font_preload
PL / EN
Alert PAP 13 lipca, 2017 godz. 12:45   
REDAKCJA

PGG zamierza utrzymać Ruch Rydułtowy

Kopalnia górnictwo fot. pixabay.com

Polska Grupa Górnicza zamierza utrzymać należący do kopalni ROW Ruch Rydułtowy, eksploatując jego złoża nawet przez ok. 25 lat, przy zatrudnieniu ok. 2 tys. pracowników. Do spółki restrukturyzacyjnej trafić ma jedynie wydzielona część majątku – podała w czwartek PGG.

Ruch Rydułtowy był w przeszłości samodzielną kopalnią. Przed ponad rokiem, wraz z kopalniami Marcel, Jankowice i Chwałowice, stał się częścią, czyli tzw. ruchem, kopalni zespolonej pod nazwą ROW – jednej z największych kopalń PGG.

Jesienią ubiegłego roku, gdy nazwa Ruchu Rydułtowy znalazła się w dokumencie Komisji Europejskiej notyfikującym pomoc publiczną na restrukturyzację polskiego górnictwa, wśród pracowników pojawiły się obawy dotyczące przyszłości zakładu. Już wówczas zarząd PGG dementował informacje o jego możliwej likwidacji, zapewniając, że złoże Rydułtów będzie nadal eksploatowane, a do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) trafi nie cały, ale część majątku.

W czwartek zarząd Polskiej Grupy Górniczej podtrzymał wcześniejsze deklaracje, że „Ruch Rydułtowy będzie nadal funkcjonował w ramach kopalni zespolonej ROW”. W specjalnej ulotce przedstawiciele Grupy przedstawili zamierzenia dotyczące kopalni jej pracownikom.

„Wydobycie w ilości 6,5 tys. ton na dobę, po wykonaniu (podziemnego – PAP) połączenia, będzie kierowane dołem kopalni na Ruch Marcel. Szyb Leon IV będzie nadal funkcjonował jako szyb zjazdowo-materiałowy do transportu pracowników oraz materiałów, a także jako główny szyb odwadniający dla kopalni ROW” – poinformował w czwartek rzecznik PGG Tomasz Głogowski.

Planowane zatrudnienie w Ruchu Rydułtowy po przeprowadzonej restrukturyzacji będzie kształtowało się na poziomie ok. 2 tys. pracowników, wobec niespełna 2,9 tys. obecnie (cała kopalnia ROW zatrudnia ok. 11,5 tys. osób).

Przedstawiciele PGG przypominają, że w wyniku działań restrukturyzacyjnych żaden górnik nie traci pracy – pracownicy mogą korzystać z osłon socjalnych (odpraw i tzw. urlopów górniczych) lub znajdują zatrudnienie w innych kopalniach.

Ruch Rydułtowy – jak podała PGG – posiada bogate złoże węgla gazowo-koksowego, umożliwiające eksploatację jeszcze przez około 25 lat.

Do Spółki Restrukturyzacji Kopalń zostanie przekazana wydzielona część Ruchu Rydułtowy (tzw. Rydułtowy 1) obejmująca: zakład przeróbczy wraz z bocznicą kolejową oraz szyb Leon III wraz z pozostałą infrastrukturą. PGG nie podała dokładnej daty przekazania tych aktywów do spółki restrukturyzacyjnej; wcześniej przedstawiciele strony społecznej nieoficjalnie mówili o trzecim kwartale tego roku, nie zostało to jednak dotąd potwierdzone.

Z początkiem tego roku PGG przekazała już do SRK wydzieloną część Ruchu Pokój (tzw. Pokój 1) wraz z grupą blisko 1,1 tys. pracowników. Również złoża tej kopalni są nadal eksploatowane w ramach kopalni zespolonej Ruda, dzięki podziemnemu połączeniu z Ruchem Bielszowice.

Według wcześniejszych informacji z końcem br. do SRK ma także trafić majątek katowickiej kopalni Wieczorek, gdzie kończy się węgiel. Pozostałe złoża będą nadal eksploatowane od strony kopalni Murcki-Staszic.

Odnośnie terminu przekazania do SRK Ruchu Śląsk, czyli rudzkiej części katowickiej kopalni Wujek, nie zapadły dotąd ostateczne decyzje. W miniony piątek zarząd PGG zapowiadał, że w tym tygodniu powinien zakończyć prace specjalny zespół, analizujący sytuację tej kopalni. Jednak podczas środowego spotkania nie doszło do podpisania końcowego protokołu z prac zespołu, tym samym nie przedstawiono ostatecznych rekomendacji.

Informacja o planowanym przekazaniu niektórych kopalń lub ich części, w tym Ruchu Rydułtowy, do Spółki Restrukturyzacji Kopalń znalazła się w opublikowanej 18 listopada ub. roku decyzji Komisji Europejskiej, która zaakceptowała polską pomoc publiczną na restrukturyzację górnictwa. Wzbudziło to zaniepokojenie załogi kopalni – już wówczas zarząd PGG dementował, że do SRK miałby trafić cały Ruch Rydułtowy.

Przedstawiciele Ministerstwa Energii wskazywali wcześniej, że nieuprawnione jest utożsamianie dokumentu notyfikacyjnego z listą kopalń przeznaczonych do likwidacji czy harmonogramem likwidacji. Wymienione zostały w nim natomiast – jat tłumaczono – niektóre zakłady trafiające do SRK lub takie, które w biznesplanach spółek węglowych nie osiągały rentowności w wyznaczonym horyzoncie czasowym. Zaznaczano, że decyzja o ich przyszłości i terminy ewentualnego przekazywania majątku do SRK są w gestii strony polskiej.

W połowie czerwca tego roku Ministerstwo Energii opublikowało na swojej stronie internetowej polskie tłumaczenie dokumentu notyfikującego pomoc publiczną dla górnictwa. W dokumencie znajduje się m.in. „wykaz jednostek wydobywczych węgla, które mają być przeniesione do SRK”, w większości jednak bez konkretnych dat przeniesienia do spółki restrukturyzacyjnej. Z wymienionych w decyzji KE podmiotów w SRK są już: kopalnia Krupiński, Ruch Jas-Mos (część kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, która nadal eksploatuje złoże tego ruchu) oraz Ruch Pokój 1 (część kopalni Ruda; również to złoże nadal jest eksploatowane, z wykorzystaniem infrastruktury sąsiedniego ruchu Bielszowice).

W dokumencie, w kontekście przekazania do SRK, jest też wymieniony Ruch Rydułtowy kopalni ROW, Ruch Śląsk kopalni Wujek (w porozumieniu społecznym z marca br. ustalono, że sprawę tej kopalni przeanalizuje jeszcze specjalny zespół), a także kopalnia Sośnica w Gliwicach (Polska Grupa Górnicza podała kilka miesięcy temu, że ostateczna decyzja dotycząca funkcjonowania tej kopalni zostanie podjęta po pierwszym półroczu 2018 r. i będzie uzależniona od wyników i oceny jej rentowności).

W decyzji KE napisano, iż „władze polskie potwierdziły, że sprzedaż wyżej wymienionych jednostek górnictwa węgla kamiennego do SRK jest równoznaczna z podjęciem decyzji o ich likwidacji, to znaczy o zaprzestaniu wydobycia węgla oraz zamknięciu kopalń. Całkowite zaprzestanie produkcji w tych kopalniach nastąpi najpóźniej do dnia ich przeniesienia do SRK”.

Polska Agencja Prasowa