font_preload
PL / EN
Atom Energetyka Energia elektryczna OZE 24 kwietnia, 2019 godz. 18:00   

Jak wypełnić lukę po węglu brunatnym? Atom i…czy OZE? (RELACJA)

W ramach 29. edycji konferencji EuroPower dyskusji ,,Jak wypełnić lukę po węglu brunatnym? Energetyka wiatrowa, energetyka jądrowa”. Patronem medialnym wydarzenia jest BiznesAlert.pl.. Fot. BiznesAlert.pl W ramach 29. edycji konferencji EuroPower dyskusji ,,Jak wypełnić lukę po węglu brunatnym? Energetyka wiatrowa, energetyka jądrowa”. Patronem medialnym wydarzenia jest BiznesAlert.pl.. Fot. BiznesAlert.pl

Uczestnicy dyskusji ,,Jak wypełnić lukę po węglu brunatnym? Energetyka wiatrowa, energetyka jądrowa” spierali się o strategię energetyczną Polski podczas 29. edycji konferencji EuroPower. Biznesalert.pl jest patronem medialnym wydarzenia.

Czy Polska podąży śladami Niemiec?

– Mamy przed sobą dwa rozwiązania: albo pójść drogą Niemiec, które za Energiewende płacą 26 mld euro rocznie, albo rozwijać Odnawialne Źródła Energii (OZE) w takim zakresie, w jakim jesteśmy w stanie. Gdybyśmy poszli drogą Niemiec polskie gospodarstwa domowe zapłaciłyby za energię przeciętnie 5 tys. złotych rocznie. To strasznie kosztowne i nieskuteczne – powiedział prof. Andrzej Strupczewski, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Jądrowego w Narodowym Centrum Badań Jądrowych. – Rozwijajmy OZE, bo musimy mieć źródła rezerwowe. Jednak nadal potrzebujemy innego źródła do budowy innego niż węglowy systemu elektroenergetycznego, które będzie źródłem podstawowym. Mogą nim być elektrownie jądrowe. Energia z atomu jest dużo tańsza niż z innych źródeł i to przez cały czas eksploatacji elektrowni jądrowej, czyli przez 60 lat. Jeżeli Polskę stać na farmy wiatrowe, to stać ją także na atom. Kwestia do rozwiązania to jak dostać pieniądze na realizację takiego projektu

Przekonywał, że Polska może zbudować elektrownię jądrową szybciej niż zakłada projekt strategii energetycznej do 2040 roku, czyli do 2033 roku. – Możemy zbudować ją już w 2031 roku. Rok 2033 to raczej zabezpieczenie na wypadek ewentualnych opóźnień – mówił. Jego zdaniem decyzji w sprawie realizacji projektu nie należy się spodziewać wcześniej niż przed 1 styczniem 2020 roku.

Offshore napędzi polską energetykę

Monika Morawiecka, prezes PGE Baltica powiedziała, że Polska powinna inwestować w OZE, ale proces ten musi być realizowany w sposób odpowiedzialny i stopniowy. – PGE zawsze podchodziło do rozwoju systemu odpowiedzialnie z punktu widzenia odbiorcy końcowego. Ma być bezpiecznie, tanio i czysto. Do tej pory się nie dawało. Było coś za coś. Teraz sytuacja się zmienia. Nie ma możliwości, żeby w kilka lat 50 procent energii w Polsce pochodziło z OZE. To proces, który wymaga czasu – dodała.

Według niej szansą jest rozwój morskiej energetyki wiatrowej. – Nie należy straszyć kosztami OZE. One są do udźwignięcia – stwierdziła. Jej zdaniem budowa offshore wymaga jednak uporządkowania legislacji. – Ustawa dedykowana offshore’owi uporządkowałaby sytuację w sektorze i umożliwiłaby inwestycje. Obecnie inwestorzy muszą podejmować zbyt wielkie ryzyko, chcąc budować morskie wiatraki – dodała.

Rezygnacja z węgla? Nie tak szybko

Polska chce dywersyfikować swój miks energetyczny, ale nadal węgiel będzie napędzał polskie elektrownie. W tym kontekście Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej podkreślił, że sektor wydobywczy jest źródłem łańcucha wartości. – Jeżeli mówimy o sprawiedliwej transformacji, to musimy się zastanowić co powstanie w miejsce PGG, albo sektora wydobywczego i jak te firmy i ich pracownicy będą wpisywać się w rynek – mówił.

Zaznaczył jednak, że spółka szuka nowych szans rynkowych. – PGG powinna być liderem w poszukiwaniu nowych sposobów wykorzystania swoich aktywów – dodał. Jego zdaniem jednym z nich jest karbochemia.

Podkreślił przy tym, że działalność wydobywcza pozostaje rentowna. – Opiera się ona na długoterminowych kontraktach i długofalowej współpracy. W dającej się przewidzieć przyszłości nie widzimy zagrożeń dla tej działalności. Chcemy się skupić na tym, aby nasze wydobycie było bardziej efektywne i tańsze – stwierdził prezes PGG. Dodał przy tym, że spółka chce skorzystać z funduszy unijnych na rzecz transformacji regionów pogórniczych. Wspomniał również, że PGG złożyło wnioski o dofinansowanie trzech projektów w tym związanych z fotowoltaiką.

Zdaniem Doroty Dębińskiej-Pokorskiej, partnera w PwC, na Śląsku powinny się pojawić inwestycje w nowoczesne technologie, ale nie w węgiel. – Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że na Śląsku pojawiają się inwestycje, z których skorzystałyby morskie farmy wiatrowe na Bałtyku. Dlaczego nie? – powiedziała.

Grzegorz Podlewski, wiceprzewodniczący zarządu Górnośląskiej-Zagłębiowskiej Metropolii na Śląsku, stwierdził, że już powstało wiele nowych branż. – Mamy jeszcze wiele terenów inwestycyjnych, w tym pogórniczych. Istnieją szanse, aby pojawili się tam inwestorzy, którzy w ramach przemysłu 4.0 zechcą lokować swoje środki w nowe przedsięwzięcia – dodał.