font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna Infrastruktura Innowacje 5 października, 2017 godz. 12:02   

Ustawa o paliwach alternatywnych. Bez ulg i subsydiów się nie uda (RELACJA)

Samochód transport fot. Petapixel
O przyszłości sektora paliwowego w kontekście rozwoju elektromobilności w Polsce rozmawiali uczestnicy zorganizowanej w Płocku konferencji „Bezpieczeństwo surowcowe Polski. Oczekiwania i możliwości”. Patronem medialnym wydarzenia był BiznesAlert.pl.
Zdaniem Gabrieli Strokirk, zajmującej się relacjami Shell z administracją publiczną w państwach Europy Centralnej i Wschodniej, istnieją kraje, w których świetnie rozwinięto wykorzystanie LNG w transporcie. Wśród nich są m.in. Holandia i Wielka Brytania. Według Strokirk w dyskusji o paliwach alternatywnych Polska pomija pozostałe rodzaje paliw.

– Nie wiem dlaczego w Polsce dyskusja na temat paliw alternatywnych ograniczona jest jedynie do elektromobilności. Warto tę dyskusję poszerzyć o gaz, o LNG, o wodór, który nie wiadomo dlaczego zniknął z ustawy o paliwach alternatywnych. Polska jest trzecim w Europie krajem pod względem liczby ciężarówek – powiedziała w kontekście wykorzystania LNG. Jak dodała, Shell „docenia elektromobilność” i wie, że w przyszłości dojdzie do zjawiska „konsumenta alternatywnego” .

Pakiet paliwowy i wzrost konsumpcji

Następny głos w dyskusji zabrał Mateusz Wodejko, członek zarządu OLPP ds. finansowych. Zwrócił uwagę na wprowadzony niedawno pakiet paliwowy, który przyczynił się do wzrostu konsumpcji paliw.

– W porównaniu z lipcem 2016 roku w lipcu 2017 roku konsumpcja wzrosła o 20 proc. Natomiast między sierpniem zeszłego roku a sierpniem 2017 roku ten wzrost to już 30 proc. To pokazuje potencjał, który wynika z walki z szarą strefą – mówił menedżer.

Podkreślił, że w państwach sąsiednich, np. w Czechach i Niemczech, zużycie paliw tradycyjnych jest nadal większe niż w Polsce.

– Nie traktujemy naszej branży jako schodzącej. Jest miejsce dla wszystkich – powiedział Wodejko.

Odnosząc się do wykorzystania gazu jako paliwa wspomniał o CNG. Jego zdaniem prace nad zastosowaniem tego rodzaju paliwa trwają od wielu lat, a stosunkowo niewielka popularność tego rozwiązania wynika z „kwestii kosztowych i logistycznych”. – Jest to trudniejsze paliwo w eksploatacji, bardziej kosztowne. W przyszłości stacja benzynowa będzie miejscem, w którym kierowca będzie zasilał swój pojazd różnymi źródłami energii. Nie uciekniemy od tego. Wydaje mi się, że będziemy w stanie wpisać się w nowy miks paliwowy – powiedział wiceprezes OLPP.

– Już teraz dostosowujemy nasze portfolio.  Myślimy nad wykorzystaniem naszej infrastruktury w kontekście LNG – dodał.

Elektromobilność – przyczajony tygrys

Z kolei zdaniem Rafała Czyżewskiego, prezesa Greenway Infrastructure Poland, branża paliwowa ma się dobrze, gdyż istnieje od wielu lat. Natomiast sektor elektromobilny dopiero się rozwija. Przy czym, w trakcie wystąpienia zwraca uwagę, że jego rozwój napotyka na bariery.

– W ustawie o paliwach alternatywnych muszą się znaleźć przepisy ułatwiające budowanie punktów ładowania pojazdów elektrycznych. Na razie budowa takich punktów napotyka na problemy – mówił.

Ponadto jako barierę rozwoju sektora samochodów elektrycznych wskazał cenę takich pojazdów, która jest znacznie wyższa od tych napędzanych silnikami spalinowymi. Przeszkodą jest także problem w dostępie do infrastruktury ładowania.

– Potrzebne jest wsparcie od strony popytowej, np. ulgi. Projekt ustawy przewiduje je na bardzo niskim poziomie, tj. zwolnienie z akcyzy i pewne ułatwienia w poruszaniu się. Wydaje się, że to mało i że to w znaczący sposób nie rozwinie tego rynku. – powiedział Czyżewski.

– Nakłady inwestycyjne, które są ponoszone na samochody elektryczne spowodują, że w perspektywie kilku lat będą dostępne dla każdego, pojawi się wiele modeli w rozsądnych cenach. To musi się przełożyć na strukturę sprzedaży. W Polsce pewnie ta tendencja zostanie opóźniana m.in. ze względu na wsparcie dla takich pojazdów. Zapowiedzi koncernów motoryzacyjnych, że do 2025 roku 20-30 proc. pojazdów będzie miało napęd elektryczny, są realne – dodał.

„Nie ma innego wyjścia”

Głos w dyskusji zabrał Konrad Makomaski, prezes Impact Clean Power Technology. Jego zdaniem próba zrównoważenia na rynku paliw będzie podejmowana, bo nie ma innego wyjścia.

– Elektromobilność to nie tylko pojazdy strice bateryjne. Ona przenika również do normalnych pojazdów napędzanych rożnego rodzajami energii tradycyjnej. Staramy się w jak najlepszy sposób z optymalizować zużycie energii w takim pojeździe, np. odzyskując energię z hamowania. Widzimy coraz więcej zastosowań hybrydowych gdzie prądnice, które były używane w jedną stronę, będą wykorzystywane do doładowywania akumulatorów – mówił menedżer.

Jego zdaniem również państwo ma swoją rolę do odegrania w rozwoju sektora elektromobilności. Wymienił  w tym kontekście wspieranie inicjatyw z zakresu badań i rozwoju, a także przywiązywanie uwagi do możliwości ochrony swojego rynku.

– Nie jesteśmy w tym najlepsi. Jeżeli na ten rynek zaczniemy wpuszczać firmy z Chin to wykończymy takie firmy jak nasza, ponieważ nie będzie do tego odpowiednich pieniędzy pochodzących od klientów – powiedział Makomaski.

– Elektromobilość jest sektorem, w którym dochodzi do największego rozwoju technologicznego. Wsparcie jest potrzebne. Chodzi o to, aby było ono rzeczywiste, aby nie powtórzyła się sytuacja z OZE, gdzie zainwestowano duże pieniądze, a polski komponent w farmach wiatrowych był niewielki – powiedział prezes Greenway Infrastructure Poland.

Innowacyjność i LNG

Na znaczenie innowacyjności wskazywała również przedstawicielka Shell.

– Innowacyjność to bardzo dobra droga, dlatego warto myśleć nie tylko o jednym rodzaju paliwa, ale o tym, co się rynkowo opłaca, np. gaz i wodór – powiedziała Strokirk, zauważając, że szansą może być zwiększenie wykorzystania LNG, co zapowiada polski rząd po 2022 roku.

– Polska nie może nie dostrzegać światowych trendów – dodała.

– Jeżeli rozwój elektromobilności przyczyni się do rozwoju innowacyjności to należy się cieszyć – mówił wiceprezes OLPP.