font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 25 października, 2013 godz. 9:50   

Jędrysek: Podejrzane okoliczności współpracy Lotosu z CalEnergy

Mariusz Orion Jędrysek 2

– Wiele lat temu, na Bałtyku, na koncesjach Gaz Północ i Gaz Południe, Petrobaltic wykonał najpierw wstępne badania geofizyczne, potem badania geologiczne – wykonano 4 do 6 wierceń, które okazały się sukcesem. Wykazano, że istnieje złoże, które może mieć nie mniej niż 10 mld sześciennych gazu, a może nawet blisko 100 mld m sześciennych gazu. Czyli jak na warunki polskie to potężne złoże – mówi prof. Mariusz Orion-Jędrysek w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl.

– Nic z tym nie robiono, a międzyczasie Petrobaltic stał się częścią Grupy Lotos, która 30 października ub. r. podpisała umowę z firmą CalEnergy. Na mocy tej umowy Lotos oddał 49% udziałów w tych koncesjach w systemie farm in, polegający na obietnicy wykonania badan geofizycznych (sejsmika 3D). Tak się robi w celu dzielenia ryzyka – ale tu ryzyka chyba w cudzysłowie, bo już przecież wiadomo, że złoże jest – ocenia naukowiec.

– Wykonanie na 490 km kwadratowych tych koncesji, na własny koszt, badań sejsmiczne 3D, jest obarczone małym ryzykiem, dlatego koszt nieuwzgledniający ryzyka można ocenić na 5 mln USD, a jeśli uwzględnimy ryzyko to  otrzymamy kwotę inwestycji ok 10 mln USD. CalEnergy zobowiązał się też do wykonania planu zagospodarowania złoża, który można wycenić na 1 do 2 mln USD. Jak byśmy nie liczyli, łącznie z ryzykiem, całkowita to kwota nie jest większa niż 15 mln USD. W zamian CalEnergy dostaje 49% udziałów w złożu – dodaje.

Jak zaznacza ekspert, wartość tej inwestycji to ok. 600-900 mln USD. Do tego należy dodać wartość samej koncesji geologicznej, informacji geologicznej, własności górniczej, wstępnych badań sejsmicznych, itp., które wykonano i innych działań.

– Dochodzimy więc do kwoty bliskiej nawet miliarda złotych jako wkładu inwestycyjnego Lotosu. Wkład inwestycyjny firmy CalEnergy wynosi jak pamiętamy poniżej 15 mln USD, a obie firmy dzielą się zyskami niemal pół na pół. CalEnergy za 49 % udziałów zapłacił niecałe 15 mln USD i to metodą farm in, czyli zobowiązaniem do wykonania jakichś badań sejsmicznych. Następne odwierty będą wykonane na koszt wspólny obu firm w stosunku 51 do 49. Czyli dla CalEnergy jest to niesamowity deal, nieprawdopodobny zysk. Przebicie mniej więcej razy 1000 – podkreśla Orion-Jędrysek.

Źródło: wPolityce.pl