font_preload
PL / EN
Alert PAP 28 kwietnia, 2017 godz. 15:40   
REDAKCJA

Polska przegrała spór o elektrownie. Może to nas kosztować 10 mld złotych

energetyka elektrownia energia fot. pixabay.com

Przedstawiciele państw członkowskich przegłosowali w piątek nowe standardy zaostrzające normy emisji dla przemysłu, w tym elektrowni węglowych. Polska i kilka innych państw były temu przeciwne. Według resortu środowiska może nas to kosztować 10 mld zł.

W Brukseli odbyło się głosowanie w sprawie nowych wymagań środowiskowych dla zakładów energetycznych. Przyjęte konkluzje wprowadzają m.in. bardziej restrykcyjne wymogi dla takich zanieczyszczeń, jak: SO2 (dwutlenek siarki) , NOx (tlenki azotu) i pyłu, niż przewiduje to dyrektywa o emisjach przemysłowych (dyrektywa IED).

Dla polskiego przemysłu, elektrowni węglowych oraz z tzw. dużych obiektów wysokiej emisji spalania, nowe rozwiązania oznaczają konieczność ograniczenia emisji i kolejne wydatki.”Dostosowanie się do nowych przepisów emisyjnych może kosztować polskie przedsiębiorstwa ok. 10 mld zł. Nie zgadzamy się na takie podejście” – powiedział Paweł Sałek, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.

Niemcy, Polska, Czechy, Bułgaria, Rumunia, Węgry, Słowacja i Finlandia głosowały przeciw konkluzji ws. najlepszych dostępnych technik dla dużych obiektów spalania. Polska zaproponowała system głosowania nicejski, ale Komisja przyjęła jednak system głosowania lizboński.

„Jest rzeczą zaskakującą, że państwa, które nie mają węgla brunatnego decydują o tym, jak inne państwa członkowskie posiadające te zasoby mają je wykorzystywać” – powiedział PAP rzecznik ministerstwa środowiska Paweł Mucha. „Nasz głos, jak również państw wspomnianych wyżej, został pominięty” – dodał.

Nowe limity zanieczyszczeń zawarte w tzw. Konkluzjach BAT mogą przyczynić się do ograniczenia emisji zanieczyszczeń z elektrowni węglowych – uważają ekolodzy. W czwartek złożyli oni w resorcie środowiska petycję dotyczącą projektowanych unijnych przepisów.

Pod hasłem „Ocalmy 20 tysięcy ludzi rocznie” odbyło się w czwartek spotkanie członków organizacji ekologicznych przed budynkiem resortu środowiska. Petycję podpisaną przez ponad 120 tys. osób złożyli przedstawiciele kilku organizacji: WeMove, European Environmental Bureau, CAN Europe, HEAL, BUND – Friends of the Earth Germany, Sum of Us. W ten sposób chcą oni zachęcić resort do wsparcia nowego prawa. „Chodzi o to, żeby przegłosowano zapisy dotyczące emisji z elektrowni węglowych oraz z tzw. dużych obiektów wysokiej emisji spalania. Głosowanie odbędzie się jutro w Komisji Europejskiej” – powiedziała PAP kierownik Programu Zdrowie i Energia Heal Polska Weronika Piestrzyńska.

Z opublikowanego w czwartek komunikatu organizacji wynika, że projektowane unijne regulacje opierają się na tzw. najlepszych dostępnych technikach (tzw. BAT – Best Available Techniques) stosowanych m.in. w Stanach Zjednoczonych. Przepisy zaostrzają limity emisji szkodliwych dla zdrowia tlenków azotu, tlenków siarki oraz pyłów zawieszonych, które do tej pory uregulowane były dyrektywą o emisjach przemysłowych (IED). Obecnie po raz pierwszy do katalogu tych norm włączane są również limity dla związków chloru i metali ciężkich m.in. dla rtęci.

Jak przekonują ekolodzy, ograniczenie emisji zanieczyszczeń, będące wynikiem oczekiwanej modernizacji bloków energetycznych, spowoduje spadek liczby zgonów wywoływanych co roku przez elektrownie węglowe o ponad 20 tysięcy. „W przypadku polskich elektrowni coroczny wpływ na śmiertelność ma zmniejszyć się z 5800 przedwczesnych zgonów do 430” – podali w komunikacie.

„Rocznie energetyka węglowa w Unii Europejskiej powoduje ok. 23 tys. przedwczesnych zgonów z powodu emisji tych związków” – powiedziała PAP Piestrzyńska.Ekolodzy wskazują, że ponad 60 proc. mocy polskich elektrowni węglowych zainstalowanych jest w ponad 30-letnich blokach energetycznych. Przekonują, że koszt dostosowania polskiej energetyki do nowych limitów może wynieść od 4 do 17,5 mld zł. Ich zdaniem zmniejszenie emisji zanieczyszczeń spowoduje jednak zdecydowanie większe oszczędności związane z poprawą zdrowia publicznego.

O negatywnym wpływie na zdrowie zanieczyszczeń z elektrowni węglowych przekonuje także przywołany w komunikacie organizacji pulmonolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i członek zarządu Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc dr hab. Tadeusz Zielonka. Wskazuje on na szereg poważnych konsekwencji zdrowotnych wynikających z oddychania zanieczyszczonym powietrzem, w tym choroby układu oddechowego, sercowo-naczyniowego, nerwowego, nowotwory, alergie, cukrzycę, czy bezpośrednie zgony w wyniku udaru lub zawału.

Jego zdaniem wprowadzenie nowych limitów emisji zanieczyszczeń dla energetyki i przemysłu ma ogromne znaczenie dla ludzkiego zdrowia, a proponowane regulacje mogą zredukować liczbę przedwczesnych zgonów spowodowanych emisjami z elektrowni o prawie 90 proc.

Sałek: Decyzja Unii zagrozi dostawom energii w Polsce

Polska Agencja Prasowa