font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna Gaz 7 lipca, 2016 godz. 7:30   
REDAKCJA

Masiulis: Pierwszy krok na drodze integracji Polski i Litwy za nami. Czas na następne (ROZMOWA)

Rokas Masiulis Minister energetyki Litwy, Rokas Masiulis.

ROZMOWA

W rozmowie z ministrem energetyki Litwy Rokasem Masiulisem poruszamy kwestię procesu integracji elektroenergetycznej krajów bałtyckich, a także rozwoju rynku gazu, szczególnie LNG.

Dlaczego Litwa interweniuje w Brukseli o przyspieszenie integracji elektroenergetycznej z kontynentalnym systemem?

Rokas Masiulis, minister energetyki Litwy: Systemy przesyłu energii elektrycznej krajów bałtyckich z powodów historycznych dotychczas działają synchronicznie w ramach systemu IPS/UPS wraz z Białorusią i Federacją Rosyjską, częstotliwość systemów elektroenergetycznych krajów bałtyckich w sposób scentralizowany jest koordynowana i zarządzana z Moskwy. Ze względu na brak iformacji o stanie systemów energetycznych BY i FR, związanymi z tym możliwymi awariami oraz ryzykami geopolitycznymi, które szczególnie ujawniły się w kontekście wydarzeń na Ukrainie, zależność krajów bałtyckich od decyzji w Moskwie nie jest do przyjęcia z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego i energetycznego. Taka sytuacja systemów elektroenergetycznych krajów bałtyckich jest niezgodna z strategicznymi celami integracji systemów energetycznych i rynku wewnętrznego UE. Dlatego kraje bałtyckie już podjęły polityczne decyzje, o desynchronizacji od systemu IPS/UPS i zsynchronizowaniu ich z sieciami europejskimi. Cele te są też potwierdzone w najważniejszych strategicznych dokumentach energetycznych UE. Oczywiżcie projekt synchronizacji krajów bałtyckich z sieciami europejskimi jest skomplikoowany i kompleksowy, wymaga rozbudowy dodatkowej infrastruktury, umów prawnych i politycznych oraz rozwiązania kwestii między wszystkimi państwami (włączając uregulowanie kwestii desynchronizacji z innymi krajami należącymi do systemu IPS/UPS). Dlatego tak ważne jest wsparcie i rola wszystkich państw członkowskich oraz Komisji europejskiej. Cieszymy się, że dostatecznie konstruktywnie trwają prace w ramach specjalnej grupy BMIP, która została powołana do rozpatrzenioa różnych aspektów integracji systemów elektroenergetycznych krajów bałtyckich w tym również projektu synchronizacji. Na propozycję Komisji Europejkiej, do listopada b.r. uzgodniono wykonanie porównawczej oceny alternatywnych wariantów synchronizacji. Spodziewamy się, że to studium, które wykonuje Joint Research Center(JRC), pomoże wreszcie podjąć ostateczne decyzje co do kierunków synchronizacji krajów bałtyckich z sieciami europejskimi i niezwłocznie podjąć dzałania zmierzające do zrealizowania tego projektu. Przy rozwiązywaniu tej kwestii bardzo istotny jest czynnik czasu. Nie tylko dlatego, że dalsze pozostawanie krajów bałtyckich w systemie IPS/UPS łączy się z ryzykiem, ale również dlatego, że projekt integracji systemów energatycznych krajów bałtyckich z sieciami europejskimi, włączając synchronizację, jest na liście projektów wspólnego interesu (CEF). Umożliwia to ubieganie się o wsparcie finansowe z funduszy CEF, jednak ze względu na to, że wsparcie z tego funduszu jest możliwe tylko do 2020 roku, to należy jak najszybciej rozpocząć konkretne prace dotyczące realizacji projektu synchronizacji. Możliwości synchronizacji krajów bałtyckich z sieciami europejskimi, w zasadzie, zależą od pozycji Polski, która jest dla krajów bałtyckich  jedyną bramą do Europy Zachodniej. Dlatego tak ważne jest, że pierwszy krok na drodze do tworzenia niezbędnej do synchronizacji infrastruktury został już dokonany. Dzięki litewsko-polskiej współpracy w końcu ubiegłego roku zaczął działać most energetyczny LitPolLink, który po raz pierwszy połączył systemy energetyczne krajów bałtyckich z Europą Zachodnią.

Czy są Państwo zadowoleni z funkcjonowania LitPol Link? Co mogłoby działać lepiej?

Od ubiegłego roku działający most energetyczny LitPolLink po raz pierwszy połączył Litwę z sieciami energetycznymi Europy Zachodniej i otworzył Litwie dotychczas niedostępne rynki. Połączenie jednocześnie jest gwarantem stabilności niezawodności. Zarówno litewski jak i polski operatorzy już wielokrotnie korzystali z połączenia dla zapewnienia rezerwy awaryjnej. Pomogło to uniknąć przerw w dostawach energii. Ale korzyść z LitPolLink dla Litwy mogłaby być większa, gdyby był użyty cały potencjał połączenia. Przepustowość połączenia w obu kierunkach wynosi 500 MW. To oznacza, że właśnie tyle energii mogłoby być w obrocie handlowym między naszymi krajami pod warunkiem, że przepustowość nie jest ograniczana. Jednak od początku funkcjonowania połączenia pełna przepustowość nie jest wykorzystywana, ponieważ ogranicza ją polski operator PSE.  Zarówno litewski jak i polski operatorzy systemów przesyłowych, w oparciu o warunki we własnych systemach energetycznych ustalają przepustowość połączenia dla handlu na rynku. W okresie czerwca-lipca b. r. litewski operator Litgrid ustalił przepustowość na poziomie 98 proc. na kierunku Litwa-Polska i 97 proc. na kierunku odwrotnym. Tymczasem PSE przepustowość ustalił na poziomie 69 proc. na kierunku Litwa -Polska i tylko 33 proc. na kierunu Polska-Litwa. To oznacza, że zamiast 479 MW z Polski na Litwę może płynąć średnio 159 MW energii elektrycznej. Zgodnie z zasadą rynkową energia przepływa z tańszego rynku na droższy. Kiedy zaczęło działać połączenie kablowe między Litwą i Szwecją – NordBalt, i kiedy ceny energii na Litwie spadły, ceny energii w Polsce pozostały wyższe. Dlatego większa część trafiającej na Litwę przez NordBalt tańszej szwedzkiej energii przesyłana jest do Polski. Litwa jako największy importer energii elektrycznej w Europie, w tym samym czasie eksportuje energię eklektryczną do kilkanaście razy większego polskiego systemu. W sytuacji kiedy energia elektryczna jest w Polsce tańsza niż na Litwie, w warunkach wolnorynkowych, Litwa częstokroć nie ma możliwości skorzystania, ponieważ ograniczenia przepustowości z polskiej strony do zera, powoduje, że Litwa nie może importować tańszej energii. Operator systemu przesyłowego ma prawo ograniczać dostęp rynku do połączenia jeżeli pojawia się ryzyko dla bezpieczeństwa systemu energetycznego. Jednak 500 MW energii elektrycznej dla takiego dużego systemu jak polski wydaje się dość nieistotne, w kontekście uzasadnienia ewentualnego ryzyka.

Czy wobec sporu arbitrażowego PKN Orlen-Litewskie Koleje rząd litewski planuje podjąć jakieś działania na rzecz rozwiązania go?

Spór między Lietuvos Gelezinkeliai i Orlen Lietuva jest sporem pomiędzy dwoma podmiotami gospodarczymi. Ani ministerstwo, ani rząd nie wtrącają się w gospodarcze, a tym bardzej w prawne procesy. Spodziewaliśmy się, że obie spółki dojdą do porozumienia i pokojowo rozwiążą ten komercyjny spór. Ale w państwie prawa obowiązują środki prawne i za ich pomocą spór będzie rozwiązany. Nie ma tu żadnej polityki, obie spółki są subiektami litewskiego biznesu.

Jakie nadzieje wiążą Państwo z dostawami LNG i ropy z nowych kierunków do krajów basenu Morza Bałtyckiego? 

Obecnie Litwa sprowadza gaz z dwóch źródeł: z Rosji (Gazprom) oraz LNG z Norwegii (Statoil). Jak wiemy, Statoil został wybrany w drodze przetargu. Podaż na arenie światowego rynku LNG przekracza obecnie popyt ze względu na to, że zostają uruchomione kolejne obiekty do skraplania w Australii (na potrzeby rynku Azji i Pacyfiku) oraz USA (na potrzeby rynku atlantyckiego). Konkurencja pomiędzy dostawcami narasta i wierzymy, że może doprowadzić do tego, że pojawią się w regionie bałtyckim oferty z lepszymi warunkami komercyjnymi. W każdym razie my, jako kraj-importer gazu, i nasi klienci liczymy na korzyści z tej konkurencji.

Jakie perspektywy współpracy z Polską w tym zakresie Państwo dostrzegają?

Współpraca jest możliwa, ponieważ oba terminale znajdują się relatywnie blisko siebie. Dla przykładu można wziąć pod uwagę wspólne zakupy. Wierzymy, że im więcej zapotrzebowania wykaże region, tym bardziej będzie atrakcyjny dla dostawców LNG, oraz w to, że taki właśnie pogląd dominuje wśród nich. W przyszłości przewidujemy jeszcze większą współpracę po zbudowaniu Gazociągu Polska-Litwa.

Na jakim etapie są rozmowy o dostawach z Cheniere Energy?

Ani rząd, ani ministerstwo energetyki Litwy nie negocjuje z Cheniere. Państwowa spółka gazowa LITGAS podpisała duże porozumienie handlowe z tą amerykańską firmą w zeszłym roku. Ona i Lietuvos Duju Tiekimas regularnie komunikują się z Cheniere i innymi dużymi dostawcami LNG odnośnie możliwych dostaw. Podpisały 16 tego typu porozumień.

Czy integracja polityki energetycznej Polski, Litwy i innych państw regionu jest pożądana? Na jakich zasadach?

Litwa stoi na stanowisku, że integracja polityk energetycznych państw regionu bałtyckiego należących do Europejskiej wspólnoty gospodarczej jest korzystna dla nich wszystkich. Odźwierciedla to również konsekwentna polityka UE nastawiona na likwidację izolacji energetycznej krajów członkowskich, utworzenie wspólnego rynku energii i wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego. Jednym z formatów realizacji takiej polityki jest powołany w 2009 r oraz odnowiony wraz z Unijną strategią regionu morza Bałtyckiego w 2015 r. plan BEMIP. W planie tym są założone konkretne działania i projekty mające na celu polepszenie więzi i  stanu energetyki w regionie. Uruchomienie połączeń LitPolLink i NordBalt, wzmocniło wspólny rynek energii elektrycznej w regionie. To, jak również planowane w przyszłości transgraniczne projekty energetyczne w sposób naturalny zwiększają potrzebę koordynowania polityk energetycznych krajów regionu.

Rozmawiał Wojciech Jakóbik