Szefczovicz: Nie pozwolimy Niemcom i Rosjanom na Nord Stream 2

27 października 2015, 07:38 Energetyka
Nord Stream Nord Stream. Grafika: Gazprom

Unia Europejska nie musi się obawiać, że ze względu na plany stworzenia unii energetycznej oraz zwiększania konkurencji na rynku energetycznym Rosja sprowokuje nową ,,wojnę gazową”. O tym w wywiadzie dla gazety Die Welt powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. Unii Energetycznej Marosz Szefczovicz. Według niego Moskwa będzie musiała respektować plany Europy.

– Unia Europejska jest największym na świecie odbiorcą surowców energetycznych. Co roku kupujemy je za kwotę 400 mld euro. I jeśli postanowiliśmy rozwijać między sobą ściślejszą współpracę i stworzyć większa konkurencję na rynku europejskim, to Rosja powinna to respektować – powiedział Szefczovicz.

Dodał, że nie zgodzi się na zwiększenie przepustowości gazociągu Nord Stream, aby tym samym Rosja mogła zwiększyć dostawy gazu do Europy z pominięciem Ukrainy. Obecnie pomysł ten jest wspierany przez niemiecki rząd.

– Prowadzimy rozmowy na ten temat z rządem niemieckim. Wzywam wszystkie spółki, które uczestniczą w tym projekcie, aby uwzględniły warunki polityczne. Oczywiście decyzje handlowe powinny podejmować spółki samodzielnie, jednakże obecna przepustowość Nord Stream jest wykorzystywana tylko w 50 procentach – przypomniał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej dodając przy tym, że na chwilę obecną Europa zachowuje jedność w kwestii utrzymania znaczenia tranzytu gazu przez Ukrainę.

– Nie chcemy, aby Rosja mogła szantażować Ukrainę. Ponadto wiele państw Europy Środkowo-Wschodniej otrzymuje gaz akurat tym szlakiem – dodał Szefczowicz.

Rosjanie promują w Europie projekt gazociągu Nord Stream 2. Firmy zachodnioeuropejskie są nim zainteresowane, a krytykują go politycy z państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Dnia 9 października w Berlinie odbyło się robocze spotkanie dyrektora Gazpromu Aleksieja Millera z wicekanclerzem Niemiec Sigmarem Gabrielem, który pełni także funkcję ministra gospodarki i energetyki – podaje Gazprom. Strony omówiły obecne warunki i perspektywy na europejskim rynku gazu. Podkreślono znaczenie nowej infrastruktury dla dostaw rosyjskiego gazu do Europy.

Polskie Radio dowiedziało się nieoficjalnie, jak przebiegało zamknięte spotkanie niemieckiej kanclerz z grupą chadeków wczoraj w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. W jego trakcie Kanclerz Angela Merkel uznała projekt Nord Stream 2 za przedsięwzięcie czysto komercyjne, bagatelizując problem.

W rozmowie z węgierskimi mediami prezydent RP Andrzej Duda wezwał do zablokowania projektu gazociągu Nord Stream 2. Zadeklarował, że Polska zrobi wszystko, aby ten cel został zrealizowany.

– Każdy, kto ma pojęcie o sytuacji geopolitycznej wie, że to nie jest po prostu biznes. Projekt ma wielkie znaczenie polityczne – powiedział Duda.

Projekt Nord Stream 2 zakłada budowę dwóch nitek morskiego gazociągu o przepustowości 55 mld m3 rocznie z Rosji do Niemiec. Za budowę magistrali będzie odpowiadała spółka New European Pipeline AG przemianowana na Nord Stream 2. Udziały w niej posiadają: Gazprom – 51 procent, E.On – 10 procent, BASF/Wintershall – 10 procent, Shell – 10 procent, OMV – 10 procent oraz Engie – 9 procent.

Więcej: Wiadomo już, które stolice popierają Nord Stream 2

Polski MSZ interweniuje w Brukseli i Berlinie przeciwko Nord Stream 2