font_preload
PL / EN
Drogi Infrastruktura 25 czerwca, 2014 godz. 11:43   
REDAKCJA

Instytut Jagielloński: Dlaczego GDDKiA chce płacić drugi raz za to samo?

Logo Instytut Jagielloński

– Z satysfakcją odnotowaliśmy reakcję Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, którego przedstawiciele publicznie opowiedzieli się za jak najszybszym wprowadzeniem systemu MLFF (Multi-Lane Free Flow). Ostatnie deklaracje przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poddają jednak szybką i sprawną realizację przedsięwzięcia w wątpliwość. Każą również zadać pytanie, czy GDDKiA działa w porozumieniu z nadzorującym je ministerstwem, czy też prowadzi autonomiczną politykę – pisze w dzisiaj ogłoszonym stanowisku Instytut Jagielloński, odnosząc się do informacji urzędników Dyrekcji o planach ogłoszenia przetargu na kolejny system elektronicznego poboru opłat, tym razem od aut osobowych.

– Przejrzyste i sprawnie realizowane procedury przetargowe są warunkiem dobrej realizacji publicznych projektów. Tyle tylko, że w omawianym przypadku byłoby to przysłowiowym wyważaniem otwartych drzwi, a z punktu widzenia podatnika – płaceniem drugi raz za to samo – podkreślają eksperci IJ.

W analizie zwrócono uwagę, że stanowisko GDDKiA stoi w jaskrawej sprzeczności z deklaracjami rządu, który zapowiedział, że będzie dążył do jak najszybszej likwidacji bramek na polskich autostradach – być może już w 2016 roku. Jeżeli chodzi o finansową stronę „przetargowego” pomysłu, to można oszacować, że koszty samego przygotowania do budowy takiego systemu to kilkadziesiąt milionów złotych, a koszt oddzielnego systemu informatycznego i oddzielnej sieci dystrybucji urządzeń to kilkaset milionów złotych – w tym przypadku wydanych niepotrzebnie.

W opinii analityków Instytutu Jagiellońskiego, system viaTOLL i istniejąca infrastruktura stanowią własność publiczną, zbudowaną i utrzymywaną za publiczne pieniądze. Co więcej, system się sprawdza, generuje przychody i zapewnia bezpieczeństwo danych wrażliwych. Nasuwa się zatem przypuszczenie, że w pomyśle budowy kolejnego, zbędnego systemu nie chodzi o dobro publiczne i wygodę obywateli.

– W trosce o dobro publiczne i z myślą o jak najszybsze uwolnienie polskich kierowców od uciążliwości związanych z manualnym poborem opłat kwestie te powinny zostać wyjaśnione jak najszybciej. Eksperci Instytutu Jagiellońskiego mają nadzieję, że w tej ważnej kwestii nie tylko politycy, ale i urzędnicy różnego szczebla będą mówić jednym głosem – czytamy w konkluzji.