font_preload
PL / EN
Alert 24 sierpnia, 2017 godz. 16:15   
REDAKCJA

JSW znalazł sposób na walkę ze smogiem

smog

Coraz surowsze wymogi na temat ograniczania niskiej emisji otwierają rynek dla nowych produktów do opalania budynków. JSW KOKS przekonuje, że najlepszym rozwiązaniem jest znany od wieków koks opałowy. To czysty produkt pozbawiony jakichkolwiek zanieczyszczeń. Wszystkie argumenty przemawiają więc za tym, aby z tej szansy skorzystać.

Jakość do ceny nieporównywalna z niczym innym. Do tej pory nie wymyślono lepszego i bardziej ekologicznego paliwa do pieców węglowych niż koks opałowy. – To paliwo jest niemal całkowicie pozbawione części lotnych zawartych w węglu, co gwarantuje brak powstawania sadzy, a także wszystkich substancji toksycznych, które tworzą się podczas procesu spalania w piecach domowych zwykłego węgla– wyjaśnia Paweł Wilman, zastępca dyrektora ds. rozwoju i realizacji inwestycji w JSW KOKS.

Co prawda koks jest droższy od ekogroszku, bo tona kosztuje około dziewięciuset złotych, ale  jego zużycie jest od dwudziestu do trzydziestu procent mniejsze niż tradycyjnego węgla. To oznacza, że ostatecznie koszty ogrzewania są dużo niższe i mniej szkodliwe dla środowiska.

Koks ma również wyższą temperaturę zapłonu, co wiąże się z koniecznością zapewnienia odpowiednich warunków spalania w kotle. Obecnie Spółka testuje kotły, które nadawałyby się do spalania koksu. – Prowadzimy rozmowy z producentami kotłów o wprowadzeniu na rynek urządzeń grzewczych dostosowanych również do palenia koksem opałowym, które będą spełniać wymogi kotłów klasy 5 emisji i Ecodesign- wyjaśnia Paweł Wilman. Już teraz wiadomo, że cenowo taki kocioł może być tańszy niż popularne na rynku urządzenia do spalania ekogroszu, głównie ze względu na uproszczoną konstrukcję Koksownie Jastrzębskiej Spółki Węglowej sprzedają koks opałowy zarówno w kraju, jak i na eksport. Odbiorcami są klienci z Czech, Słowacji, Austrii czy Włoch dbający o środowisko naturalne. Koksem ludzie palili od wieków i do dziś jest kupowany głównie do pieców zasypowych i żeliwnych. W Polsce może to być doskonała alternatywa dla popularnego dziś ekogroszku. Zwłaszcza teraz, kiedy toczy się tak zacięta dyskusja na temat zaostrzających się wymogów dotyczących ograniczenia niskiej emisji. ­- Gdzie tylko możemy, staramy się przekonywać, że to najlepsza alternatywa do walki ze smogiem. Przede wszystkim to gotowe i istniejące na rynku paliwo bezdymne, po drugie świetny stosunek wydajności do ceny. Poza tym nie ma problemu, że zakurzy nam pół domu, bo koks jest bardzo czystym paliwem – podsumowuje Paweł Wilman.

Obecnie konkurencja na rynku ekogroszku jest ogromna. Popyt jest duży, co oznacza, że ten produkt jest coraz trudniejszy do zdobycia dla przeciętnego odbiorcy. Dlatego też coraz częściej będzie sprowadzany, głównie z Rosji. Inaczej jest z koksem. Surowiec jest stale produkowany i łatwo dostępny. A korzyści dla środowiska i zdrowia mogą okazać się znakomite.

JSW