font_preload
PL / EN
Alert EurActiv.pl 9 maja, 2018 godz. 15:30   
REDAKCJA

EurActiv.pl: Europa reaguje na decyzję Trumpa ws. Iranu

flaga (Wikipedia/CC)

Unia Europejska na przyszłotygodniowym szczycie w Sofii zajmie się wczorajszą (8 maja) decyzją prezydenta USA o wycofaniu się Waszyngtonu z umowy nuklearnej z Teheranem (Joint Comprehensive Plan of Action – JCPOA). Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec wyrazili natomiast we wspólnym oświadczeniu „zaniepokojenie sytuacją”.

Donald Trump ogłosił swoją decyzję wczoraj wieczorem europejskiego czasu. W Waszyngtonie było wtedy wczesne popołudnie. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk już chwilę później napisał na Twitterze, że działania prezydenta USA spotkają się ze „wspólną europejską odpowiedzią”. Dodał, że podobnie będzie w kwestii amerykańskiej polityki handlowej wobec Europy. „Przywódcy UE zajmą się tymi kwestiami na szczycie w Sofii w przyszłym tygodniu” – zapowiedział Tusk. Szczyt zaplanowany jest na 17 maja.

Donald Tusk o relacjach z Iranem rozmawiał także wczoraj na wspólnej roboczej kolacji z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude’em Junckerem oraz sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Europa zaniepokojona

Wspólne oświadczenie w sprawie decyzji USA dot. umowy z Iranem wydały także Wielka Brytania, Francja i Niemcy, które obok Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin uczestniczyły w negocjowaniu zawartego w lipcu 2015 r. porozumienia sześciu światowych potęg z Teheranem. W myśl umowy Iran ma stopniowo wycofywać się ze swojego wojskowego programu nuklearnego w zamian za znoszenie międzynarodowych sankcji. Donald Trump ostro krytykował jednak porozumienie zawarte jeszcze w czasach jego poprzednika – Baracka Obamy. Uznał je za wyjątkowo niekorzystne dla amerykańskich interesów, stwierdził, że nie wierzy w uczciwość Iranu, a także skrytykował to, że w całym układzie uwzględniono tylko kwestie atomowe, pomijając irański program rakietowy.

Tymczasem Europa uznaje, że Iran wywiązuje się ze swojej części porozumienia, co potwierdzają raporty kontrolerów z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel próbowali przekonać Donalda Trumpa do swoich racji podczas niedawnych wizyt w Waszyngtonie, ale jak się okazuje bezskutecznie. Po ogłoszeniu decyzji prezydenta USA Macron, Merkel i premier Wielkiej Brytanii Theresa May odbyli telekonferencję. W komunikacie napisali, że wiadomości zza oceanu przyjęli „z żalem i zaniepokojeniem”. Zapewnili też, że według tych trzech europejskich krajów umowa z Iranem wciąż obowiązuje, a „świat jest dzięki niej bezpieczniejszym miejscem”. „Wzywamy wszystkie strony układu do dalszego zobowiązania się do jego pełnej implementacji i działania w duchu wspólnej odpowiedzialności” – zaapelowali May, Merkel i Macron.

Apele do USA i Iranu

Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec wezwali także USA do „zapewnienia, że struktury JCPOA są nienaruszone, a podejmowane przez Stany Zjednoczone działania nie powstrzymują pełnej implementacji umowy przez pozostałych sygnatariuszy”. Z kolei do Teheranu zwrócili się z apelem o „powściągliwą reakcję” na decyzję Trumpa, a w szczególności o dalsze dopuszczanie kontrolerów z MAEA o instalacji atomowych. „Nie ma wątpliwości, że irański program nuklearny musi pozostać pokojowy i cywilny. Wychodząc od JCPOA jako od podstawy, zgadzamy się, że istnieją inne poważne kwestie, które są źródłem niepokoju i muszą być rozwiązane” – stwierdzili, nawiązując tym samym do irańskiego programu rozwoju rakiet średniego i długiego zasięgu. Zaznaczyli też, że obecnie porozumienie obowiązuje tylko do 2025 r. i niedługo będzie trzeba zacząć rozmowy o jego przedłużeniu. Wśród innych istotnych kwestii w relacjach z Iranem wymienili także irańskie zaangażowanie w konflikty w Syrii, Jemenie i Iraku.

Theresa May, Angela Merkel i Emmanuel Macron sprzeciwili się także zapowiadanemu przez Trumpa nakładaniu na Iran „nowych poważnych sankcji”. Zapewnili, że Europa nie przewiduje takich kroków. „Iran wciąż powinien być objęty zawieszeniem sankcji, do czego ma prawo tak długo, jak długo przestrzega warunków umowy” – napisali przywódcy trzech europejskich krajów.

EurActiv.pl