font_preload
PL / EN
Bezpieczeństwo Energetyka Gaz 27 listopada, 2017 godz. 7:30   
REDAKCJA

Zaborowski: Łączenie LNG z zakupem Patriotów to niekorzystna narracja

Metanowiec LNG Clean Ocean w Świnoujściu. Fot. PGNiG Metanowiec LNG Clean Ocean w Świnoujściu. Fot. PGNiG

– Łączenie zakupu Patriotów i amerykańskiego LNG jest niefortunne. To niekorzystna narracja – stwierdził w rozmowie z BiznesAlert.pl dr Marcin Zaborowski, ekspert od polityki międzynarodowej, były dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Odniósł się w ten sposób do analiz, w których podpisanie umowy na dostawy LNG łączono ze sprawą zakupu zestawów obrony przeciwpowietrznej Patriot.

– Tak to zostało przedstawione podczas konferencji prasowej i w publikacji jednego z mediów. Nie twierdzę, że tak jest w rzeczywistości, ale pojawia się taka narracja. Jest ona ewidentnie uznana przez obie strony za korzystną. Moim zdaniem nie za bardzo jest się czym chwalić – powiedział Zaborowski.

Możliwość zakupu nie oznacza sukcesu

Jego zdaniem w relacjach handlowych kupujący nie powinien uznawać samej możliwości kupna za sukces. – Jesteśmy stroną, która kupuje i płaci. Nie stawiajmy się w sytuacji petenta, gdy polski podatnik i tak będzie musiał zapłacić ten rachunek. Uważam, że ta narracja jest niekorzystna – stwierdził rozmówca BiznesAlert.pl.

Według dr. Zaborowskiego postrzeganie zakupów Patriotów w „kategorii łaski” oznacza, że kupujemy je drożej, niż powinniśmy. Podobnie jest w przypadku zakupu LNG. – Jeżeli chodzi o gaz również nie powinniśmy się stawiać w sytuacji, w której LNG ze Stanów Zjednoczonych jest postrzegane jako jedyna alternatywa wobec zależności od Gazpromu. LNG można importować nie tylko z USA, ale i z innych źródeł. Stawiamy to w kategorii jakby to była wielka łaska ze strony Stanów Zjednoczonych, że możemy od nich kupić gaz i rakiety Patriot. To oczywiście oznacza, że jeżeli będziemy tak postrzegali tę sytuację, będziemy płacić więcej. Tak się właśnie dzieje – przekonywał.

Zacieśnianie współpracy?

Dopytywany o to, czy kontrakt PGNiG i zakup Patriotów należy traktować łącznie jako powiązane ze sobą przykłady zacieśniania spółpracy między USA i Polską, ekspert ocenił, że nie do końca jest to uzasadnione. – To prawda, Trump przyjechał do Polski, powiedział kilka miłych słów o naszym rządzie, po czym wyjechał do Hamburga i o Polsce już zapomniał. Tymczasem my musimy kupować Patrioty po wyższej cenie, niż mieliśmy. Ponadto za wszelką cenę próbujemy kupować LNG. I kupujemy je, nie licząc się z kosztami – mówił.

USA nie robią Polsce łaski

Podkreślił, że nie można traktować oferty Amerykanów w kategoriach łaski. – To my jesteśmy nabywcą, który kupuje i powinien stawiać wymagania. Widzę bardzo niebezpieczną tendencję. Oczywiście rozumiem, że amerykańskie spółki sprzedają nam taką narrację, bo oznacza to podbijanie cen. Nie powinniśmy akceptować takiej narracji, ponieważ to od początku osłabia naszą pozycję negocjacyjną. To prawda, że Polska potrzebuje obrony przeciwrakietowej i być może rakiety Patriot są najlepszą z możliwych opcji, ale nie powinniśmy się stawiać w „służalczej” roli, ponieważ wtedy kupimy drożej niż inni – powiedział dr Zaborowski.

Polska nie musi liczyć tylko na USA

W tym kontekście zwrócił uwagę, że Polska potrzebuje bliższej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w dziedzinie obronności, ale ma również innych sojuszników. – Polska jest państwem członkowskim Unii Europejskiej. To nie jest tak, że Polska jest skazana wyłącznie na zakupy sprzętu zbrojeniowego z jednego źródła – stwierdził.

Zdaniem dr. Zaborowskiego łączenie sprawy zakupu Patriotów i LNG jest niefortunne. – Uważam, że te dwie sprawy należy traktować oddzielnie. Z jednej strony mamy państwo polskie a z drugiej amerykańskie podmioty komercyjne, które bardzo często rywalizując ze sobą i mając przy tym wsparcie rządu w Waszyngtonie, chcą uzyskać jak najlepszą cenę za swoje produkty – zakończył.