font_preload
PL / EN
Energetyka 10 lipca, 2018 godz. 14:30   
KOMENTUJE: Roma Bojanowicz

Niepopularny węgiel i presja ze strony Swiss Re

Zanieczyszczenia, emisje, dym

Szwajcarski gigant ubezpieczeniowy, Swiss Re, wprowadził nową zasadę biznesową, pozwalającą na odmowę objęcia swoim ubezpieczeniem każdej firmy, która co najmniej 30 procent swoich dochodów generuje z węgla.

Regulacja dotyczy również kontrahentów wykorzystujących co najmniej 30 procent energii węglowej do samego prowadzenia swojej działalności. W ten sposób towarzystwo ubezpieczeniowe stara się aktywnie wspierać grupy ekologiczne, zaangażowane w ograniczanie globalnego ocieplenia i realizację paryskiego Porozumienia Klimatycznego z 2015 roku. Krytycy tego pomysłu uznali jego realizację za sprytny ruch biznesowy.

Ubezpieczyciel zauważył, że stara się „zminimalizować ryzyko dla zrównoważonego rozwoju”. Niższa emisja CO2 i postawienie na odnawialne źródła energii są po prostu lepsze dla działalności gospodarczej, gdyż utrzymywana jest w ten sposób kontrola nad zanieczyszczeniem powietrza i zmianą klimatu, a także nad wykorzystaniem ograniczonych zasobów.

Swiss Re nie jest pierwszą firmą ubezpieczeniową, która wycofuje się z obsługi przedsiębiorstw opartych na energii węglowej. Tacy ubezpieczyciele, jak Allianz i Dai-ichi Life Insurance również zmniejszyli swoje wsparcie dla klientów zależnych od węgla. Ten ostatni ruch może wywierać presję na spółkach, aby pozbywały się paliw kopalnych – nawet jeśli nie widzą w tym korzyści dla środowiska. Kontrahenci, chcąc ubezpieczyć swoje firmy, mogą jednak nie mieć większego wyboru.

engadget/Roma Bojanowicz