font_preload
Energia elektryczna Środowisko 4 kwietnia, 2017 godz. 7:30   
REDAKCJA

Polska chce wykorzystać potencjał elektrociepłowni dzięki środkom Funduszu Modernizacyjnego

szyszko

– Polska jest w centrum tworzącego się organizmu społeczno-gospodarczo-politycznego, jakim jest UE. Polska ma olbrzymie zasoby węgla kamiennego oraz brunatnego – po 14 mld ton surowca. Ma także zasoby gazu łupkowego oraz OZE w postaci geotermii. Są to źródła stabilne. Te zasoby przewyższają kilkadziesiąt razy nasze potrzeby – powiedział podczas briefingu prasowego minister środowiska prof. Jan Szyszko.

W Warszawie, w siedzibie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej odbyła się konferencja pt.: „Wyzwania w energetyce i ciepłownictwie dla ochrony środowiska” z udziałem kierownictwa resortów środowiska i energii. Po pierwszej części konferencji zorganizowano briefing prasowy.

Szyszko: Polska z nawiązką wywiązała się z porozumień klimatycznych z Kioto 

Jak dodał minister środowiska, Polska zgodnie z porozumieniem z Kioto miała zredukować emisję o 6 proc. Tymczasem nasz kraj ograniczył emisję o 30 proc. przy jednoczesnym utrzymaniu rozwoju gospodarki. Jak zaznaczył prof. Szyszko, to typowy przykład zrównoważanego rozwoju. Dla porównania powiedział również, że kraje starej piętnastki UE zamiast 8 proc. zrealizowały jedynie 3 proc. ograniczenia emisji.

Zaznaczył, że Polska przyjęła jednak później niekorzystny pakiet energetyczno-klimatyczny, który dotyczy głównie redukcji emisji CO2 w 6 działach produkcji: szkła, papieru, cementu, stali oraz ciepła i energii elektrycznej. – Limity przyznaje UE. W efekcie spalania węgla, który jest wysokoemisyjnym źródłem, staliśmy się w obliczu zmian polityki klimatycznej mało konkurencyjni. Węgiel stał się mało atrakcyjny w stosunku do innych surowców, takich jak np. gaz z Rosji – powiedział minister.

Jego zdaniem Polska może stać się liderem w zakresie taniej produkcji ciepła, chłodu oraz energii elektrycznej. Mamy do wykorzystania zasoby geotermalne. Mamy także do dyspozycji lasy, które są w stanie pochłaniać ogromne ilości ton CO2. Lasy to także drugi nośnik energii, jakim są odpady drzewne – odnawialne źródła energii – mówił na briefingu minister Szyszko.

Czy geotermia może być opłacalna? 

Minister środowiska stwierdził, że geotermia może być opłacalna. – Przykładem jest geotermia toruńska. W układzie eksploatacyjnym z jednego otworu jest pozyskiwane 380 ton wody o temperaturze powyżej 60 stopni na godzinę. Potencjał jest znacznie większy i sięga 1,2 ton wody. Otwory wydobywcze kosztują, jednak geotermia opłaca się wtedy, kiedy jest zbyt. Przy 380 tonach na godzinę ciepło jest tańsze od tego uzyskiwanego na bazie węgla kamiennego. Dlaczego nie ma zbytu w Toruniu? To pytanie do tych, którzy zarządzają tamtejszym systemem ciepłownictwa. Obecnie nie ma odbiorcy, bo jest on zagospodarowany. Geotermia jest źródłem energii, które nie powoduje żadnych zanieczyszczeń środowiska, jest niezwykle stabilne i daje ciepło. Geotermia to nasza wielka szansa. Nasi zachodni sąsiedzi mają gorsze warunki geotermalne, a jednak mocno w to źródło inwestują.

Polska chce wykorzystać potencjał elektrociepłowni

Jak poinformował wiceminister środowiska Paweł Sałek, sektor ciepłownictwa obejmuje w Polsce od 230 do 280 instalacji, ciepłowni oraz elektrociepłowni. – W Polsce występuje najdłuższa sieć ciepłownicza w Europie, ponad 20 tys. km. – To szansa, aby dzięki wykorzystaniu ciepła systemowego walczyć ze smogiem. Sektor ciepłowni komunalnych wymaga dużych nakładów finansowych . Mam nadzieje, że NFOŚiGW będzie mógł wesprzeć poszczególne instalacje. Należą one głównie do samorządów lub są spółkami publicznymi. Będą one podlegać unijnym normom emisji. Dlatego też przed tym sektorem ogromna praca i wydatki, a jednocześnie bardzo krótki okres dostosowawczy – powiedział wiceminister Sałek.

Zauważył, że ostatnie raporty Komisji pokazują, że nacisk na rozwój OZE przełożył się na zahamowanie rozwoju w Europie kogeneracji, a więc wytwarzania energii cieplnej oraz energii elektrycznej. – Chcemy na bazie instalacji ciepłowniczych, które są w Polsce, rozwijać kogeneracje niezależnie od tego, czy będzie ona bazować na węglu, biomasie, gazie czy geotermii. To będzie zależeć od indywidualnych predyspozycji danego miasta. Polski sektor ciepłownictwa czekają ogromne inwestycje – zaznaczył Paweł Sałek.

Zauważył, że środki na modernizację sektora kogeneracji w Polsce będą najprawdopodobniej mogły zostać pozyskane z tzw. Funduszu Modernizacyjnego – jednego z elementów reformy systemu handlu emisjami. Jednak jak zaznaczył wiceminister, negocjacje w tej sprawie wciąż trwają, dlatego też trudno o klarowne deklaracje. Chodzi przede wszystkim o fundusze na poprawę efektywności energetycznej.

Prezes NFOŚiGW Kazimierz Kujda powiedział, że Fundusz chce finansować te przedsięwzięcia, które po względem ekonomicznym są opłacalne oraz będą przyczyniać się do poprawy efektywności przesyłu czy automatyki systemów ciepłowniczych, co przełoży się na niższą emisję zanieczyszczeń.

Ruszają leśne gospodarstwa węglowe 

Konrad Tomaszewski, dyrektor Lasów Państwowych do spraw pożytkowania lasów przypomniał, że w tym roku rozpoczęto pracę nad eksperymentalnym systemem leśnych gospodarstw węglowych w układzie 22 nadleśnictw. – Chcemy pokazać, że lasy mogą pochłaniać więcej niż to, co dzieje się w naturze – mówił Tomaszewski.

Lasy Państwowe przystąpiły do budowy 17 składów energetycznych, które będą skupiać drewno o cechach energetycznych. – Chodzi o drewno, które nie jest przyswajalne przez przemysł, a do czasu zużycia energetycznego będzie ono akumulowało węgiel. Lokalne ciepłownictwo będzie mogło liczyć na drewno energetyczne jako przyswajalne źródło energii odnawialnej. W układzie docelowym można mówić, że 4 mln m3 drewna będzie nadawać się wyłącznie do zużycia energetycznego – powiedział dyrektor Lasów Państwowych.