BiznesAlert.pl http://biznesalert.pl Rynek Opinii Fri, 23 Feb 2018 08:00:38 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.7.9 Na koniec tygodnia ceny ropy w USA niemal bez zmian http://biznesalert.pl/ropa-ceny-ropy-usa-23-02/ http://biznesalert.pl/ropa-ceny-ropy-usa-23-02/#respond Fri, 23 Feb 2018 08:00:38 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126996 Ropa w USA jest wyceniana niemal bez zmian, a cena surowca jest coraz bliżej 63 dolarów za baryłkę. Zapasy surowca są niższe, jego produkcja też, ale eksport w górę – podają maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 62,74 USD, po zniżce […]

Artykuł Na koniec tygodnia ceny ropy w USA niemal bez zmian pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Ropa w USA jest wyceniana niemal bez zmian, a cena surowca jest coraz bliżej 63 dolarów za baryłkę. Zapasy surowca są niższe, jego produkcja też, ale eksport w górę – podają maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 62,74 USD, po zniżce o 3 centy.

Stan na piątek

Brent w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie tanieje o 8 centów do 66,31 USD za baryłkę. Inwestorzy poznali dane o zapasach paliw w USA. Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu spadły o 1,62 mln baryłek, czyli 0,4 proc., do 420,48 mln baryłek – poinformował w środę amerykański Departament Energii (DoE). To najmocniejszy spadek zapasów ropy w USA od 5 tygodni. Ankietowani przez Bloomberga analitycy oczekiwali tymczasem wzrostu zapasów o 2,9 mln baryłek.

Zapasy i rezerwy

Zmalały też zapasy ropy w punkcie składowania i przesyłu ropy – w Cushing – już 9. tydzień z rzędu – do 30 mln baryłek. Spadła również produkcja ropy w USA – po raz pierwszy od początków stycznia – do 10,3 mln baryłek dziennie – podał DoE. Za to wzrósł eksport amerykańskiej ropy – do 2 mln baryłek dziennie. „Myślę, że rynek mniej niepokoi się o poziom produkcji ropy w USA, która była niższa” – mówi Daniel Hynes, starszy strateg ds. rynku surowców w Australia & New Zealand Banking Group.

„Zaskoczeniem był natomiast spadek amerykańskich rezerw ropy. Ale spodziewam się, że w ciągu najbliższych kilku tygodni te zapasy wzrosną” – dodaje. W czwartek ropa w USA na NYMEX zdrożała o 1,09 USD do 62,77 USD za baryłkę. W ubiegłym tygodniu ropa WTI na NYMEX zdrożała o 4,2 proc. Ten tydzień może zakończyć zwyżką o 1,7 proc.

Polska Agencja Prasowa

Artykuł Na koniec tygodnia ceny ropy w USA niemal bez zmian pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/ropa-ceny-ropy-usa-23-02/feed/ 0
Energa inwestuje w geotermię w Kaliszu, by ograniczyć emisje http://biznesalert.pl/energa-kalisz-geotermia/ http://biznesalert.pl/energa-kalisz-geotermia/#respond Fri, 23 Feb 2018 07:45:02 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126994 Energa Wytwarzanie współpracuje z Miastem Kalisz w celu ograniczenia emisji CO2. Podejmowane są przedsięwzięcia o charakterze proekologicznym w celu wykorzystania zmodernizowanej infrastruktury ciepłowniczej spółki w walce ze smogiem. Planowane są inwestycje mające na względzie dotrzymanie zaostrzonych norm ochrony środowiska. Spółka Grupy Energa podpisała z Prezydentem Kalisza list intencyjny dotyczący wykorzystania ciepła pochodzącego z wód geotermalnych […]

Artykuł Energa inwestuje w geotermię w Kaliszu, by ograniczyć emisje pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Energa Wytwarzanie współpracuje z Miastem Kalisz w celu ograniczenia emisji CO2. Podejmowane są przedsięwzięcia o charakterze proekologicznym w celu wykorzystania zmodernizowanej infrastruktury ciepłowniczej spółki w walce ze smogiem. Planowane są inwestycje mające na względzie dotrzymanie zaostrzonych norm ochrony środowiska. Spółka Grupy Energa podpisała z Prezydentem Kalisza list intencyjny dotyczący wykorzystania ciepła pochodzącego z wód geotermalnych na terenie miasta.

Władze Kalisza podjęły inicjatywę zbadania zasobów i możliwości eksploatacji wód geotermalnych na terenie miasta. List intencyjny w sprawie współpracy w celu wykorzystania ciepła pochodzącego z tych odnawialnych źródeł geotermalnych do ogrzewania miasta podpisali: Prezydent Kalisza, Grzegorz Sapiński oraz Prezes Zarządu Energa Wytwarzanie, Piotr Meler.

Ciepło z wód geotermalnych

W Kaliszu mają być zbadane zasoby oraz możliwości eksploatacji wód geotermalnych znajdując się na terenie miasta. Niezbędne będzie wykonanie odwiertu poszukiwawczo – rozpoznawczego na terenie Elektrociepłowni Piwonice (należącej do Energi), który pozwoli na ocenę parametrów złoża. Do odjęcia decyzji o przydatności i ekonomiki eksploatacji złóż do celów ciepłowniczych konieczne jest bowiem określenie wydajności, temperatury, mineralizacji i składu chemicznego wód termalnych. Jeżeli temperatura wód geotermalnych znajdujących się na terenie Kalisza będzie miała ok. 60 °C, to zasadne stanie się wykorzystanie zasobów wód geotermalnych jako wsparcia produkcji energii cieplnej (ogrzewanie, przygotowanie ciepłej wody użytkowej).

– Ciepło pozyskane ze złóż wód geotermalnych może trafić do lokalnych odbiorców przy wykorzystaniu infrastruktury ciepłowniczej Energi – powiedział Piotr Meler, prezes Zarządu Energa Wytwarzanie SA. – Energa kładzie bardzo duży nacisk na pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych, a Miasto Kalisz ma podobne do naszych priorytety, związane z ochroną środowiska. Wody geotermalne to rozwiązanie ekologiczne, które oznacza również oszczędności finansowe. Ich wykorzystanie to bardzo rozsądny kierunek. Wspieramy tego rodzaju przedsięwzięcia, w których nasza infrastruktura oraz doświadczenie mogą być pomocne. Cieszę się, że z dobrej współpracy z samorządem także w zakresie innowacyjnych projektów proekologicznych.

Po etapie rozpoznawczym nastąpi analiza całego przedsięwzięcia. Deklaracja Energa Wytwarzanie o potencjalnie możliwym zagospodarowaniu wydobytych ciepłych wód geotermalnych pozwoli miastu ubiegać się o dofinansowanie z NFOS na wykonanie otworu badawczego w wysokości kilkunastu milionów złotych.

– Grupa Energa jest bardzo otwarta na współpracę z miastem na wielu płaszczyznach – powiedział Prezydent Kalisza, Grzegorz Sapiński podczas konferencji 15 lutego br. – Podpisany list intencyjny wpisuje się w nasze działania na rzecz ochrony środowiska.

Ciepło Prace geologiczne mają potrwać 17 miesięcy, ich rozpoczęcie jest uzależnione od pozyskania dofinansowania na przedsięwzięcia związane z realizacją odwiertu i zbadaniem złoża. Na ten cel możliwe jest uzyskanie dofinansowania ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Mniej dymiących kominów

Jednym z założeń listu intencyjnego władz samorządowych Kalisza z Energą jest wspólna walka ze smogiem i przekroczeniami dopuszczalnych poziomów dla pyłów PM10 i PM 2,5 oraz ograniczenie niskiej emisji CO2 w celu poprawy stanu powietrza w Kaliszu, ze szczególnym uwzględnieniem historycznego centrum miasta, w którym – ze względu na ukształtowanie terenu – problem smogu jest najbardziej dotkliwy.

– Dzięki współpracy z kaliskim samorządem w centrum miasta przestają dymić kolejne kominy – powiedział Marek Bartczak, prezes Zarządu Energa Ciepło Kaliskie. – W najbliższym tygodniach, na Głównym Rynku rozpoczniemy prace, związane z położeniem ciepłociągu. To umożliwi ogrzewanie niemal całej starówki. Stajemy się czymś w rodzaju centralnego ogrzewania dla starej substancji mieszkaniowej miasta. Niedawno oddaliśmy budynek przy ulicy Piskorzewskiej. To oznacza ponad dwadzieścia pieców mniej w centrum miasta. W dalszej kolejności są budynki przy Kościuszki i Złotej. Dzięki temu przestanie dymić kolejnych kilkadziesiąt kominów. MZBM, do którego należą te budynki to oczywiście nie nasz jedyny kontrahent. Zgłaszają się do nas kolejni zarządcy kamienic, a to dopiero początek procesu, dzięki któremu zmniejszone zostaną koszt produkcji ciepła i emisja pyłów.

W Kaliszu planowana jest budowa bloku biomasowego. Ciepło pozyskane z zasobów geotermalnych może być uzupełnieniem w zapewnieniu odbiorcom proekologicznej energii wykorzystywanej do ogrzewania.

Energa

Artykuł Energa inwestuje w geotermię w Kaliszu, by ograniczyć emisje pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/energa-kalisz-geotermia/feed/ 0
Mieszkańcy Inowrocławia będą jeździć autobusami elektrycznymi Volvo http://biznesalert.pl/volvo-inowroclaw-autobusy-elektryczne/ http://biznesalert.pl/volvo-inowroclaw-autobusy-elektryczne/#respond Fri, 23 Feb 2018 07:30:37 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126991 Volvo Polska wygrało przetarg na dostawę 16 zelektryfikowanych autobusów miejskich do Inowrocławia: ośmiu całkowicie elektrycznych i ośmiu elektryczno-hybrydowych. Będzie to pierwsze w Polsce zamówienie na autobusy o napędzie elektryczno-hybrydowym (typu plug-in). Inowrocław to z kolei pierwsze w Polsce miasto, w którym po realizacji zamówienia flota autobusów miejskich będzie całkowicie zelektryfikowana. Rozpisany przez miasto przetarg na […]

Artykuł Mieszkańcy Inowrocławia będą jeździć autobusami elektrycznymi Volvo pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Volvo Polska wygrało przetarg na dostawę 16 zelektryfikowanych autobusów miejskich do Inowrocławia: ośmiu całkowicie elektrycznych i ośmiu elektryczno-hybrydowych. Będzie to pierwsze w Polsce zamówienie na autobusy o napędzie elektryczno-hybrydowym (typu plug-in). Inowrocław to z kolei pierwsze w Polsce miasto, w którym po realizacji zamówienia flota autobusów miejskich będzie całkowicie zelektryfikowana.

Rozpisany przez miasto przetarg na dostawę 16 nowych autobusów miejskich składał się z dwóch części: 8 autobusów w całości elektrycznych oraz 8 elektryczno-hybrydowych (typu plug-in). Te ostatnie różnią się od klasycznych hybryd tym, że poruszać się mogą bezemisyjnie – wyłącznie na silniku elektrycznym – niezależnie od prędkości i warunków, a ładowanie baterii odbywa się podczas hamowania oraz z ładowarki zewnętrznej. W obu przypadkach wybrana została oferta Volvo Buses, firma dostarczy do Inowrocławia 8 autobusów Volvo 7900 Electric i tyle samo Volvo 7900 Electric Hybrid.

– Bardzo się cieszymy, że będziemy mogli dostarczyć do Inowrocławia pierwsze w Polsce autobusy o innowacyjnym napędzie elektryczno-hybrydowym, a także pojazdy całkowicie elektryczne. Jesteśmy też dumni z faktu, że dzięki dostawom naszych autobusów Inowrocław stanie się pierwszym w Polsce miastem, którego tabor komunikacji miejskiej składać się będzie wyłącznie z pojazdów zelektryfikowanych. Volvo, jako jedyny producent, już kilka lat temu zrezygnowało z produkcji autobusów miejskich o napędzie wyłącznie spalinowym, w naszej wrocławskiej fabryce wytwarzamy tylko pojazdy wykorzystujące napęd elektryczny. Przykład Inowrocławia pokazuje, że w tym samym kierunku podążają miasta i operatorzy transportu publicznego w Polsce. Mam nadzieję, ze wkrótce będziemy mogli dostarczać kolejne zelektryfikowane autobusy do polskich miast, mówi Małgorzata Durda, dyrektor Volvo Buses na Polskę i Kraje Bałtyckie.

Autobusy o napędzie elektryczno-hybrydowym (plug-in) tym różnią się od tradycyjnych hybryd, że na większości trasy zasilane są wyłącznie energią elektryczną – niewielki silnik spalinowy pełni jedynie funkcję pomocniczą. Taki autobus przejechać może w trybie elektrycznym ok. 70 proc. trasy (w zależności od warunków, w jakich porusza się autobus), a doładowanie baterii odbywa się na przystankach końcowych i trwa jedynie trzy do sześciu minut – po tak krótkim czasie autobus może ruszać w trasę. Elektryczne hybrydy mogą też być ładowane przy pomocy funkcji plug-in – np. w zajezdni. Oba rozwiązania zostaną zastosowane w przypadku Inowrocławia.

Elektryczne hybrydy (plug-in) zużywają o 60 proc. mniej paliwa od autobusów z silnikiem diesla, a emisja dwutlenku węgla zostaje zredukowana aż o 75 do 90 proc. Dla porównania – tradycyjne hybrydy zużywają ok. 40 proc. mniej paliwa i emitują 40-50 proc. mniej szkodliwych substancji od autobusów spalinowych.

W przypadku elektrycznych hybryd istnieje ponadto możliwość zaprogramowania, w którym momencie autobus będzie wykorzystywał napęd elektryczny, a w którym spalinowy. System umożliwia dokładne skalkulowanie zapotrzebowania na energię na danej trasie i wgranie do komputera sterującego pracą jednostki napędowej algorytmu, który automatycznie, po odczytaniu danych z GPS, przełączy napęd ze spalinowego na elektryczny w strefach nisko – bądź zero-emisyjnych – np. w okolicach szkół, szpitali, osiedli mieszkaniowych czy centrów miast.

– Z perspektywy miast to rozwiązanie wydaje się być bardzo interesujące, pozwala na zupełnie inne spojrzenie na kwestie projektowania. Możliwe jest tworzenie stref zero-emisyjnych, wolnych od spalin – elektryczna hybryda ma możliwość przejazdu w pełni elektrycznego w takich strefach. Co więcej – autobus taki może mieć np. przystanek wewnątrz galerii handlowej – gdzie będzie się poruszał wyłącznie przy wykorzystaniu energii elektrycznej, a więc cicho i bezemisyjnie, mówi Małgorzata Durda.

Wnętrze Volvo 7900 Electric i Volvo 7900 Electric Hybrid konfigurowane może być w zależności od potrzeb zamawiającego. W przypadku pojazdów dla Inowrocławia wymogiem były: monitoring, system informacji pasażerskiej z nagłośnieniem, klimatyzacja, porty USB do ładowania urządzeń mobilnych.

Oba typy autobusów dla Inowrocławia zostaną w całości wyprodukowane w Polsce, we wrocławskiej fabryce Volvo. W przypadku Volvo 7900 Electric będzie to pierwsza dostawa całkowicie elektrycznych autobusów tego producenta w Polsce, w przypadku Volvo 7900 Electric Hybrid – w ogóle pierwsza dostawa pojazdów o takim napędzie w naszym kraju. Do tej pory Volvo dostarczało przede wszystkim autobusy o tradycyjnym napędzie hybrydowym. W Polsce hybrydy Volvo jeżdżą we Wrocławiu, Sosnowcu, Inowrocławiu, Tarnowskich Górach i Warszawie, a ostatnio firma wygrała przetargi na dostawę tego typu pojazdów do Krakowa, Jeleniej Góry, Białegostoku i Krosna. W ub. roku Volvo dostarczyło 35 hybryd do Sosnowca – to największa obecnie w Polsce flota autobusów o napędzie hybrydowym.

Do tej pory Volvo na całym świecie dostarczyło operatorom transportu publicznego ponad 3,8 tys. zelektryfikowanych autobusów.

Volvo

Artykuł Mieszkańcy Inowrocławia będą jeździć autobusami elektrycznymi Volvo pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/volvo-inowroclaw-autobusy-elektryczne/feed/ 0
Świrski dla „Rz”: Polska długoterminowej potrzebuje polityki energetycznej http://biznesalert.pl/konrad-swirski-polska-polityka-energetyczna/ http://biznesalert.pl/konrad-swirski-polska-polityka-energetyczna/#respond Fri, 23 Feb 2018 07:15:33 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126987 Na temat przyszłego miksu energetycznego Polski oraz perspektyw dla inwestycji budowy elektrowni jądrowej w naszym kraju mówił w programie #RZECZoBIZNESIE prof. Konrad Świrski, wykładowca Politechniki Warszawskiej i prezes Transition Technologies. Za mały udział OZE Według gościa programu „Rzeczpospolitej” brakuje nam ogólnonarodowej polityki energetycznej i w efekcie problemy strategiczne związane z miksem energetycznym dalej są otwarte […]

Artykuł Świrski dla „Rz”: Polska długoterminowej potrzebuje polityki energetycznej pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Na temat przyszłego miksu energetycznego Polski oraz perspektyw dla inwestycji budowy elektrowni jądrowej w naszym kraju mówił w programie #RZECZoBIZNESIE prof. Konrad Świrski, wykładowca Politechniki Warszawskiej i prezes Transition Technologies.

Za mały udział OZE

Według gościa programu „Rzeczpospolitej” brakuje nam ogólnonarodowej polityki energetycznej i w efekcie problemy strategiczne związane z miksem energetycznym dalej są otwarte i w kolejnych latach będą się pogłębiać. Jak podkreślił, na energetykę trzeba patrzeć w perspektywie 20-30 letniej.

Według prof. Świrskiego źródła OZE powinny niebawem mieć 30-procentowy udział w naszym miksie energetycznym, ale trzeba też wypełnić brakującą lukę związaną z ograniczaniem energetyki węglowej np. przez źródła gazowe albo przez elektrownię jądrową. Jednak jak zaznaczył, obie te opcje są problematyczne, bo w przypadku budowy nowych źródeł gazowych będziemy zmuszeni do zwiększania importu błękitnego paliwa, a budowa bloków jądrowych idziemy wbrew trendom światowym, bo świat idzie zupełnie w inną stronę niż budowa wielkich instalacji.

Co dalej z atomem?

Według prof. Świrskiego powstanie w Polsce elektrowni jądrowej stoi pod wielkim znakiem zapytania, nawet jeśli zapadnie pozytywna decyzja rządu w tej sprawie. – Wszyscy inwestorzy zainteresowani są rzeczą, która jest prosta, szybka i wymienialna. Nikt nie jest zainteresowany czymś, co jest skomplikowane i działa przez 40 lat. Za 10 lat może się pojawić regulacja z UE, która zamknie elektrownie jądrowe – powiedział Konrad Świrski w programie #RZECZoBIZNESIE. Jak tłumaczył, świat przechodzimy z wielkich scentralizowanych elektrowni w kierunku małych czy zdecentralizowanych, powtarzalnych prosto budowanych instalacji.

Jeśli chodzi o osiągnięcie przez nasz kraj wymaganego poziomu udziału źródeł OZE w miksie energetycznym, to jedynym rozwiązaniem według prof. Świrskiego są inwestycje w morską energetykę wiatrową.

Rzeczpospolita

Artykuł Świrski dla „Rz”: Polska długoterminowej potrzebuje polityki energetycznej pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/konrad-swirski-polska-polityka-energetyczna/feed/ 0
Wiceprezes PIGEOR: Energia z węgla będzie coraz droższa http://biznesalert.pl/pigeor-energia-elektryczna-wegiel/ http://biznesalert.pl/pigeor-energia-elektryczna-wegiel/#respond Fri, 23 Feb 2018 07:00:44 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126985 Polityka energetyczna oparta na węglu spowoduje nieuchronny wzrost kosztów dla konsumentów, prognozowany na poziomie 4 proc. rocznie – szacują eksperci. To z kolei skłoni gospodarstwa domowe do inwestycji we własne źródła energii. Koszt energii wyprodukowanej przez własną instalację fotowoltaiczną nie przekracza dzisiaj 0,30 zł/kWh. Dane Instytutu Energii Odnawialnej pokazują, że na zamontowanie takich instalacji z […]

Artykuł Wiceprezes PIGEOR: Energia z węgla będzie coraz droższa pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Polityka energetyczna oparta na węglu spowoduje nieuchronny wzrost kosztów dla konsumentów, prognozowany na poziomie 4 proc. rocznie – szacują eksperci. To z kolei skłoni gospodarstwa domowe do inwestycji we własne źródła energii. Koszt energii wyprodukowanej przez własną instalację fotowoltaiczną nie przekracza dzisiaj 0,30 zł/kWh. Dane Instytutu Energii Odnawialnej pokazują, że na zamontowanie takich instalacji z roku na rok decyduje się coraz więcej osób – mówi wiceprezes  Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej (PIGEOR) Tomasz Podgajniak.

– Prosumenci zaczną się przekonywać do OZE już wkrótce – kiedy tylko się okaże, że wszystkie przedsięwzięcia dotyczące energetyki słonecznej powodują, że spadają im opłaty za energię. W pierwszej kolejności zrobią to zamożniejsi właściciele budynków mieszkalnych. Dla nich będzie to jeszcze bardziej opłacalne, ponieważ zwykle są to budynki nowoczesne, termoizolowane, a więc i koszty pozyskania energii są inne – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Podgajniak, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej.

Przy aktualnej polityce energetycznej, która zakłada wsparcie przede wszystkim dla energetyki węglowej, ceny energii dla konsumentów będą nieuchronnie rosnąć – prognozuje Instytut Energetyki Odnawialnej. Ikea, która wprowadziła niedawno do komercyjnej sprzedaży panele fotowoltaiczne do zamontowania w domu, wyliczyła, że do 2021 roku ceny energii elektrycznej będą rosnąć o ok. 4 proc. rocznie, co daje łączny wzrost na poziomie 20 proc.

W tej chwili średnia cena energii pozyskiwanej z sieci dla gospodarstw domowych to około 0,65 zł/kWh. Natomiast koszt energii wyprodukowanej przez własną instalację fotowoltaiczną nie przekracza 0,30 zł/kWh.

– Jeżeli tempo spadku kosztów w fotowoltaice będzie tak szybkie jak dotychczas, nie ma w Polsce żadnego sektora, który byłby w stanie z nią konkurować. W takim przypadku opłaca się kupić jeden albo nawet dwa akumulatory za 350 zł i w dzień ogrzewać, a w nocy tylko się oświetlać, ewentualnie oglądać telewizję – i mamy 100 proc. zapotrzebowania na energię pokryte z własnego dachu – mówi Tomasz Podgajniak.

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu „Rynek fotowoltaiki w Polsce”, opracowanego przez Instytut Energii Odnawialnej, łączna moc zainstalowana w systemach fotowoltaicznych w Polsce w 2016 roku wyniosła ok. 199 MW, z czego połowa to moc zainstalowana w mikroinstalacjach podłączonych do sieci, które nie korzystają z systemu zielonych certyfikatów. Głównymi wytwórcami energii w takich mikroinstalacjach są osoby fizyczne, które w 90 proc. przypadków mają mniejsze instalacje, do 10 kW.

W samym 2016 roku w fotowoltaice powstało ponad 101 MW nowych mocy (z czego około 73 MW zainstalowanych w mikroinstalacjach), a obroty na tym rynku sięgnęły ok. 550 mln zł. Dane IEO wskazują, że w tej chwili fotowoltaika najprężniej rozwija się właśnie w segmencie osób fizycznych.

– Energetyka prosumencka na pewno za chwilę się rozwinie. 15-proc. udział właścicieli budynków mieszkalnych w całym rynku to klienci, których w pierwszej kolejności straci energetyka konwencjonalna. Tym samym zacznie bankrutować, bo nie będzie miała przychodów. Nie da się natomiast w nieskończoność podnosić cen energii, bo nikt jej nie kupi, a w szczególności gospodarka. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że tak długo jak słońce, wiatr i woda nie są opodatkowane drakońskimi podatkami, tak długo paliwo jest za darmo – mówi Tomasz Podgajniak.

Wiceprezes PIGEOR podkreśla, że w OZE głównym kosztem jest kapitał, który trzeba zainwestować w instalację fotowoltaiczną, natomiast ten wydatek w niedługim czasie się zwraca.

– Ponieważ koszty kapitałowe zależą od kosztów energii, mamy do czynienia ze sprzężeniem zwrotnym. Im tańsza będzie energia, tym mniejsze będą nakłady inwestycyjne, więc docelowo energetyka odnawialna wygra. Co do tego nie ma wątpliwości, pytanie, w jakim czasie to nastąpi. Natomiast w przypadku energetyki tradycyjnej, konwencjonalnej, elektrowni cieplnych, które wykorzystują paliwa stałe lub gaz, istotnym kosztem wytworzenia energii jest właśnie paliwo, to jest koszt zmienny. Dzisiaj w przypadku węgla to jest 12–13 zł za GJ, w przypadku biomasy 30–40 zł, a w przypadku gazu ziemnego – około 40 zł. Te koszty wcale nie będą malały, ponieważ paliw będzie coraz mniej – mówi Tomasz Podgajniak.

Wiceprezes PIGEOR zwraca też uwagę na fakt, że dzisiejsze niskie koszty funkcjonowania energetyki konwencjonalnej wynikają wyłącznie z faktu, że w latach 70. i 80. poniesiono ogromne nakłady na budowę sektora energetycznego w Polsce.

– To wtedy zbudowaliśmy większość potencjału, który dzisiaj jest. On był potem modernizowany, ale nie pamiętam, żeby powstała jakaś nowa elektrownia po 1990 roku – mówi Tomasz Podgajniak. – OZE mają co najmniej kilka zalet, przede wszystkim wykorzystują zasób, który dociera do nas za darmo, więc z czasem koszty będą coraz mniejsze. Ta energetyka może być instalowana wszędzie, bzdurą jest mówienie, że w Polsce nie ma ku temu warunków słonecznych czy wiatrowych. Gorzej z hydrologicznymi, ale i to dałoby się poprawić. Ogółem krajowe zasoby OZE są wystarczające, żeby docelowo pokryć wszystkie nasze potrzeby.

Jak ocenia, przy obecnej rosnącej wydajności paneli fotowoltaicznych, 11 tys. km kw. paneli słonecznych pozwoliłoby pokryć krajowe zapotrzebowanie energetyczne. Fotowoltaika jest coraz tańsza, dlatego z czasem takie inwestycje będą coraz łatwiej dostępne. Może to spowodować całkowitą zmianę podejścia konsumentów do wykorzystania zasobów i oszczędzania energii.

– Kiedy konsument staje się prosumentem, zmienia swoją optykę. Zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie marnuje pozyskiwanej energii albo jak ją wykorzystywać w sposób optymalny. Dzisiaj nie zastanawiam się, czy włączyć czajnik, żeby zrobić herbatę o godzinie 20.00 czy 6.00 rano, robię ją wtedy, kiedy chcę. Ale za chwilę może się okazać, że opłaca mi się włączyć lodówkę o godzinie 12, w dolinie cenowej, a wyłączyć ją o 20.00, kiedy system ma największe zapotrzebowanie i ceny powinny być jak najwyższe – mówi wiceprezes PIGEOR.

Newseria.pl

Artykuł Wiceprezes PIGEOR: Energia z węgla będzie coraz droższa pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/pigeor-energia-elektryczna-wegiel/feed/ 0
Woźniak: PGNiG chce mieć jak najwięcej własnego gazu, bo jest najtańszy http://biznesalert.pl/wozniak-pgnig-gaz-norwegia-polska/ http://biznesalert.pl/wozniak-pgnig-gaz-norwegia-polska/#respond Fri, 23 Feb 2018 06:45:40 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126983 Własny gaz zawsze będzie najtańszy i konkurencyjny cenowo, nie ma znaczenia czy pochodzi z Polski, czy z Norwegii – mówi w rozmowie z PAP prezes PGNiG Piotr Woźniak. Dlatego chcemy mieć jak największy udział własnego gazu w naszym portfelu – dodaje. Aktywność PGNiG w Norwegii W 2022 r. planowany jest początek przesyłu gazu ze złóż […]

Artykuł Woźniak: PGNiG chce mieć jak najwięcej własnego gazu, bo jest najtańszy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Własny gaz zawsze będzie najtańszy i konkurencyjny cenowo, nie ma znaczenia czy pochodzi z Polski, czy z Norwegii – mówi w rozmowie z PAP prezes PGNiG Piotr Woźniak. Dlatego chcemy mieć jak największy udział własnego gazu w naszym portfelu – dodaje.

Aktywność PGNiG w Norwegii

W 2022 r. planowany jest początek przesyłu gazu ze złóż na Szelfie Norweskim Morza Północnego, przez Danię i podmorski gazociąg Baltic Pipe do Polski. Wtedy właśnie PGNiG planuje osiągnąć w Norwegii wydobycie własnego gazu na poziomie ok. 2,5 mld m sześc. rocznie. To prawie pięciokrotnie więcej niż obecnie, bo w 2017 r. z norweskich złóż PGNiG wyprodukowało ok. 550 mln m sześc.

Osiągnięcie założonego celu oznacza konieczność nabycia udziałów w kolejnych złożach. „Prowadzimy poszukiwania nowych złóż, pozyskujemy kolejne koncesje. Zadanie nie jest trywialne, ale też nie spieszymy się zanadto, pozostajemy konserwatywni w swoich oczekiwaniach co do ekonomiki złóż” – powiedział Woźniak. „Prawie pięć lat na realizację inwestycji to czas wystarczający” – ocenił.

W połowie stycznia b.r. PGNiG pozyskało dwie kolejne, nowe koncesje poszukiwawczo-rozpoznawcze na Morzu Norweskim. Jak podkreślił prezes Woźniak, zakup udziałów w norweskich złożach odbywa się w różny sposób. „Mamy kilka możliwości inwestycyjnych, rozpoczynając od koncesji rozpoznawczych, poprzez złoża, które są na ostatnim etapie udostępnień oraz te, które już produkują. Wszystkie bierzemy pod uwagę” – wyjaśnił.

Norweski rynek

Jak dodał, na Morzu Północnym jest coraz więcej partnerów, którzy „grają” koncesjami; wykupują je, dzielą i wymieniają. „Zasady, którymi rządzi się ten rynek są bezpieczne” – ocenił, dodając, że spółka na norweskim rynku „czuje się mocno”, a transakcje, które tam zawiera „oparte są o bardzo konserwatywne założenia”. „W stosunku do sprzedających jesteśmy wymagający zarówno, co do warunków dostaw, jak i w przypadku kupna udziałów w złożach. Bardzo starannie kalkulujemy prawdopodobieństwo odkryć. Te procesy przebiegają bez pośpiechu i wymagają bardzo wiele pracy” – podkreślił Woźniak.

Przypomniał jednocześnie, że na norweskich koncesjach PGNiG ciągle prowadzone są prace poszukiwawcze i rozpoznawcze. „Nawet jeśli na części z nich wydobycie dopiero się rozpoczęło lub rozpocznie niebawem, to gdy zaczną one produkować +pełną parą+, uzyskamy z Norwegii 0,8 mld m. błękitnego surowca. Jeśli dokonamy akwizycji nowego dużego złoża, szybko +dobijemy+ do 2 mld m. sześc.” – ocenił.

W Norwegii od ponad 10 lat działa spółka córka PGNiG – PGNiG Upstream Norway. Obecnie ma udziały w 21 koncesjach, wydobywa gaz i ropę naftową ze złóż Skarv, Vilje, Morvin, Vale, Gina Krog. Wydobycie ze złoża Gina Krog rozpoczęło się na przełomie czerwca i lipca 2017 r. Trwają również prace nad zagospodarowaniem złóż Storklakken i Snadd, z których wydobycie rozpocznie się w roku 2020. W ciągu 10 lat PGNiG zainwestowało na Norweskim Szelfie Kontynentalnym ok. 5,3 mld zł, a od rozpoczęcia produkcji w 2012 r. wydobyło 2,14 mld m sześć. gazu i prawie 2,2 mln ton ropy naftowej.

Baltic Pipe i gaz z Polski

Choć głównym celem działań PGNiG w Norwegii jest zapełnienie gazociągu Baltic Pipe, nie stroni ona również od inwestycji w złoża ropy. Przykładem jest akwizycja w 2017 roku niewielkiego, ale jak się okazało zasobnego w ropę, złoża Skogul na Morzu Norweskim, które przyniosło polskiej spółce dobrą stopę zwrotu. „Ropa szybko się sprzedaje, a do tego teraz jej cena idzie w górę. Gdyby spojrzeć cynicznie, to powinniśmy koncentrować akwizycje na ropie naftowej, bo na niej najszybciej można zarobić. Jesteśmy czujni i analizujemy wiele możliwości akwizycji oraz optymalizacji naszego portfela” – powiedział Woźniak.

Również gaz, wydobyty z polskich koncesji na norweskim szelfie trafia do sprzedaży na rynku, choć zysk niego jest mniejszy niż z ropy. „Niestety, nie da się go na razie przesłać prosto do kraju” – podkreślił Woźniak. Pytany o koszty wydobycia węglowodorów na Szelfie Norweskim zapewniał, że są one na korzyść spółki „odchylone lekko w dół” od średniej. W jego opinii, w dużej mierze, to zasługa partnerów koncesyjnych. „Są nimi giganci tej branży. Niesłychanie doświadczone firmy, z bardzo dobrymi umiejętnościami i, podobnie jak my, bardzo uważnie sprawdzający każdy wydatek” – zaznaczył prezes PGNiG.

W rozmowie z PAP Piotr Woźniak odniósł się również do pojawiających się czasem stwierdzeń, że gaz z norweskich złóż, który trafi do Polski po uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe będzie droższy od rosyjskiego. „To nieprawda. Sprzedajemy norweski gaz na niemieckiej giełdzie, więc cena musi być konkurencyjna. Giełdowe ceny niemieckie są zdecydowanie poniżej ceny, którą musimy płacić Gazpromowi za taki sam surowiec. Własny gaz jest zawsze najtańszy – wszystko jedno czy jest on wydobywany w Polsce, czy w Norwegii. Dlatego chcemy mieć duży portfel z własnych złóż – po to, by oferować naszym klientom jak najtańszy surowiec” – podkreślił szef PGNiG.

Polska Agenja Prasowa

Artykuł Woźniak: PGNiG chce mieć jak najwięcej własnego gazu, bo jest najtańszy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/wozniak-pgnig-gaz-norwegia-polska/feed/ 0
Żurawski vel Grajewski: Niemcy sparzą się na Nord Stream 2 (ROZMOWA) http://biznesalert.pl/nord-stream-2-niemcy-rosja-polska/ http://biznesalert.pl/nord-stream-2-niemcy-rosja-polska/#respond Fri, 23 Feb 2018 06:31:01 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126968 Doradca ministra spraw zagranicznych RP i ekspert ds. stosunków międzynarodowych Przemysław Żurawski vel Grajewski komentuje wpływ polityki gospodarczej Rosji na relacje transatlantyckie m.in. na przykładzie spornego projektu Nord Stream 2. BiznesAlert.pl: Jak Rosja wpływa na relacje transatlantyckie? Przemysław Żurawski vel Grajewski: Rosja eksportuje cztery rzeczy: gaz, ropę naftową, korupcję i destabilizację. To jej instrumenty wpływu […]

Artykuł Żurawski vel Grajewski: Niemcy sparzą się na Nord Stream 2 (ROZMOWA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Doradca ministra spraw zagranicznych RP i ekspert ds. stosunków międzynarodowych Przemysław Żurawski vel Grajewski komentuje wpływ polityki gospodarczej Rosji na relacje transatlantyckie m.in. na przykładzie spornego projektu Nord Stream 2.

BiznesAlert.pl: Jak Rosja wpływa na relacje transatlantyckie?

Przemysław Żurawski vel Grajewski: Rosja eksportuje cztery rzeczy: gaz, ropę naftową, korupcję i destabilizację. To jej instrumenty wpływu destabilizującego. Jednocześnie ten kraj prezentuje siebie jako czynnik niezbędny do stabilizacji.

W Europie Zachodniej można spotkać się z tezą, że większe dostawy gazu z Rosji to większe bezpieczeństwo.

Warto pamiętać o czynniku geograficznym. Dywersyfikacja odmieniana przez rozmaite przypadki przez wszystkie kraje, w zależności od położenia znaczy co innego. Różnicowanie dostaw dla Francji to źródła inne, niż na przykład arabskie. Dla Europy Środkowo-Wschodniej – inne niż rosyjskie.

Czy te podejścia da się pojednać?

Decyzje zapadają na szczeblu rządowym. Warto odwołać się do dotychczasowego doświadczenia, czyli wojen gazowych z lat 2006 i 2009. One pokazały jak kraje, które nie miały problemów z Rosją, mocno ucierpiały na kryzysie dostaw. Było tak w przypadku spolegliwej Słowacji. W przyjaznej Rosjanom Bułgarii w parkach rąbano drzewa na opał. Natura tej gry jest jasna. W latach dziewięćdziesiątych w tajemniczych okolicznościach zginął szef odpowiednika polskiego PGNiG na Słowacji. Później zginął menadżer bułgarskiego Top Energy, gdy próbował pozbyć się Gazpromu z akcjonariatu. Następnie szef elektrowni jądrowej na Litwie, gdy Rosjanie przedstawili konkurencyjny projekt w Obwodzie Kalinigradzkim. Momentem otrzeźwienia dla Wielkiej Brytanii mogło być zabójstwo Aleksandra Litwinienki, które pokazało, że obywatele brytyjscy również nie są bezpieczni.

Mamy przecież regulacje, łączący się rynek…

…wszyscy rozsądni ludzie zdają sobie sprawę, że operacje rosyjskiego sektora energetycznego wykraczają daleko poza działania rynkowe w ramach regulacji. Mają naturę polityczną i wiążą się z korupcją oraz innymi nadużyciami. To działania najwyższego kalibru, co pokazuje postawa byłego kanclerza najsilniejszego państwa europejskiego, czyli Gerharda Schroedera, który obecnie lobbuje za Nord Stream 2. To jest skala zagrożeń, z którą mamy do czynienia.

Nord Stream 2 to marchewka. Czy korupcja to kij?

To zdolność do psucia rynku na swoją korzyść. Warto się zapytać kto z partnerów biznesowych Rosji chciałby bronić swoich interesów przed rosyjskim sądem, jakie jest ryzyko polityczne takiego zaangażowania, czy jego aktywa są bezpieczne. Jednak inne ryzyko są w stanie przyjąć tego rodzaju giganty, a inne mniejsze spółki, na przykład polskie. Dla nas wikłanie się w niejasne relacje z rosyjskim biznesem to zagrożenie egzystencjalne. Doświadczenia historyczne w relacji z Rosjanami powinny działać trzeźwiąco, a ci którzy będą iść naprzód prawdopodobnie będą musieli się znowu sparzyć.

Jak sparzą się Niemcy na Nord Stream 2?

Wyraźnie zarysowana konkurencja ze strony USA i wola wejścia na rynek Europy Środkowo-Wschodniej będzie osłabiać potencjał niemiecko-rosyjskiego Nord Stream 2. Amerykanie są zdolni tę rywalizację rozstrzygnąć na swoją korzyść.

Rozmawiał Wojciech Jakóbik

Artykuł Żurawski vel Grajewski: Niemcy sparzą się na Nord Stream 2 (ROZMOWA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/nord-stream-2-niemcy-rosja-polska/feed/ 0
Lipka: Atom będzie energetyczną autostradą. Obrona węgla i OZE to ideologia http://biznesalert.pl/atom-wegiel-oze-polska/ http://biznesalert.pl/atom-wegiel-oze-polska/#respond Fri, 23 Feb 2018 06:30:15 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126966 Atom energetyczną autostradą – raz zainwestowane pieniądze pracują przez okres trzech pokoleń przynosząc korzyści całemu społeczeństwu! – przekonuje mgr inż. Jerzy Lipka – przewodniczący Obywatelskiego Ruchu na Rzecz Energetyki Jądrowej. Atom się opłaci… Miałem dziś okazję przeczytać artykuł redaktorów z portalu „Wysokie Napięcie” pt „Atom za pieniądze Orlenu, to możliwe?” jak widzę dobre samopoczucie nie […]

Artykuł Lipka: Atom będzie energetyczną autostradą. Obrona węgla i OZE to ideologia pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Atom energetyczną autostradą – raz zainwestowane pieniądze pracują przez okres trzech pokoleń przynosząc korzyści całemu społeczeństwu! – przekonuje mgr inż. Jerzy Lipka – przewodniczący Obywatelskiego Ruchu na Rzecz Energetyki Jądrowej.

Atom się opłaci…

Miałem dziś okazję przeczytać artykuł redaktorów z portalu „Wysokie Napięcie” pt „Atom za pieniądze Orlenu, to możliwe?” jak widzę dobre samopoczucie nie opuszcza przeciwników „polskiego atomu”. Jest jednak kilka istotnych kwestii które w swoim rozumowaniu całkowicie pominęli, co nie dziwi, bo gdy się je uwzględni i spojrzy bardziej całościowo, szanse energetyki jądrowej na rynku wyglądają inaczej niż to przedstawiają autorzy.

Po pierwsze – skąd autorzy czerpią przekonanie, że koszt dwóch bloków elektrowni jądrowej wyniesie 60 mld zł? Ta cyfra jest dość enigmatycznie podawana przez różne źródła, lecz odnieść się można do niej bardziej merytorycznie dopiero po rozpoczęciu w Polsce postępowania przetargowego i otwarciu ofert poszczególnych konsorcjów chcących zbudować elektrownię. No ale z braku tych prawdziwych danych weźmy to za jakiś szacunkowy orientacyjny koszt.

Koszt zbudowania elektrowni jądrowej rozkłada się na poszczególne lata w trakcie trwania inwestycji. Nie są to więc pieniądze wydane w ciągu jednego czy dwóch lat, lecz raczej w ciągu lat 10, największe kwoty przypadają w środkowych latach tego okresu. Czyli w piątym, szóstym i siódmym roku. Odpowiednio są to kwoty 7,2 mld zł, 7,8 mld zł oraz 9 mld zł. W pozostałych latach są to środki finansowe pomiędzy 2,4 mld zł a 5,4 mld zł. Biorąc pod uwagę kwoty tak rozłożone, pozwolę się nie zgodzić z twierdzeniem autorów, że projekt jest nie do udźwignięcia dla pięciu czy sześciu największych podmiotów w polskiej gospodarce jakimi są oprócz spółek energetycznych Orlen, Lotos czy KGHM. To tylko i wyłącznie kwestia ustalenia priorytetów w wydatkach, i jeśli elektrownia jądrowa taki priorytet uzyska, wtedy jej sfinansowanie bez zaciągania wielkich kredytów przez w/w podmioty będzie możliwe. Zwłaszcza jeśli do tych dużych dołączą mniejsi udziałowcy.

…długofalowo

O ile jednak wpływ krótkookresowy będzie polegał na zwiększonych wydatkach o tyle wpływ długookresowy, a mówimy tu o okresie nawet ponad trzech pokoleń, będzie przynosił niezaprzeczalne korzyści dla całego społeczeństwa. Podkreślam ten zwrot – całego społeczeństwa – bo dziś Państwo Polskie niestety inwestuje dziesiątki mld zł rocznie w branżowe i emerytalne przywileje, z których korzystają tylko nieliczni! Polityka nie sprzyja racjonalności i zdrowemu rozsądkowi.

Elektrownia jądrowa to nie tylko produkowana po względnie niskich kosztach energia elektryczna. To również korzyści cywilizacyjne i gospodarcze. Niektóre z nich na pieniądze się przekładają lecz nawet trudno je oszacować. Powstałaby bowiem w Polsce zupełnie nowa gałąź gospodarki – branża jądrowa. Obowiązują w niej zupełnie inne dużo wyższe standardy jakościowe niż w pozostałych gałęziach, może poza przemysłem kosmicznym! Polskie firmy dostosowując się do tych wymogów wskoczyłyby od razu na zupełnie inny niż dziś poziom technologiczny i cywilizacyjny. Branża jądrowa ciągnęłaby w górę także naukę polską, zwiększając jej potencjał. O tych korzyściach nie wolno zapominać, bez budowy elektrowni jądrowej nie da się tego osiągnąć!

Budowa elektrowni jądrowej generuje bezpośrednio 4 tys. miejsc pracy, lecz pośrednio wielokrotnie więcej. Przede wszystkim u kooperantów, lecz nawet w branżach nie związanych z energetyką, bo przecież pracownicy muszą gdzieś zjeść, mieszkać, ostrzyc się itp. Natomiast przez cały okres swojej pracy, elektrownia generuje etaty, które może stworzyć gmina za pieniądze wpłacane w formie podatków. Są to sumy o jakich bez tej inwestycji okoliczne gminy nie mogłyby nawet marzyć. Miejsca pracy trwałe i na długo, bo czas pracy takiej elektrowni III generacji przekracza 60 lat w praktyce mogąc dochodzić niemal do 100 lat.

Atom będzie taniał w porównaniu z innymi źródłami

Ale przyjrzyjmy się też konkretnym przykładom atomowych inwestycji realizowanych w Europie, a przytaczanych przez redaktorów jako „nieprzezwyciężalne problemy” branży jądrowej w strefie euroatlantyckiej.

Projekty Flamanville i Olkuioto były to prototypowe elektrownie z reaktorem francuskim EPR. W przypadku prototypów zawsze problemów jest najwięcej i występują nieprzewidziane zupełnie kłopoty. W Finlandii ponadto kłopoty Arevy, firmy bez doświadczenia w budowie elektrowni jądrowych (producent reaktorów) pogłębione zostały faktem, że fiński nadzór jądrowy może ingerować w proces inwestycji i zmieniać w jego trakcie pierwotne założenia i wymogi. To spowodowało opóźnienia o długie lata. W Polsce mam nadzieję takiego prawa nikt nie planuje wprowadzać! Te same EPR w Chinach realizowane były bez większych problemów.

Z kolei obie te inwestycje, plus przytoczona przez redaktorów Wysokiego Napięcia rozbudowa elektrowni Paks na Węgrzech odbywają się w trybie bezprzetargowym. Co to znaczy? Jedna firma ma z góry zagwarantowany kontrakt (w W. Brytanii EdF, na Węgrzech Rosatom) i tym samym może dyktować swoje warunki. W Polsce póki co rozwiązanie ma być inne, potencjalnych chętnych do budowy elektrowni jest aż pięciu, w tym azjatycki koncern południowokoreański KEPKO. Wspominam o nim nie bez kozery, bo jego oferta cenowa będzie mieć wpływ też i na wszystkie pozostałe! Przy czym najwyższa jest zawsze cena pierwszego bloku, kolejne w tej samej elektrowni będą od 15 do 20% tańsze!

Biorąc pod uwagę brak energii na północy Polski (tylko 40% zużywanej na Pomorzu energii elektrycznej dziś jest tam produkowane, reszta po wysokich kosztach przesyłana z odległych rejonów kraju) rynek zbytu dla takiej elektrowni jest zapewniony. Niestabilne źródła OZE mimo intensywnego rozwoju na Pomorzu, nie były w stanie jak dotąd powyższej luki zapełnić. Nie zapełnią jej i farmy morskie planowane przy współfinansowaniu przez firmę Kulczyka, pamiętajmy bowiem, że 3000 MW energii zainstalowanej w takich farmach nie odpowiada 3000 MW zainstalowanych w elektrowni jądrowej z uwagi na zupełnie inny współczynnik rocznego wykorzystania mocy.

Kolosalny błąd redaktorzy Wysokiego Napięcia popełniają przy ocenie szans energii elektrycznej wyprodukowanej w elektrowni jądrowej na giełdzie energii w kraju! Polega on na tym, że cenę prądu który będzie wyprodukowany około roku 2030 odnoszą do ceny dzisiejszej, średnio dla  całej Polski ok. 160 zł / MWh.

Przypominam redaktorom, że już energia z nowo budowanych elektrowni węglowych będzie musiała być znacznie wyższa, np. z Opola 5 i 6 będzie to między 320 a 360 zł / MWh. Tamta cena 160 zł/MWh dotyczy elektrowni starych, dawno zamortyzowanych, które w ciągu najbliższych 10 lat będą musiały być sukcesywnie zamykane! Już nawet modernizacja słynnych 200 MW bloków których w polskiej energetyce jest sporo będzie prawdopodobnie nieopłacalna.

Jest bardzo realne, że jeśli chodzi o elektrownie węglowe czy gazowe, to koszty energii z nich jeszcze dodatkowo wzrosną z powodu wyższych opłat za każdą tonę emisji CO2, z dzisiejszych 8 euro, do 30 euro lub nawet więcej. Elektrownie emisyjne stracą bardzo na opłacalności, prąd w nich produkowany będzie drogi na rynku. A jeśli postawimy na masowy rozwój OZE, będziemy musieli wybudować szczególnie dużo elektrowni szczytowych na gaz, do wsparcia tych źródeł. Czyli zafundujemy sobie sami bardzo drogą energię!

W przeciwieństwie do elektrowni jądrowej branża OZE generuje miejsca pracy tylko dokąd trwają państwowe dotacje do tego  biznesu, a gdy te znikają, miejsca pracy znikają wraz z nimi. Dotacje i preferencje dla energetyki słonecznej i wiatrowej muszą trwać przez cały okres działania tych źródeł. Mylny jest przy tym pogląd, że ich koszt inwestycyjny kończy się na zbudowaniu wiatraków czy zainstalowaniu paneli. Bo przecież źródła te nie będą działać bez rezerwy wirującej, głównie elektrowni gazowych szczytowych, gotowych w każdej chwili zastąpić OZE, gdy przestanie wiać wiatr lub przestanie świecić słońce.

To ostatnie szczególnie w zimie nas nie rozpieszcza a w grudniu i styczniu zwłaszcza w okresie zapotrzebowania w szczycie społeczeństwo nie może korzystać z energii słonecznej. Do tego doliczyć trzeba koszt dostosowania sieci do współpracy z tak niestabilnymi źródłami. A musi ona być przystosowana do przenoszenia obciążeń przekraczających pięciokrotnie średnią moc wydzieloną przez wiatraki w ciągu roku. Tak więc nawet względny spadek kosztów wyprodukowania elementów do wiatraków czy paneli słonecznych nie rozwiązuje tu problemu. Aż do wynalezienia magazynów energii na naprawdę dużą skalę, co jest zapowiadane od pięćdziesięciu lat, lecz do czego dotąd mimo zainwestowania dużych środków nie doszło!

Efektywność wykorzystania mocy wiatraków na lądzie to rocznie zaledwie 17% w polskich warunkach, na morzu nieco więcej, lecz też nie porywa, bo 35%. Hydroelektrownie mają ten współczynnik na poziomie 50% a energetyka słoneczna 10-12%. W porównaniu z nimi elektrownie węglowe to 80%, natomiast jądrowe 90%. Przy czym elektrownie jądrowe III generacji są dość elastyczne mogąc bezpiecznie pracować w zakresie mocy od 25% do 100%.

Roczne koszty jakie społeczeństwo polskie ponosi z powodu niestabilności OZE szacowane są na 4 mld zł. W porównaniu z Niemcami, gdzie od jakiegoś czasu ideologia i dogmat zdominowały kwestie energetyczne to i tak nic, ponieważ tam wydatki na „Energiewende” sięgnęły od początku jego realizacji 220 mld euro czyli sumę wielokrotnie przekraczającą roczny polski budżet . A miało być tak pięknie, koszty energetycznej transformacji miały nie przekroczyć miesięcznie na osobę ceny kulki lodów, jak wyraził się jeden z „zielonych” ministrów.

Więc skoro nie OZE to może węgiel? Kontynuacja energetyki opartej o spalanie węgla brunatnego i kamiennego i rezygnacja z energetyki jądrowej byłaby tym samym, co przed wojną decyzja o rezygnacji z rozwoju motoryzacji na rzecz trakcji konnej, rozwoju dorożek czy powozów. Istnieje pozorne podobieństwo obu typów elektrowni jądrowej i węglowej – posiadają turbiny, generatory, systemy chłodzenia. Tyle że sposób produkcji energii cieplnej odbywa się w reaktorach jądrowych z wydajnością 200 mln elektronowoltów na każdy atom, podczas gdy spalanie węgla w parowych kotłach to zaledwie 4 elektronowolty na atom! To czyni ogromną różnicę jakościową. To inna energetyczna epoka!

Już samo porównanie ilości surowca koniecznego do wyprodukowania tej samej ilości energii jest dla węgla druzgocące. Z tym też wiąże się różnica w ilości odpadów.

Przykładowo elektrownia węglowa 1000 MW mocy potrzebuje aż 2,5 mln ton węgla rocznie by wyprodukować w tym czasie 7 TWh energii elektrycznej. To kilka pociągów dziennie! Oczywiście ilość odpadów też jest wielkością tego rzędu. Leżą niezabezpieczone na składowiskach a ci co tak się obawiają odpadów z elektrowni jądrowych bardziej martwić się dziś powinny tymi milionami ton żużlu zalegającego na ogromnych hałdach w pobliżu elektrowni – patrz na zdjęciach krajobraz Śląska!

Podczas gdy elektrownia jądrowa tej samej mocy (1000 MW) potrzebuje w chwili rozruchu jednorazowo ok. 130 ton paliwa jądrowego (lekko wzbogacony uran) i każdego roku wymieniane jest ok. 22 ton paliwa. Produkuje w tym czasie też ok. 7 TWh energii. Objętościowo z uwagi na ciężar właściwy uranu wymienione paliwo to mniej niż 2 metry kwadratowe. Odpady z elektrowni jądrowej których ilość jest znikoma w porównaniu z węglową, przechowywane są ok. 5 lat w basenie na terenie elektrowni gdzie wytracają częściowo aktywność, następnie zabezpieczone w ołowianych pojemnikach lub zatopione w szkle (pochłaniają promieniowanie gama) wywożone są na podziemne składowisko odpadów.

Ideologiczna obrona węgla i OZE

W naszym kraju węgiel traktowany jest ideologicznie, podobnie jak na zachodzie OZE. Panuje dogmat o „narodowym bogactwie” czy też żeby „opierać się na rodzimych źródłach”. Branża węglowa ze względów czysto politycznych otrzymywała gigantyczne wsparcie z budżetu państwa. W latach 1990 – 2005 była to w sumie kwota 360 mld zł. Ostatnio w latach 2015 – 2017 tzw „dokapitalizowanie” branży górniczej kosztowało spółki energetyczne w sumie ok. 7 mld zł!  To nie wszystko, bo państwo wzięło na siebie koszt wypłaty tzw deputatów węglowych, wypłacanych emerytom górniczym, które są elementem rozległych niezwykle kosztownych dla społeczeństwa przywilejów górniczych.

W świetle powyższego, wydatki konieczne na wybudowanie elektrowni jądrowej niemałe przecież, jawią się jako bardzo niewielki koszt.

Co ciekawe również Niemcy mimo głoszonej ideologii walki z globalnym ociepleniem musieli w wyniku stopniowego pozbywania się energetyki jądrowej powracać do węgla i to na dużą skalę. Państwo to jest dziś największym w Europie konsumentem węgla, zwłaszcza brunatnego, na które to paliwo działają nowo pobudowane elektrownie. Budowane po to, by nie doszło do braku energii na rynku i by wypełnić lukę po zamykanych elektrowniach jądrowych.

Niedawno oficjalnie przyznano, że Niemcy nie są w stanie wypełnić swoich zobowiązań redukcji emisji CO2 o 40% do roku 2020 w stosunku do roku bazowego 1990! Od początku Energiewende mamy do czynienia zamiast z redukcją emisji, jej minimalnym wzrostem jeśli chodzi o całą gospodarkę o prawie 2%, zaś jeśli weźmiemy sam sektor energetyczny wzrost emisji CO2 w wyniku pracy nowych elektrowni na węgiel brunatny oraz szczytowych gazowych wspierających OZE wyniósł już 43% w stosunku do okresu sprzed Energiewende. Przypomnijmy, że RFN była kiedyś państwem, gdzie ilość energii elektrycznej produkowanej w elektrowniach jądrowych stanowiła 1/3 całej produkowanej w tym kraju energii. Tymczasem dziś elektrownie jądrowe dostarczają najtaniej na tamtejszym rynku jeszcze 13,7% energii.

Takie mamy skutki dominacji dogmatów i ideologii nad zdrowym rozsądkiem. Do takiej rewolucji energetycznej redaktorzy „Wysokiego Napięcia” chcą przygotować i nakłonić polskie społeczeństwo i rząd.

Jestem innego zdania niż oni. Nie twierdzę przy tym, że elektrownia jądrowa będzie niskim kosztem dla nas jako społeczeństwa. Na pewno jednak niższym niż pakowanie się w ślepą uliczkę podobną do niemieckiej rewolucji energetycznej i odnawialnych mrzonek.

Będzie kosztem który warto ponieść z uwagi na późniejsze długotrwałe korzyści gospodarcze i cywilizacyjne, tak jak niegdyś większe jeszcze koszty poniesiono na budowę dróg ekspresowych z których teraz korzystamy.

Wrochna: Polska potrzebuje symbiozy węgla i atomu (ROZMOWA)

Artykuł Lipka: Atom będzie energetyczną autostradą. Obrona węgla i OZE to ideologia pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/atom-wegiel-oze-polska/feed/ 0
Kołtuniak: Ekspansja Chin to nie tylko gospodarka. Czeska lekcja dla Polski http://biznesalert.pl/czechy-atom-chiny-polska/ http://biznesalert.pl/czechy-atom-chiny-polska/#respond Fri, 23 Feb 2018 06:30:05 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126888 W lipcu pisaliśmy na łamach BiznesAlert.pl o chińsko-czeskim „atomowym kontrakcie” . Kontrakt między CEZ a spółką China General Nuclear Power Corporation tworzył ramowe warunki wejścia chińskiego giganta na czeski rynek. Jak jednak już wtedy sygnalizowaliśmy kontrakt nie dotyczył sztandarowej inwestycji CEZ czyli inwestycji w nowe bloki w elektrowniach w Dukovanach i Temelinie – Pisze Łukasz […]

Artykuł Kołtuniak: Ekspansja Chin to nie tylko gospodarka. Czeska lekcja dla Polski pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
W lipcu pisaliśmy na łamach BiznesAlert.pl o chińsko-czeskim „atomowym kontrakcie” . Kontrakt między CEZ a spółką China General Nuclear Power Corporation tworzył ramowe warunki wejścia chińskiego giganta na czeski rynek. Jak jednak już wtedy sygnalizowaliśmy kontrakt nie dotyczył sztandarowej inwestycji CEZ czyli inwestycji w nowe bloki w elektrowniach w Dukovanach i Temelinie – Pisze Łukasz Kołtuniak, współpracownik naszego portalu.

Obawy o finansowanie

Na łamach czeskich mediów toczyła się w 2016 i 2017 zażarta dyskusja na temat możliwości zgody na chińskie warunki akceptacji oferty z „państwa środka” bez procedury przetargowej. Koniec końców ówczesny minister Jan Mladek zdecydował iż mimo precedensu wytworzonego przez rosyjską inwestycję w Paks ryzyko związane z chińską inwestycją jest zbyt duże (chodziło min. o brak gwarancji finansowych). Dlatego CGN musiała stanąć do przetargu a czeskie media są stosunkowo słabe w ocenie jej szans (jest jeszcze 5 innych kandydatów).

Obawy o szpiegostwo gospodarcze

Czesi obawiają się jednak nie tylko braku przejrzystości chińskich inwestycji ale też możliwości kradzieży swojego know-how. Początkowo Czechy, chlubiące się najnowocześniejszą i najbardziej opartą na wiedzy gospodarką w tej części Europy uważały iż mogą być dla Chin „mostem technologicznym do Europy”. Praga liczyła jednak na „zdrowe” warunki udostępniania swojego know-how. Tymczasem w zeszłym roku w Hospodarskich Nowinach oraz Tygodniku Respekt pojawiły się informacje jakoby Chiny traktowały Czechy jako przyczółek do kradzieży europejskiego know-how.

Obecny premier Andrej Babisz jest zdecydowanie mniej przychylny chińskim inwestycjom niż jego porzednik Bohuslav Sobotka. Styczniowy Respekt szeroko komentował słowa Babisza który powiedział iż „Chiny nie mogą być dłużej uważane za strategicznego partnera Republiki Czeskiej”. Czeskie media już w 2013 roku pisały iż na stosunek Andreja Babisza (wówczas dopiero tworzącego partię ANO) wpływa utrata przez Agrofert równowartości 10 Milionów Dolarów w kontrakcie z nieuczciwym chińskim kontrahentem. Tym niemniej obawy o kradzież know-how są realne a Czechy zaczynają obawiać się także politycznej infiltracji. W styczniu Respekt pisał o propozycji współpracy z chińskimi służbami jaką miały otrzymać dwie wysoko postawione przedstawicielki Partii ANO.

Ekspansja Chin to nie tylko gospodarka

Połączenie China National Nuclear Corp (CNNC) oraz China Nuclear Engineering & Construction o którym pisała na naszych łamach Roma Bojanowicz  ma wpłynąć na wzrost przejrzystości chińskich inwestycji. Być może Chiny będą lepiej przygotowane do europejskich przetargów. Pozostaną jednak wątpliwości polityczne. Pamiętamy że gdy w 2012 powstawała formuła 16+1 wśród politycznych elit regionu powszechne było przekonanie, że chińska ekspansja ma wyłącznie gospodarczy charakter. Współpracę przedstawiano jako formułę win-win.

Obecnie wątpliwości przybywa także w Czechach gdzie początkowy entuzjazm był chyba największy. Czechy planują do 2040 roku niemal całkowite przejście na energie jądrową. Premier Sobotka krytycznie wypowiadał się o alternatywnych źródłach energii wskazując na potencjalne trudności z zastosowaniem tych rozwiązań w czeskiej gospodarce. Czechy mają świadomość pozycji i rosnącej siły Chin na rynku energetycznym. Wydaje się jednak iż będą postępować rozsądniej i bardziej pragmatycznie niż w okresie gdy niewielka w sumie wartość inwestycji została przysłonięta „szumnymi zapowiedziami” Skutkiem był brak asertywności czeskiej dyplomacji, który być może zachęcił Chiny do poszukiwania politycznych wpływów.

Artykuł Kołtuniak: Ekspansja Chin to nie tylko gospodarka. Czeska lekcja dla Polski pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/czechy-atom-chiny-polska/feed/ 0
Litewska energetyka bojkotuje Eurogas. Organizacja działa wbrew interesom Polski i Litwy http://biznesalert.pl/polska-litwa-eurogaz-dyrektywa-gazowa/ http://biznesalert.pl/polska-litwa-eurogaz-dyrektywa-gazowa/#respond Fri, 23 Feb 2018 06:15:31 +0000 http://biznesalert.pl/?p=126980 Ambasada Litwy w Polsce informuje, że narodowe zrzeszenie energetyków Litwy (NLEA) zrezygnowało z członkostwa w Eurogas. Powodem rezygnacji jest różnica zdań w kwestii dyrektywy gazowej. NLEA nie zgadza się z krytycznym oświadczeniem Eurogas wobec proponowanych przez Komisję Europejską zmian dotyczących dyrektywy gazowej. Rewizja dyrektywy jest istotna dla Litwy ze względu na to, że może podporządkować […]

Artykuł Litewska energetyka bojkotuje Eurogas. Organizacja działa wbrew interesom Polski i Litwy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Ambasada Litwy w Polsce informuje, że narodowe zrzeszenie energetyków Litwy (NLEA) zrezygnowało z członkostwa w Eurogas. Powodem rezygnacji jest różnica zdań w kwestii dyrektywy gazowej. NLEA nie zgadza się z krytycznym oświadczeniem Eurogas wobec proponowanych przez Komisję Europejską zmian dotyczących dyrektywy gazowej.

Rewizja dyrektywy jest istotna dla Litwy ze względu na to, że może podporządkować prawu europejskiemu Nord Stream 2, czyli projekt gazociągu, któremu sprzeciwia się Wilno. Członkami NLEA są operatorzy litewskich przesyłowych sieci elektroenergetycznych i gazowych, zrzeszenia innych dostawców, producentów, dystrybutorów energii, placówki naukowe oraz inne zrzeszające energetyków organizacje zawodowe.

Eurogas to stowarzyszenie spółek gazowych Unii Europejskiej. Wielokrotnie przyjmowało uchwały niezgodne ze stanowiskiem PGNiG. Polska firma opuściła to grono w przeszłości. Organizacja broniła np. Nord Stream 2 przed krytykami. Wśród nich prominentnymi przedstawicielami są spółki polskie.

Wojciech Jakóbik

Polacy nie uznają stanowiska prezesa Eurogas ws. Nord Stream 2

Artykuł Litewska energetyka bojkotuje Eurogas. Organizacja działa wbrew interesom Polski i Litwy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/polska-litwa-eurogaz-dyrektywa-gazowa/feed/ 0