Polska zablokowała zapisy o neutralności klimatycznej do 2050 roku. Ekolodzy protestują

21 czerwca 2019, 06:15 Alert

Zapisy wniosków końcowych ze szczytu, które mówiły o dojściu UE do neutralności klimatycznej do 2050 r., zostały zablokowane przez Polskę i kilka innych państw unijnych.

„Premier (Mateusz) Morawiecki broni interesów Polski ws. polityki klimatycznej. Cel: uczciwe rozłożenie kosztów ochrony klimatu z uwzględnieniem specyfiki krajów. Cele klimatyczne ważne tak samo jak sposoby ich realizacji zapewniające bezpieczeństwo obywateli, przedsiębiorców i gospodarki” – napisał na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.

Według źródeł przeciwko wyznaczaniu daty na neutralność węglową były też Czechy, Węgry i Estonia. Większość krajów członkowskich chciała, żeby szczyt UE zobowiązał Komisję Europejską i Radę UE do stworzenia ram mających określić, jak zapewnić transformację do neutralności klimatycznej UE do 2050 r., ale nie udało się do tego przekonać wszystkich. Wnioski ze szczytu przyjmowane są jednomyślnie.

„Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby wyznaczać nowe cele klimatyczne bez odpowiednich wyliczeń i środków” – powiedziało w Brukseli, zastrzegając anonimowość, źródło zbliżone do polskiej delegacji. Z przecieków ze szczytu wynika, że za przyjęciem tych zapisów bardzo mocno opowiadała się Francja. Dyskusja, w której brali udział m.in. premier Mateusz Morawiecki i prezydent Francji Emmanuel Macron – według źródeł – „była ostra”.

Niemcy, które dopiero w ostatnim czasie dołączyły do rosnącej większości w UE, która chce neutralności klimatycznej do 2050 r., nie brały aktywnego udziału w tej debacie. „Niemcy milczą, bo korzystają na tej sytuacji” – oceniło źródło. Politycy w Berlinie obawiają się, że cel neutralności klimatycznej będzie niekorzystny zwłaszcza z punktu widzenia ich przemysłu samochodowego.

Ekolodzy taki efekt szczytu krytykują. „Niestety fiasko rozmów oznacza, że niektórych decydentów interesuje tylko krótkotrwały interes polityczny i wyborcze słupki, a nie nasza przyszłość. Dalej ulegają naciskom lobby przemysłu węglowego i innych paliw kopalnych zamiast dokonać niezbędnej sprawiedliwej transformacji i przestawienia gospodarki i energetyki na zielone tory. Taka polityka zapewni nam tylko jedno – piekło na ziemi” – oświadczył ekspert Koalicji Klimatycznej Krzysztof Jędrzejewski.

Z kolei minister ds. europejskich Konrad Szymański przekazał PAP, że „Polska nie może zgodzić się na zaostrzenie polityki klimatycznej bez szczegółowej wizji podziału obciążeń i wskazania mechanizmów ochrony najbardziej narażonych szkodę branż, regionów i państw”. „Transformacja energetyczna musi być bezpieczna dla obywateli i dla naszej gospodarki” – podkreślił.

Strategia klimatyczna, nad którą od jakiegoś czasu pracuje UE, ma wyznaczać nowe cele dotyczące redukcji gazów cieplarnianych i zdecyduje o tym, jaki będzie kształt unijnej polityki w tym zakresie na najbliższe dekady. Scenariusz, który zakłada, że do 2050 roku unijna gospodarka będzie neutralna pod względem emisji CO2, oznacza, że będzie ona tyle samo pochłaniała, co emitowała gazów cieplarnianych.

Warszawa sprzeciwiła się zapisom ze szczytu m.in. przez brak wyliczeń, jakie będą koszty nowego celu. W projekcie wniosków były wprawdzie sformułowania o tym, że transformacja miałaby być tak przeprowadzona, by chronić europejską konkurencyjność, zapewniać sprawiedliwość oraz brać pod uwagę uwarunkowania poszczególnych państw członkowskich, ale okazało się to niewystarczające.

„Zapisy o kompensacji były zbyt ogólne. Rosnące ceny energii pokazują, że Polska bez zapewnienia odpowiednich środków na transformację nie może zadeklarować poparcia dla większych ambicji klimatycznych” – oświadczyło źródło zbliżone do rządu.

Zamiast 2050 r., który został wykreślony z wniosków końcowych, zapisano w nich odniesienie do porozumienia paryskiego. W przypisie znalazło się jednak zdanie, że dla znaczącej większości krajów członkowskich 2050 r. ma być rokiem dojścia do neutralności klimatycznej.

Część państw UE chciała, aby szef Rady Europejskiej Donald Tusk przygotował deklarację dla ambitnych państw. Ten jednak miał powiedzieć: „To nie moja rola”.

Komisja Europejska, która jesienią ubiegłego roku przedstawiła długoterminową wizję neutralnej dla klimatu gospodarki do 2050 r., wskazała, że jej realizacja będzie wymagać wspólnych działań w siedmiu obszarach. Chodzi o efektywność energetyczną; energię ze źródeł odnawialnych; czystą, bezpieczną i opartą na sieci mobilność; konkurencyjny przemysł i gospodarkę o obiegu zamkniętym; infrastrukturę i połączenia międzysystemowe; biogospodarkę i naturalne pochłaniacze dwutlenku węgla, a także wychwytywanie i składowanie CO2 w celu rozwiązania problemu pozostałych emisji.

Ekolodzy krytykują

Zdaniem Ester Asin, dyrektor Biura Polityki Europejskiej WWF, UE zadała sobie „druzgocący cios jeśli chodzi o przywództwo klimatyczne”.

„Zawiodła wszystkich ludzi, którzy w ostatnich miesiącach masowo wzywali do działań na rzecz klimatu, zmniejszając ich nadzieje na Europę neutralną pod względem klimatu” – zaznaczyła. Jak dodała, 24 państwa członkowskie, które popierają cel neutralności klimatycznej nie zdołali przekonać Polski, Czech i Węgier.

„Puste słowa nie mogą odbudować domu zniszczonego w lawinie błotnej, lub spłacić rolnika, który stracił zbiory w rezultacie suszy. Merkel i Macron nie zdołali przekonać Polski i innych” – napisał z kolei doradca UE ds. polityki klimatycznej Sebastian Mang.

Jak dodał, unijne rządy miały szansę, by UE znalazła się na torach wiodących do pełnej dekarbonizacji, ale zawiodły. „Europejscy przywódcy muszą wezwać do nadzwyczajnego szczytu klimatycznego UE, aby ocalić wiarygodność Europy przed ważnym posiedzeniem ONZ we wrześniu” – dodał Mang.

Komentując wyniki Rady Europejskiej dyrektor Climate Action Network (CAN) Europe Wendel Trio, napisał, iż trudno uwierzyć, że cztery rządy, „kierując się wąskimi interesami przemysłu, odniosły sukces w opozycji do szeroko popieranego i bardzo potrzebnego celu dotyczącego klimatu”.

„Brak wyznaczenia nowych, wyższych celów UE w zakresie klimatu jest nieodpowiedzialny, biorąc pod uwagę sytuację klimatyczną, przed którą stoimy. Przywódcy UE muszą pilnie powrócić do stołu negocjacyjnego na kolejnym posiedzeniu Rady, aby obejść weto przed szczytem ONZ w sprawie działań klimatycznych we wrześniu” – zaznaczył Trio.

„Niestety, fiasko rozmów oznacza, że niektórych decydentów interesuje tylko krótkotrwały interes polityczny i wyborcze słupki a nie nasza przyszłość. Dalej ulegają naciskom lobby przemysłu węglowego i innych paliw kopalnych, zamiast dokonać niezbędnej sprawiedliwej transformacji i przestawienia gospodarki i energetyki na zielone tory. Taka polityka zapewni nam tylko jedno – piekło na ziemi” – napisał Krzysztof Jędrzejewski, ekspert Koalicji Klimatycznej.

W opinii Jagody Munic, dyrektor Friends of the Earth Europe, zasady dotyczące decyzji UE w sprawie klimatu i energii muszą zostać zrewidowane, aby Europa mogła podjąć działania na rzecz klimatu, których miliony ludzi domagają się na ulicach.

Polska Agencja Prasowa

AKTUALIZACJA: 21 czerwca 2019 roku, godz. 6.35 – wypowiedzi ekologów