font_preload
Energetyka Energia elektryczna Węgiel 16 grudnia, 2016 godz. 7:30   
REDAKCJA

Power Ring: Pojedynek węgla z unijnym Pakietem Zimowym (RELACJA)

Siedziba Komisji Europejskiej Siedziba Komisji Europejskiej. Fot. Wikimedia Commons

Wsparcie polskiej energetyki opartej na węglu w kontekście tzw. Pakietu Zimowego, czyli propozycji Komisji Europejskiej, mającej na celu modernizację europejskiej energetyki – temat ten zdominował dyskusję podczas pierwszego panelu XII Międzynarodowej Konferencji Power Ring 2016. Zdaniem uczestników konferencji, Polska powinna przedstawiać własne propozycje modernizacji energetyki, która wciąż będzie na węglu. Konferencja odbyła się pod medialnym patronatem portalu BiznesAlert.pl.

„Polska może być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego UE”

– Polska może być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego UE, jeżeli w pełni wykorzysta swoje zasoby – powiedział minister środowiska Jan Szyszko, który otwierał konferencję. Minister zwrócił uwagę na wysokie nagromadzenie tradycyjnych surowców energetycznych w Polsce. – Dysponujemy 90 proc. zasobów węgla kamiennego w UE, 25 proc. węgla brunatnego w Unii, gazem łupkowym, energią geotermalną. Jeżeli w pełni wykorzystamy swoje zasoby, możemy być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego UE- podkreślił Jan Szyszko.

Dodał, że Polska jako jeden z nielicznych krajów rozwiniętych gospodarczo wypełniła z nawiązką cele Protokołu z Kioto – Zamiast redukcji emisji dwutlenku węgla o 6-8 proc., zmniejszyła ją o 30 proc., i to w warunkach wzrostu gospodarczego. Dzięki temu znalazła się poniżej średniej emisji dla Unii Europejskiej – argumentował minister.

Promocja energetyki węglowej przez nowoczesne technologie 

W sesji otwierającej głos zabrał także minister energii Krzysztof Tchórzewski. Podkreślił, że instalowane w polskich elektrowniach bloki energetyczne są coraz bardziej wydajne, dzięki czemu emitują mniej dwutlenku węgla. – Sprawność nowych bloków w Kozienicach i Opolu wynosi 47 proc. Naukowcy pracują  jednak nad zwiększeniem tego współczynnika do 60 proc. – podkreślił minister.  Nowy wysokosprawny blok energetyczny ma powstać m.in.  w Ostrołęce. – Prawdopodobnie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia zostanie rozpisany przetarg na budowę bloku Elektrowni Ostrołęka, opartego na technologii węglowej – zaznaczył minister. Blok będzie budowany w tej samej technologii co blok w Kozenicach, gdzie inwestycje realizuje Enea.

Uczciwa polityka klimatyczna czy transfer technologii? 

– Jak ważne jest zabezpieczenie energetyce węglowej dominującej pozycji pokazuje przykład w Elektrociepłowni Stalowa Wola. Przynosi ona 100 mln zł strat rocznie, podczas gdy oparta na tej samej technologii elektrownia w Niemczech generuje zysk i dostarczaj energię elektryczną tańszą o 15 proc. – powiedział Tchórzewski. Podkreślił jednocześnie, że budowa nowych bloków węglowych, będzie postępować razem z redukcją koncentracji Co2, dzięki nowym technologią. – Musimy często przypominać naszym europejskim partnerom, że zaczęliśmy dostosowywać się do wymogów wspólnej polityki emisyjnej znacznie później niż oni – argumentował minister.

Tej opinii wtórował wiceminister środowiska, Paweł Sałek, który wziął udział w drugim panelu. – Nasi partnerzy w UE nie zawsze rozumieją nasze stanowisko, dyskusja na arenie UE jest trudna. Na poziomie globalnym jest zrozumienie dla polskiego stanowiska- zaznaczył Sałek.  Jak podkreślił wiceminister, Polska gospodarka oparta jest na węglu i tego nie zmienimy. Węgiel jest potrzebny dla rozwoju gospodarki w Polsce. – Inną sprawą jest emisja CO2, którą ograniczamy. Polskie nowe bloki węglowe będą emitować 700g/kWh. Nasze dotychczasowe bloki emitują około 1000g. Ograniczenie emisji i koncentracji to wkład Polski w porozumienie klimatyczne. Pamiętajmy także o magazynach energii, co także jest istotne dla rozwoju polskiej energetyki – powiedział wiceminister, Paweł Sałek.

Oficjel wypowiedział się także w sprawie pakietu zimowego (czyli regulacji o nazwie Czysta energia dla Europy i Europejczyków) i jednego z jego zapisów, który mówi o tym, że rynek mocy nie może wspierać elektrowni z emisją powyżej 550 g/Mwh. – To jest pytanie, czy chcemy uczciwej ochrony środowiska, czy tylko transferu określonej technologii? Rynek mocy miał pomóc polskiej energetyce. Został on jednak wypaczony przez wspominany współczynnik. Pojawia się on od kilku lat w sprawozdaniach banków, które należą do poszczególnych krajów – powiedział minister odmawiając wymienienia ich z nazwy. Z informacji BiznesAlert.pl wynika jednak jednoznacznie, że chodzi o Europejski Bank Inwestycyjny, który w regulaminie ma zapis o limicie.

Jak podkreślił wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej, Bolesław Jankowski, działania podejmowane przed podmioty funkcjonujące na rynku zależą od polityki energetycznej oraz od ram regulacyjnych. – Węgiel jest fundamentem polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Ramy regulacyjne, które są wdrażane, są wypadkową polityki dekarbonizacji UE. Jej założeniem jest obłożenie emisji Co2 opłatami. My rozwijamy technologię węglową, która emituje coraz mniej CO2 – zaznaczył Jankowski.

Japonia może być przykładem dla Polski 

Strategia spółki zaprezentowana we wrześniu, jak przekonywał gość konferencji, obejmuje energetykę konwencjonalną, a także rozwój nowych metod wytwarzania energii, w tym zielonej energetyki. Jego zdaniem przełomem w myśleniu o energetyce był szczyt klimatyczny w Paryżu, która pozwala na znaczącą elastyczność w walce ze zmianami klimatu. Jego zdaniem restrykcyjne zapisy środowiskowe dot. emisji  UE powinny być zastąpione dobrowolnością i swobodą działań przyjętych w Paryżu.  – Dzięki zawartemu porozumieniu klimatycznemu, globalna polityka klimatyczna zakłada dobrowolność i swobodę w kwestii zwalczania emisji Co2, zaś model działań na poziomie UE, który dąży do dekarbonizacji. Jest to sprzeczne z procesem globalnym. Polska powinna realizować działania na poziomie globalnym, a inne kraje winny postępować podobnie. Polityka regionalna UE powinna być dostosowana do polityki globalnej, która zakłada elastyczne podejście – zaznaczył wiceprezes. Podając przykłady ze świata, Jankowski zatrzymał się na przykładzie Japonii, która nie zrezygnuje z węgla.

– W Japonii węgiel będzie jednym z 4 filarów rozwoju energetyki. Chodzi o nowoczesne technologie wykorzystania węgla. PGE myśli o podążaniu w tym kierunku. Na przykład w Japonii emisja CO2 nie jest obarczona opłatami. Obciążenie opłatami emisji CO2 stoi w sprzeczności z tym, jaki efekt ma dać handel emisjami. To pogarsza ich efektywność. Oba standardy nie mogą funkcjonować jednocześnie i tu jest sprzeczność. Pojawia się pytanie, w którą stronę chcemy zmierzać – argumentował gość konferencji.

Jego zdaniem można poprawić efektywność, ale energetyka potrzebuje wsparcia regulacyjnego, np. w postaci żółtych certyfikatów, co ma poprawić konkurencyjność gazu w elektroenergetyce. – Powinniśmy inwestować w zielone technologie, takie jak biomasa, wiatr, fotowoltaika, ale musimy to robić ostrożnie, żeby odbiorcy nie płacili zbyt wysokich rachunków za energię. Nie stać nas na taki komfort, jaki posiadają nasi zachodni sąsiedzi, ponieważ mamy biedniejsze społeczeństwo – podkreślił Jankowski.

„Zapisy pakietu zimowego mogą oznaczać koniec rynku mocy opartego na węglu”

– W Krajowym Systemie Elektroenergetycznym mamy zgromadzone ok. 26 GW. Jest to energia wytwarzana ze źródeł konwencjonalnych.-  Posiadamy ok. 40 umów przyłączeniowych, które w 60 proc. dotyczą energetyki konwencjonalnej. W Polsce rośnie zapotrzebowanie na moc i w ciągu 10 lat zakładany jest wzrost o ok. 10 GW. W zimie wynosi ono 26 GW, a w lecie ok. 22 GW. Obecnie mamy 8 projektów energetycznych o mocy 6 GW. W Ciągu 2-3 lat zaczną one funkcjonować. Widoczny jest brak mocy do zbilansowania. Produktem rynku mocy ma być większa dyspozycyjność mocy polskich elektrowni. Jeśli wyłączymy z tego systemu energetykę węglową, za sprawą limitu 550 kg/Mwh, to będzie to właściwie koniec współpracy w oparciu o rynek moc – zaznaczył PSE Inwestycje S.A. Andrzej Kaczmarek.

– Zostaje energetyka jądrowa, której nie mamy, natomiast energetyka oparta o gaz to w Polsce niewielki procent. Problemem PSE jest przyłączenie nowych przyłączy, doprowadzenie energii do klientów końcowych oraz transgraniczna wymiana energii. Mamy największy w historii Polski program rozwoju elektroenergetyki. W naszym portfelu znajduje się 100 inwestycji o wartości 7,7 mld i projekty warte ponad 6 mld, na które mamy plany rozpisania rozpisać przetargu. Sięgamy także po nowe technologie bezwyłączeniowe – wymieniał prezes PSE Inwestycje.

„Nowe technologie pomogą energetyce konwencjonalnej” 

Podczas konferencji podkreślono, że wyzwaniem dla całej Europy jest spadek zapotrzebowania na moc. Rolą energetyki jest gwarancja działania. Zapotrzebowanie na energię musi być postrzegane w ramach unijnego prawa. Chodzi także o nowoczesne technologie. – Nam brakuje kilku procent, aby uzyskać sprawność elektrowni na poziomie 50 proc. Na bazie energetyki konwencjonalnej poszukujemy nowych technologii, m.in. przetwarzania CO2. Od 3 lat mamy dwie instalacje sekwestracji CO2, na których ćwiczmy procesy tworzenia gazu syntezowego. Celem jest ekonomiczna akumulacja nowych technologii. To perspektywa na 30 lat. Energetyka konwencjonalna to dobry pomost dla rozwoju. Aby osiągnąć 30 proc. OZE, trzeba zainwestować ponad 130 mld zł. Większą część tej kwoty należałoby znaleźć na rynku – zaznaczył prezes spółki Tauron Wytwarzanie, Jacek Janus.  Tauron poszukuje możliwości w klastrach energetycznych w połączeniu z lokalnymi źródłami energii. Chodzi o wykorzystanie długoletniej stabilności finansowej w energetyce na poszukiwanie szansy w  klastrach. – Na bazie stabilności finansowej chcemy rozwijać nowe technologie, które pomogą energetyce konwencjonalnej – podkreślił gość konferencji.

Zapisy utrudniające rozwój energetyki węglowej będą obowiązywać za 10 lat

Na zaproszenie organizatorów  do Warszawy na konferencje przybył Samuele Furfari, doradca Dyrektora Generalnego z Dyrekcji Generalnej do spraw Energii w  Komisji Europejskiej. Bronił on podstaw pakietu zimowego ( Czysta Energia dla Europy i Europejczyków).  – Celem wprowadzenia pakietu zimowego jest uczynienie w Europie konkurencyjnego rynku energii, zgodnie z porozumieniem klimatycznym, tak, aby przynieść Europejczyków tanią energię.  Węgiel to istotne źródło energii w Europie, w szczególności w Niemczech, Polsce, Grecji, Czechach i Rumunii. Węgiel to rzeczywistość w miksach energetycznych poszczególnych krajów. UE nie jest przeciwna temu surowcowi. To co chcemy to osiągnąć to stopniowa redukcja emisji. Kraje, które chcą dalej korzystać z węgla powinny to robić w oparciu o nowoczesne efektywne technologie oraz stopniowo rozwijając technologie CSS. Dalsze stosowanie węgla jest możliwe, ale musi się to odbywać uwzględniając potrzebę redukcji emisji  – podkreślił gość konferencji.

Odnośnie limitu emisji CO2 do 550g/Kwh, jaki znalazł się propozycji Komisji, Samuele Furfari podkreślił, że opinia publiczna w Polsce obawia się czegoś, co faktycznie nie będzie miało znaczącego wpływu na polską energetykę. – Wprowadzenie mechanizmu rynku mocy w Polsce będzie miało ograniczony charakter. Ograniczenia o których mowa nie będą zaś funkcjonować wcześniej niż w 2025 roku, a ich wdrażanie będzie następowało stopniowo. Polska może budować elektrownie węglowe, nie może jednak tego subsydiować ich po 2025 roku w oparciu o rynek mocy. Jeśli elektrownie węglowe będą powstawać dalej bez wsparcia rynku mocy to nie ma problemu. Stosowanie mechanizmów wsparcia, takiego jak rynek mocy będzie możliwe do 2025 r., a więc 5 lat po wejściu w życie zapisów pakietu zimowego. Jeśli wybudujesz elektrownie przed 2025 rokiem, to nie ma tu problemu ze wspominanym limitem. Mechanizm jest znacznie bardziej elastyczny, niż się powszechnie uważa – podkreślił Furfari.