font_preload
PL / EN
Alert 27 października, 2016 godz. 11:45   
REDAKCJA

Gazociąg Śródziemnomorski: Zielone światło dla alternatywy do Turkish Stream

gazociąg gaz rurociąg infrastruktura gazprom fot. Gazprom

Po przeprowadzeniu studium wykonalności za pieniądze Komisji Europejskiej ustalono, że gazociąg ze złóż cypryjskich Lewiatan do Grecji (IGI-Posejdon) będzie kosztował około 5,7 mld dolarów. W Atenach doszło do spotkania przedstawicieli Komisji Europejskiej, a także Cypru, Grecji i Włoch, poświęcone temu zagadnieniu.

Uczestnicy wyrazili pełne poparcie dla projektu i zdecydowali o dalszej jego realizacji pomimo konieczności przeprowadzenia skomplikowanych prac w głębokich wodach. Gazociąg ma czerpać surowiec z Lewiatana, a także ze złóż izraelskich. W przyszłości możliwe byłyby dostawy ze złóż Grecji, jeżeli zostaną odkryte na greckich wodach terytorialnych. Inwestycja jest na liście Projektów Wspólnego Zainteresowania, co pozwoliło sfinansować studium wykonalności.

Grecja zużywa obecnie 2,5 mld m3 gazu ziemnego rocznie, Włochy – 60-70 mld m3. To one mogą być głównym rynkiem docelowym dla surowca z śródziemnomorskiego gazociągu. Rozważane jest przedłużenie gazociągu do Bułgarii.

Ma on osiągnąć długość 1300 kilometrów, z czego 200 km pod wodą ze złóż cypryjskich Lewiatan, 700 km do Krety i 400 km na ląd w Grecji. Przepustowość ma sięgnąć 16 mld m3 rocznie. Budowa ma kosztować 4,3 mln dolarów za kilometr. Komisja rozważa poparcie dla projektu położenia odnogi IGI-Posejdon na północ Grecji i połączenie go z Bułgarią, gdzie gaz śródziemnomorski mógłby zostać przesłany dalej, na rynek Unii Europejskiej.

Według ministra energetyki Izraela Juwala Steinitza projekt jest „bardzo realny”. Wycena w toku studium wykonalności okazała się niższa od pierwotnych prognoz. Tel Awiw jest gotów do podpisywania umów długoterminowych po tym jak zostanie rozstrzygnięty spór prawny o to, jakie mają być zasady eksportu za granicę.

Gazociąg do Grecji byłby najdłuższą podmorską magistralą na świecie, ale według Steinitza jest z punktu widzenia inżynierii możliwy do zrealizowania. Liczy on także na to, że gaz z Izraela trafi do Turcji, co pozwoli zreperować relacje dwustronne między tymi krajami. Jednocześnie uspokaja, że gazociąg śródziemnomorski nie będzie konkurencją dla Gazociągu Transanatolijskiego (TANAP), który ma dostarczać kaspijski gaz na rynek Unii Europejskiej. Izrael zamierza wybudować drugą magistralę do Turcji. – Od początku mówiłem, że potrzebujemy co najmniej dwóch gazociągów – zadeklarował Steinitz.
Projekt może być jednak zagrożeniem dla gazociągu Turkish Stream, którego druga nitka, po ewentualnej akceptacji Komisji Europejskiej, mogłaby zaopatrywać rosyjskim gazem Europę Południową. Rosjanie ustalili z Turcją, że zbudują jedną nitkę o przepustowości 15,75 mld m3 rocznie. Druga mogłaby wykorzystać projekt Posejdon do dostaw gazu rosyjskiego na terytorium Unii Europejskiej. Nie będzie to jednak możliwe, jeśli ta infrastruktura posłuży Gazociągowi Śródziemnomorskiemu.

Jakóbik: Gaz z Ziemi Świętej dla Europy

Globes/Bloomberg/Wojciech Jakóbik