font_preload
PL / EN
Atom Energetyka OZE PAP 4 lipca, 2017 godz. 11:32   
Wicemister energii Andrzej Piotrowski, Fot. Ministerstwo Energii KOMENTUJE: Andrzej Piotrowski

Piotrowski: Energetyka jądrowa może dać Polsce oddech

piotrowski

W Warszawie trwa XIII Międzynarodowa Konferencja NEUF – New Energy User Friendly poświęcona bezpieczeństwu energetycznemu. BiznesAlert.pl jest patronem medialnym wydarzenia.

W tekście otwierającym konferencję można przeczytać, że Polska, której energetyka w głównej mierze oparta jest na węglu, stoi przed niezmiernie trudnym wyzwaniem dotyczącym kształtowania jej przyszłego miksu energetycznego. Tak poważnego dylematu w tym zakresie nie ma żaden inny kraj członkowski Unii Europejskiej. Co więcej stan infrastruktury polskiej elektroenergetyki wymaga szybkich i dużych inwestycji aby utrzymać bezpieczeństwo energetyczne kraju. O wizji, decyzjach inwestycyjnych i miksie energetycznym dyskutowali goście konferencji. Konferencje moderował Bartłomiej Derski, redaktor naczelny portalu WysokieNapięcie.pl.

Jako pierwszy, głos zabrał wiceminister energii, Andrzej Piotrowski. Jego zdaniem budowa nowych elektrowni oraz modernizacja starszych to wymóg polityki klimatycznej. – Energetyka odpowiadała mniej niż 10 proc. zanieczyszczeń, jednak nadal jest uważana za głównego szkodzącego. Postuluje się, aby już żadna nowa elektrownia węglowa nie powstała mimo, że energetyka ma taki a nie inny poziom emisji – powiedział Piotrowski.

Na temat pomysłu wychwytywania metanu z pokładów węgla wiceminister powiedział, że metan w kopalniach stanowi zagrożenie i należy się go z stamtąd pozbywać, jednak jest to trudne technicznie oraz ekonomicznie, podobnie jak jego wykorzystanie w energetyce

– Chodzi o koszty eksploatacji ściany węgla i jego ekonomicznego wydobycia. Metan tworzy także 20 razy więcej zagrożenia dla emisji niż CO2. Jest to dylemat jak do tego dojść i spiąć to finansowo – powiedział.

Kolejne zagadnienie to energetyka jądrowa.

– Rząd sprawdził dotychczasowy program, którego koszty są zawyżone. Nasze działania zmierzają do przewidywalnego terminu realizacji obiektu. Brane są pod uwagę technologie, opóźnienia oraz koszt pieniądza. Składają się te elementy na pytanie czy mamy inne wyjście. Patrząc na normy emisyjne, pod kątem 550 g/Kwh to jeśli limity emisji będą brane pod uwagę całościowo, jako średnia dla kraju to wówczas energetyka jądrowa może dać nam oddech – powiedział.

Przypomniał, że Francja chce zmniejszyć zależność od atomu i zwiększając udział OZE, ale to będzie wymagać wsparcia ze strony gazu. – Efekt? Będzie większa emisja. Kształt energetyki we Francji to efekt decyzji politycznych – powiedział.

Dodał, że OZE może pomóc w poprawie jakości życia w regionach.

– Klastry w danych regionach mogą odciążyć KSE. Wymaga to jednak innowacji, kompensowania się różnych źródeł takich jak biomasa, fotowoltaika czy wiatr – podkreślił Piotrowski. Do tego dochodzi także zagospodarowania odpadów rolnych jak i komunalnych.

– UE dopuszcza przeznaczenie 30 proc. odpadów na cele energetyczne. Trzeba to jednak robić z głową i ocenić podczas segregacji, jaki rodzaj odpadów nadaje się do przetworzenia, ale najlepiej jest to zrobić na poziomie lokalnym – powiedział. Jak przykład podał Szwecję.

Powiedział, że problem z tzw. niską emisją w małych miastach może pomóc w niwelowaniu tego zjawiska sieć ciepłownicza. Powiedział, że szansą jest w tym zakresie spalanie odpadów pochodzących z przemysłu drzewnego.

Program Polskiej Energetyki Jądrowej ze stycznia 2014 r. zakładał, że uruchomienie pierwszego bloku jądrowego nastąpi w 2024 roku. Już rok później spółka PGE EJ, inwestor pierwszej polskiej elektrowni jądrowej informowała, że pierwszy blok jądrowy ruszy w 2029 roku.

Na początku czerwca, podczas konferencji poświęconej przyszłości polskiej energetyki i określeniu miksu energetycznego Polski minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że „tygodnie”, a nie „miesiące” dzielą nas od podjęcia zasadniczych decyzji o tym, co dalej z polską energetyką.

„Czas dyskusji – biorąc również pod uwagę decyzje, jakie zapadają w Komisji Europejskiej – się kończy” – podkreślił wtedy szef resortu. Dodał, że „osobiście” jest „zwolennikiem”, by w perspektywie lat 2050 – 2060, w Polsce było „do trzech elektrowni jądrowych”.

Zaznaczył, że rozwijają się technologie, a taki rodzaj energii mógłby zapewnić nam bezpieczeństwo, co w Polsce – jak podkreślił – nie jest bez znaczenia. Tchórzewski dodał, że choć ostateczna decyzja o budowie siłowni jądrowej jeszcze nie zapadła, to prace przygotowawcze idą w „normalnym tempie”.

AKTUALIZACJA: 04.07.2017 godz. 15:01

BiznesAlert.pl/Polska Agencja Prasowa