font_preload
PL / EN
Energetyka Ropa 5 grudnia, 2016 godz. 14:15   
REDAKCJA

Miland: Polska rozważa rewersowe dostawy ropy na Białoruś

PERN

– PERN jako operator daje bezpieczeństwo Polsce, ale także dwóm rafineriom w Niemczech. Oczywiście także polskie rafinerie są od nas  zależne. Chcemy być niezawodny dostawcą zarówno na rynku polskim jak i na zagranicznych. Strategia naszej spółki to nie tylko przesył to także magazynowanie – stwierdził Rafał Miland wiceprezes zarządu PERN.

– Świadczymy usługi także dla traderów. Nasze możliwości zostały już w pełni wykorzystane, mimo że w tym roku terminal został rozbudowany. Mamy dwa warianty rozbudowy w kierunku ropy naftowej oraz ropy naftowej i dla chemii. Ten ostatni wymieniony sektor to jednak inny charakter dla nas. Ogromną rolę ma nasza spółka z grupy OLPP, zwłaszcza w kontekście zmiany przepisów o magazynowaniu o paliw płynnych. Dzięki temu przychody wzrosły się o 40 proc. Oprócz rozbudowy  terminalu naftowego myślmy także o dwóch nowych zbiornikach naftowych w Gdańsku. Myślimy także o usługach blendowania surowca.  Chcemy również zwiększyć elastyczność rurociągu pomorskiego. Nad tymi projektami zgodnie z naszą strategią już pracujemy – podkreślił wiceprezes PERN podczas Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego.

Miland dodał także, że jako nowy element w obrębie zainteresowań inwestycyjnych pojawiła potencjalna możliwość rozbudowy ropociągu między Polską a Białorusią, tak aby surowiec mógł płynąć także w drugim kierunku, z zachodu na wschód. – Chcemy zbadać, czy nasz wschodni odcinek ropociągu między Polską a Białorusią można rozbudować o  rewersowy kierunek. Chcemy przeanalizować, czy byłby klient na Białorusi , na przykład w sytuacji przerw w dostawach surowca z kierunku wschodniego. Taką analizę będziemy prowadzić w przyszłym roku. Na obecnym etapie chcemy ocenić możliwości, techniczne, koszt oraz czy byłoby potencjalne zainteresowanie klienta ze wschodu  – dodał.

Przypomnimy, że  pod koniec października w Mińsku przebywał wicepremier, minister Rozwoju, Mateusz Morawiecki, który rozmawiał o kooperacji gospodarczej z premierem Białorusi oraz prezydentem Aleksandrem Łukaszenką. Morawiecki wskazał wówczas, że rozwojem współpracy gospodarczej między Polską i Białorusią są zainteresowani sami przedsiębiorcy. Wskazał, że na zainaugurowane w poniedziałek w Mińsku XX Polsko-Białoruskie Forum Gospodarcze „Dobrosąsiedztwo 2016” przybyło kilka razy więcej firm niż w poprzednich latach.

– Ze względu na położenie geograficzne i sytuację polityczną Polska i Białoruś mogą być znakomitymi partnerami w tranzycie i w handlu z ogromnymi obszarami gospodarczymi. Polska może pomóc Białorusi wchodzić na rynki unijne, zaś Białoruś Polsce – na rynki Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej – wskazał wówczas Morawiecki.

Białoruś w ostatnich kilku miesiącach rozważa inne niż rosyjskie dostawy ropy z Azerbejdżanu oraz z Iranu. Ropa z obydwu tych kierunków była już dostarczana do polskiego terminalu naftowego. Po wybudowaniu tłoczni oraz innego osprzętowienia na ropociągu biegnącego z Białorusi do Polski, ropa mogłaby być słana w przeciwnym kierunku na Białoruś. Pod warunkiem jednak, że pojawił by się klient po drugiej stronie granicy.  Pod koniec listopada w Azerbejdżanie przebywał Aleksandr Łukaszenka, który rozmawiał także o potencjalnych możliwościach dostaw azerskiej ropy na Białoruś.

Jakóbik: Dlaczego Białoruś rzuca wyzwanie Rosji? (ANALIZA)