font_preload
PL / EN
Alert PAP 14 września, 2017 godz. 11:40   
REDAKCJA

Parlament Europejski sprzeciwia się budowie Nord Stream 2

Parlament Europejski UE Unia Europejska PE

W Parlamencie Europejskim w czwartek odbyła się debata na temat udzieleniu Komisji Europejskiej mandatu ws. negocjacji warunków powstania gazociągu Nord Stream 2. Miguel Arias Canete, komisarz ds. energii i zmian klimatu powiedział, że KE „nie będzie popierać projektów takich jak Nord Stream 2, które nigdy nie będą w naszym wspólnym interesie”. 

Zapowiedział także zmianę prawa w taki sposób, by więcej nie pojawiły się problemy takie jak przy Nord Stream 2. Jak powiedział Canete projekt ten „nie dywersyfikuje, a tylko zwiększa dominującą pozycję Gazpromu na naszym europejskim rynku”.

Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, członek Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów powiedział, że projekt ma charakter polityczny. – Polityczny nie z powodu Gerharda Schroedera (były kanclerz Niemiec, obecnie szef konsorcjum Nord Stream i Nord Stream 2 – red.), a z powodu pomijania głosów państw, które zgłaszają do tego projektu zastrzeżenia – powiedział polski europoseł. Dodał, że przy tym projekcie występuje brak jasnego rozdziału między funkcją zarządu infrastruktury i dostawcy, dlatego mandat nie powinien zachęcać do podjęcia tego projektu.

Schroeder wynajęty przez Putina

Niemiecki europoseł Hans-Olaf Henkel z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów powiedział, że „nasi sąsiedzi ze wschodu czują się coraz bardziej szantażowani oraz coraz bardziej uzależniani od rosyjskiego gazu”. – Nie tylko dla Polaków jest nie do przyjęcia fakt, że mamy do czynienia z prawdziwym skandalem. Kilka tygodni po tym, gdy Schroeder przestał być kanclerzem Niemiec, został wynajęty przez Władmira Putina – powiedział Niemiec. Dodał, że oprócz Polaków także Niemcy powinny krytykować ten projekt.

Szef chadeków (Europejskiej Partii Ludowej) w europarlamencie Manfred Webber powiedział, że Niemcy mają największy wpływ na ten projekt i powinny wykazać się solidarnością z całą UE i podjąć decyzję o zaprzestaniu budowy Nord Stream 2. Podkreślił, że Niemcy powinny wspierać rozmowy Komisji ws. uzyskania mandatu do rozmów z Rosją ws. negocjacji warunków dotyczącej budowy Nord Stream 2.

Dominacja Rosji w dostawach gazu

Szwedzki europoseł Fredrick Federley Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy powiedział, że Nord Stream 2 można byłoby traktować jako transakcję biznesową, gdyby  nie interesy rosyjskie. – Rosja chce zdobyć dominacje w dostawach energii do Europy. Po wybudowaniu Nord Stream, budują Nord Stream 2 i to może podważyć nasze cele dywersyfikacyjne i klimatyczne oraz prace nad pakietem czystej energii. Nord Stream 2 jest sprzeczny z tymi planami – podkreślił Szwed.

Przypomniał, że na Bałtyku trwają dwa wielkie ćwiczenia wojskowe na Bałtyku, w pobliżu Szwecji oraz w pobliżu Rosji. – Nie możemy pozwolić, aby ten konflikt eskalował, bo wówczas Rosja naruszy terytorium Szwecji. Nie można więc mówić, że Nord Stream 2 to tylko biznes, mamy tutaj także odpowiedzialność za klimat, bezpieczeństwo Europy, energię, a my musimy zarządzać, aby prace nad tym projektem zostały zaprzestane – powiedział Szwed.

Wstrzymanie budowy NS2

Prof. Jerzy Buzek z Europejskiej Partii Ludowej powiedział, że w Parlamencie Europejskim były już trzy dyskusje na temat Nord Stream 2, a wnioski z nich za każdym razem były takie same: zdecydowana większość Parlamentu Europejskiego jest przeciwna budowie Nord Stream 2, ponieważ nie spełnia warunków ani zasad Unii Energetycznej. – Rada UE ma podjąć teraz decyzję ws. mandatu, nie wiadomo jednak według jakiej procedury i jak ma to być głosowane. Po pozyskaniu mandatu Komisja Europejska podejmie ewentualnie negocjacje, ale ich wynik musi zaakceptować Parlament Europejski. To bardzo skomplikowane. Dla nas byłoby wszystko jasne, gdyby ten mandat mówił „aż do granicy kraju trzeciego przez Bałtyk musi odpowiadać prawu UE, a w szczególności trzeciego pakietu energetycznego” – powiedział.

Wypowiadający się w imieniu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Zdzisław Krasnodębski (PiS) przekonywał, że projekt Nord Stream 2 jest niezgodny z podstawowymi wartościami europejskimi, na które tak często powołuje się KE. Jego zdaniem realizacja tego przedsięwzięcia mimo wszelkich zastrzeżeń nie została zaniechana również z powodu poparcia politycznego, jakim się on cieszy.

– Komisja powinna wykazywać więcej śmiałości i zdecydowania wobec tych antyeuropejskich projektów, w których biorą udział przedsiębiorstwa najsilniejszych krajów członkowskich i które są popierane przez elity polityczne i gospodarcze – apelował europoseł.

Marek Jurek z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów powiedział, że budowa Nord Stream 2 powinna być bezzwłocznie wstrzymana. – Ten projekt kompromituje nasze sankcje wobec Rosji oraz politykę wschodnią, a także działania Komisji Europejskiej, która popierała porozumienia mińskie. Nord Stream 2 jest popierany przez Niemcy, które są stroną. Nord Stream 1 był przeciw Polsce i krajom bałtyckim, a Nord Stream 2 jest projektem zwróconym przeciwko Ukrainie. Jeśli serio traktujemy nasze działania, Nord Stream 2 powinien być jak najszybciej objęty polityką sankcji – stwierdził.

Dywersyfikacja źródeł gazu

Miguel Arias Canete, komisarz ds. energii i zmian klimatu powiedział, że odkąd objął funkcję, chciał gwarancji, by każdy kraj miał dostęp do trzech różnych źródeł energii. – Popieramy ideę Korytarza Południowego, dlatego też mamy strategię, która pomoże zmniejszyć zależność od dostaw gazu z Rosji. Szukamy innych możliwości importu LNG i dlatego staramy się popierać nową infrastrukturę, która pozwoli na import surowca z innych kierunków. Chcemy dokończyć budowę wszystkich połączeń międzysystemowych – powiedział Hiszpan.

– Nie będziemy popierać takich projektów jak Nord Stream 2, który nigdy nie będzie projektem w naszym wspólnym interesie. Nie dywersyfikuje, a tylko zwiększa dominującą pozycję Gazpromu na naszym europejskim rynku – podkreślił.

Przyszłe wyzwania gazowe

Jego zdaniem problemem jest jednak brak możliwości bezpośredniego zastosowania przepisów UE. – Dlatego też prosimy o mandat, aby Rada pozwoliła na negocjacje z Rosją, aby zastosować wszystkie nasze przepisy. Po drugie, chcemy zmienić przepisy prawne, aby w przyszłości taka sytuacja się nie powtórzyła – powiedział Komisarz. – Chcemy dostosować nasze przepisy gazowe do przyszłych wyzwań – dodał.

Unijny komisarz ds. energii Miguel Canete podkreślał podczas swojego wystąpienia w Strasburgu, że rurociąg znajduje się w specyficznej sytuacji prawnej, bo jego początek jest w kraju trzecim, wyjście na terytorium UE (w Niemczech), a całość ma biec przez Morze Bałtyckie.Z tego powodu KE uznała, że nie może zastosować restrykcyjnego, trzeciego pakietu energetycznego i chce od państw członkowskich ram do negocjacji w tej sprawie z Rosją.

Nie wszystkie stolice popierają jednak negocjacje. Kilka państw członkowskich sprzeciwia się przyjęciu mandatu w tej sprawie, m.in. Niemcy. Stanowisko Berlina było w czwartek krytykowane nawet przez będącego w tym samym ugrupowaniu co kanclerz Angela Merkel szefa frakcji Europejskiej Partii Ludowej w PE Manfreda Webera.

-Wiemy, że nie jest to projekt ekonomiczny, lecz polityczny. Najlepszym dowodem na to jest zaangażowanie (byłego kanclerza Niemiec) Gerharda Schroedera i wielu innych polityków w gremiach nadzorczych tego przedsięwzięcia. Schroedera nie zatrudniono z uwagi na jego doświadczenia ekonomiczne, lecz kontakty polityczne. Dlatego trzeba jasno stwierdzić, że jest to projekt czysto polityczny – mówił wpływowy niemiecki eurodeputowany.

Canete podziękował jednocześnie szefowi EPP Manfredowi Webberowi, który powiedział, że rząd Niemiec też powinien wspierać ten mandat. – Potrzebujemy silnego poparcia wszystkich krajów przy negocjowaniu mandatu – powiedział. Dodał, że chodzi także o pozycję Ukrainy. – Stanowisko Komisji, jest też takie, że Nord Stream 2 może negatywnie wpłynąć na trasy przesyłowe wiodące przez Ukrainę do Europy. – Dlatego też w mandacie opisano, jak Nord Stream 2 wpływa na możliwości przesyłu gazu przez Ukrainę. Ukraina jest stabilnym krajem tranzytowym i będzie podejmować wysiłki, aby  pozostała nim także po roku 2020 roku – podkreślił.

Weber przypominał agresję Rosji na Ukrainę, Gruzję, a także krytykowane przez Zachód zaangażowanie w Syrii, wskazując, że UE powinna być bardziej powściągliwa wobec tego kraju. „Nie powinniśmy robić z Rosją dalszych interesów, lecz zająć jasne stanowisko: Niemcy, jako kraj najbardziej uwikłany w ten projekt, powinny teraz wysłać klarowny sygnał partnerstwa unijnego, czyli ten mandat, o którym mówił pan komisarz, musi być poparty przez Niemcy” – apelował.

Krytycznie o Nord Stream 2 wypowiadali się także przedstawiciele socjalistów, drugiej po chadekach największej frakcji w PE. „Ten gazociąg zwiększy nasze uzależnienie od niewiarygodnego dostawcy, zwiększy naszą zależność od paliw kopalnych, będziemy także podatni na presję ze strony partnerów zewnętrznych” – wymieniał duński europoseł Jeppe Kofod.

„Rosja będzie miała możliwości wywierania bezpośredniej i pośredniej presji na państwa członkowskie. Nie możemy się na to zgodzić. Czas najwyższy, by Komisja i Rada powiedziały jasno +nie+ temu projektowi” – podkreślił.

Krytycznie o postawie władz w Berlinie wypowiadał się też niemiecki europoseł Zielonych Reinhard Buetikofer. „Pani kanclerz starała się zasłaniać argumentem, jakoby był to tylko i wyłącznie projekt gospodarczy, żeby nie pokazać politycznego wymiaru tego projektu. Niemcy powinny jasno opowiedzieć się za wartościami europejskimi, nie blokować tego mandatu” – oświadczył deputowany.

Mandat, na podstawie którego KE chce wypracować z Rosją porozumienie w sprawie stosowania podstawowych zasad prawa UE do morskiej części gazociągu Nord Stream 2, został przedstawiony w czerwcu. Obecnie pracują nad nim przedstawiciele krajów UE.

AKTUALIZACJA: godz. 12:40, 14.09.2017 ( poszerzono wypowiedzi w śródtytułach: Wstrzymanie budowy NS2 oraz Przyszłe wyzwania gazowe)

BiznesAlert.pl/Barłomiej Sawicki/Polska Agencja Prasowa