwiązania dotyczące elektryfikacji transportu, jest stworzenie wystarczająco bogatej infrastruktury wspierającej elektromobilność. Szczególny nacisk należy położyć na promowanie rozwoju infrastruktury stacji ładowania i magazynowania energii. Promocja musi być spójna w ramach aktualnie procedowanego prawa i nie może wykluczać jakichkolwiek uczestników rynku.

Zgodnie z propozycją KE, w roku 2030 średni poziom emisji unijnej floty będzie musiał być o 30% niższy niż w roku 2021 – czytamy w publikacji PKEE. Dotyczy to nowych samochodów osobowych i nowych lekkich pojazdów użytkowych. W trakcie tworzenia ostatecznej decyzji Rady UE, uwzględniona powinna zostać opinia Parlamentu Europejskiego. „Możemy się zgodzić na ograniczenie emisji o co najmniej 30 procent do roku 2030 i utrzymanie celu na rok 2025” – czytamy dalej.

W związku z wprowadzeniem transportu niskoemisyjnego oczekuje się rozległych korzyści, do których zaliczyć należy przede wszystkim: niezwykle ważne, dla gęsto zaludnionych obszarów miejskich, czystsze powietrze; lepszy transport miejski; bardziej przyjazne środowisku i cichsze pojazdy; mniejsze uzależnienie od importu ropy naftowej i produkcję nowych rodzajów pojazdów. Elektromobilność jednak niesie ze sobą również wyzwania, takie jak: zapewnienie równowagi konsumpcji i produkcji energii w różnych porach doby oraz budowanie nowych mocy wytwórczych z czystszych źródeł energii.

Jak zauważa PKEE, rozwój transportu niskoemisyjnego przełoży się na znaczny wzrost zatrudnienia. W powiązanych gałęziach wysokotechnologicznego przemysłu pojawi się więc impuls dla rozwoju gospodarczego. Dobrym przykładem jest tu Polska, będąca europejskim liderem w branży produkcji autobusów elektrycznych, sieci zaopatrzenia w podzespoły samochodowe i w sektorze napraw. Nasz kraj nie spoczywa na laurach i trakcie e-mobilnościowej rewolucji chce dalej rozwijać się w tym kierunku. Według PKEE, unijne prawodawstwo powinno wspierać te państwa członkowskie, które na szczeblach krajowych i lokalnych tworzą skuteczne narzędzia, takie jak strefy zero-emisyjne czy dodatkowe opłaty za pojazdy wysoce emisyjne.

Euractiv.com/PKEE/Roma Bojanowicz