font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 18 grudnia, 2014 godz. 9:06   

Jakóbik: URE chroni PGNiG i organizuje fundusze na gazociąg do Ukrainy

Wojtek Jakóbik

KOMENTARZ

Wojciech Jakóbik

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl

Urząd Regulacji Energetyki (URE) przyjął nowe taryfy gazowe. Jak odczytywać decyzje odnośnie poszczególnych segmentów rynku?

Średnie ceny gazu dla odbiorców PGNiG Obrót Detaliczny w 2015 roku będą niższe od cen tegorocznych o 1,8% dla gazu wysokometanowego, 0,8% dla gazu zaazotowanego Lw i o 1% dla gazu zaazotowanego Ls – podaje URE. Oznacza to, że klienci spółki obrotu detalicznego zapłacą mniej za surowiec

W przypadku odbiorców PGNiG – nabywających paliwa do dalszej odsprzedaży oraz odbiorców końcowych o rocznym zużyciu większym niż 25 mln m3 – spadek średnich cen wyniesie 4% dla gazu wysokometanowego i 1,4% dla gazu zaazotowanego – można przeczytać w komunikacie Urzędu. Ta taryfa ma jako jedyna obowiązywać do końca kwietnia 2015 roku, a nie do zakończenia przyszłego roku. Oznacza to, że cena będzie bardziej konkurencyjna w stosunku do tej z giełd, a różnica między nimi zmaleje na korzyść polskiej spółki. W tym kontekście ważny będzie efekt toczących się negocjacji ceny w umowie gazowej z Gazpromem, która musi zostać obniżona na tyle, aby sprzedaż gazu największym klientom firmy Mariusza Zawiszy przynosiła jak najmniejsze straty. Polacy mają prawo żądać obniżek na skalę podobną do udzielonych już przez Gazprom innym klientom w Europie.

Jak czytamy na stronie URE, stawki przedsiębiorstw sieciowych będą wyższe o ok. 1,5% dla odbiorców EuRoPol Gaz; o 6,4 % dla odbiorców GAZ-SYSTEM, a dla odbiorców PSG o 3% dla gazu wysokometanowego; 2,3 % dla gazu zaazotowanego Ls i 2,9% dla gazu zaazotowanego Lw. Wzrost stawek opłat dwóch ostatnich przedsiębiorstw sieciowych podyktowany jest koniecznością zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego i zapewnienia środków na modernizację oraz rozwój sieci gazowej – podaje URE. Urząd zdecydował, że przeniesie koszty budowy nowych gazociągów oraz terminala LNG na klientów Gaz-Systemu, czyli operatora naszego systemu przesyłowego gazu. Zadowoleni będą zwolennicy dywersyfikacji źródeł dostaw surowca. Taryfa premiuje budowę nowych rur przez Gaz-System. Mniej ucieszą się prywatni handlarze gazem, którzy chcą kupować taniej, na przykład w Niemczech. W 2015 roku taki gaz kupią drożej. Decyzja URE pokazuje, że dla Urzędu obecnie ważniejsze jest bezpieczeństwo energetyczne niż uwalnianie rynku. Należy się spodziewać, że w odpowiedzi na tę decyzję prywatni handlarze gazem będą dalej naciskać na budowę Gazociągu Bernau-Szczecin Polenergii, który pozwoliłby w przyszłości „ominąć” PGNiG i powyższy system taryfowy.

Powyższa decyzja jest także istotna w kontekście wczorajszej informacji Gaz-Systemu o podpisaniu umowy o współpracy z ukraińskim Ukrtransgazem. – Głównym celem umowy jest ustalenie zasad współpracy w zakresie przygotowania analiz dotyczących inwestycji niezbędnych do rozwoju transgranicznych zdolności przesyłowych pomiędzy Polska i Ukrainą – podaje Gaz-System. Strony mają omówić możliwości podjęcia wspólnych inwestycji. Chodzi zapewne o zwiększenie przepustowości połączenia gazowego w Drozdowiczach, które pozwoliłoby Gaz-Systemowi za odpowiednią opłatą ze strony ukraińskiej na udostępnienie większej niż obecnie przepustowości na rewersie. Wyższa taryfa pozwoli firmie Jana Chadama na zebranie środków niezbędnych do ewentualnej inwestycji na granicy z Ukrainą oraz innych, w tym ważnego dla koncepcji Korytarza Północ-Południe gazociągu do Słowacji. W ten sposób poprawia się pozycja Gaz-Systemu w możliwej rywalizacji z Polenergią o budowę połączenia gazowego z Ukrainą. A może firmy zbudują je razem?

W wyniku zatwierdzenia nowych taryf płatności odbiorców w gospodarstwach domowych związane z zakupem paliw gazowych od PGNiG Obrót Detaliczny, w ramach umów kompleksowych, nie zmienią się – informuje Urząd Regulacji Energetyki. Oznacza to, że mieszkańcy Polski nie odczują obecnej obniżki cen ropy naftowej w niższych rachunkach za gaz. Taka decyzja może być spowodowana przewidywaniem, że spadek cen ropy jest tymczasowy. Byłoby to zgodne z oczekiwaniami analityków, którzy wróżą ponowny wzrost ceny surowca w drugiej połowie przyszłego roku. W ten sposób URE chroni także PGNiG, którego głównym źródłem dochodów jest właśnie handel ropą.

Nowe taryfy pokazują, że kryterium najniższej ceny w sektorze gazowym nie znalazło uznania regulatora. Priorytetem URE pozostaje bezpieczeństwo energetyczne, które trudno zmierzyć przy użyciu arkusza Excela.