font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna OZE 18 czerwca, 2014 godz. 11:59   

Mielczarski: Raport NIK o bezpieczeństwie elektroenergetycznym. Pierwszy krok w dobrym kierunku

Władysław Mielczarski 1

KOMENTARZ

Prof. Władysław Mielczarski

Politechnika Łódzka

NIK opublikowała informację o wynikach kontroli „Funkcjonowanie i bezpieczeństwo elektroenergetycznych sieci przesyłowych”. To bardzo dobra informacje, że NIK chce zajmować się tak ważną dziedziną jaka jest elektroenergetyka, jak również szerzej rozumianą energetyką. Konkluzje dotyczące stanu obecnego sieci są prawidłowe, jak i również ocena działania PSE SA podejmujących szeroki program modernizacji i rozbudowy sieci przesyłowej.

Jednakże w niepokój muszą budzić sformułowane na str. 19 wnioski z których wynika, że rozwój generacji wiatrowej, zdolności importu i dostępność rezerwy interwencyjnej powinny poprawić bilans, co najmniej do 2016 roku. Z pewnością rezerwa interwencyjna jest konieczna i PSE SA podjęło działania, aby taką rezerwę uzyskać z jednej strony poprzez umowy z odbiorcami dotyczące zmniejszenia zapotrzebowania szczytowego – Demand Side Response oraz z wytwórcami poprzez zakup tzw. rezerwy zimnej.

Dyskusyjne jest wskazywanie przez NIK na możliwość poprawy bilansu mocy poprzez rozbudowę połączeń transgranicznych. Są one ważne dla handlu energią i w stanach awaryjnych. Jednak zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej za bezpieczeństwo energetyczne, którego jednym z elementów jest bilans mocy, odpowiedzialne są państwa członkowskie. Nie można bilansować zapotrzebowania, szczególnie w horyzoncie długoterminowych opierając się na imporcie.

Szczególnie dyskusyjny jest udział generacji wiatrowej poprawie bilansu zapotrzebowania i produkcji. Obecnie PSE SA w planowaniu długoterminowym – Plany Koordynacyjne Roczne – przyjmuje, do bilansowania 10% dostępnych mocy w elektrowniach wiatrowych. Jest to optymistyczne założenie usprawiedliwione posiadaniem, w dalszym ciągu, rezerw mocy w jednostkach kondensacyjnych. Gdyby nawet przyjmować to optymistyczne założenie, to do zapewnienia bilansu mocy przy szacowanych brakach na ponad 1000MW, w latach 2016/2017, potrzeba byłoby zbudować ponad 10 000MW nowych mocy wytwórczych w elektrowniach wiatrowych, przy obecnych około 4000MW.

Jednakże zmienność produkcji energii z elektrowni wiatrowych powoduje, że nie należy wliczać tej produkcji do bilansu mocy o ile nie ma gwarancji, że takie moce będą dyspozycyjne będą dostępne. Analiza energii wiatrowej na obszarze Niemiec i Polski wskazuje, że występują kilkudniowe okresu zupełnego braku wiatru. Kiedy brak wiatru wystąpi w miesiącach zimowych w koincydencji z wyżem syberyjskim przynoszącym temperatury poniżej -20C może wystąpić brak zbilansowania i konieczność wprowadzenia ograniczeń w dostawach energii elektrycznej.

Trwałymi rozwiązaniami systemowymi prowadzącymi do poprawy bilansów mocy są mechanizmy mocowe nazywane rynkami mocy czy rynkami zdolności wytwórczej. Stymulują one działanie wytwórców na rynku bilansującym poprzez oferowanie mocy dyspozycyjnych i mają pozytywny efekt na inwestycje w nowe moce wytwórcze. Rynki mocy uruchamiają także aktywność odbiorców (DSR), którzy zmniejszają zapotrzebowanie szczytowe poprawiając tym samym bilans mocy. W rynkach mocy mogą uczestniczyć również odnawialne źródła energii, w tym generacja wiatrowa, poprzez zawieranie odpowiednich umów ze stabilnymi źródłami energii, które są w stanie skompensować brak produkcji kiedy nie ma wiatru.

Można się cieszyć, że NIK zajął się sprawami bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej i zachęcić do dalszych działań, które będą wskazywać na konieczność zapewnienia stabilnych rozwiązań systemowych, jak np. rynki mocy, w celu zapewnienia zbilansowania zapotrzebowania i produkcji oraz poprawy bezpieczeństwa energetycznego.