font_preload
PL / EN
Alert PAP 22 marca, 2017 godz. 15:20   
REDAKCJA

Prezes NIK: konieczne regulacje dot. jakości paliw i kotłów

komin dom dym fot. pixabay.com

Wprowadzenie standardów emisyjnych dla przydomowych kotłów i określenie minimalnych wymagań jakościowych dla paliw stałych, to konieczne warunki skutecznej ochrony powietrza przed niską emisją – przekonywał prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski w środę na posiedzeniu sejmowej komisji.


Rozporządzenia regulujące te kwestie wkrótce wejdą w życie – zapewnili przedstawiciele rządu.

W środę prezes Kwiatkowski na posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej przedstawił informację o wynikach kontroli eliminacji niskiej emisji z kotłowni przydomowych i gminnych w województwie śląskim. Według raportu NIK, działania na rzecz ograniczenia smogu w skontrolowanych w latach 2013-15 przez Izbę gminach, były mało efektywne. Brakuje też rozwiązań systemowych, dotyczących całego kraju – wskazała Izba.

Po kontroli NIK skierowała wnioski m.in. do Ministerstwa Środowiska o ustanowienie, w porozumieniu z resortami energii i rozwoju, standardów emisyjnych dla nowych kotłów węglowych małej mocy, wykorzystywanych w gospodarstwach domowych oraz określenie minimalnych wymagań jakościowych dla paliw stałych.

„Tego typu rozwiązania funkcjonują w dużej ilości państw europejskich – nie można w ogóle sprzedać kotła, w którym można spalać odpady – węglowe, czy śmieci. Są też wprowadzone normy dotyczące węgla” – powiedział prezes NIK. Jego zdaniem, wprowadzenie standardów emisyjnych dla paliwa, jak i kotłów węglowych, to jedyny sposób na poprawę sytuacji w Polsce.

Według prezesa najszybsze efekty przyniosłoby wyeliminowanie paliw najgorszej jakości, czyli flotów i mułów oraz – tam gdzie to technicznie możliwe i uzasadnione ekonomicznie – podłączanie domów do miejskich sieci ciepłowniczych.

Projekt rozporządzenia w sprawie standardów dla paliw został już opracowany i przekazany do Rządowego Centrum Legislacji. Wiceminister środowiska Paweł Sałek poinformował podczas posiedzenia komisji, że drugie rozporządzenie, o standardach kotłów, jest obecnie opiniowane przez Komisję Europejską.

Uczestnicy posiedzenia mówili, że węgiel będzie w Polsce jeszcze długo podstawowym źródłem energii – inne są znacząco droższe. Jak wyjaśnił Sałek, rząd nie chce całkowicie wyeliminować także węgla słabej jakości, ale sprawić, by był on używany tylko w instalacjach przemysłowych, w których mogą być bezpieczniej spalane.
Poseł Ryszard Wilczyński (PO) pytał, jaki jest scenariusz wymiany setek tysięcy pieców starego typu. Wiceminister odpowiadał, że powinno to być realizowane na szczeblu gminnym i powiatowym. „Postęp technologiczny i to, że stare kotły w naturalny sposób się zużywają, będzie prowadził (do tego), że te piece w sposób naturalny będą znikać z rynku. Wprowadzenie rozporządzenia, które realizuje Ministerstwo Rozwoju, spowoduje, że na rynku będą dostępne tylko kotły najwyższej klasy” – odpowiedział wiceminister.

Agnieszka Boniewicz z resortu rozwoju zwracała uwagę, że zgodnie z rozporządzeniem, które ma wejść w życie w październiku, z okresem przejściowym do końca czerwca przyszłego roku, będzie można sprzedawać tylko kotły piątej klasy. Zwróciła uwagę, że obecnie taki kocioł kosztuje ponad 10 tys. zł, podczas gdy piece starego typu – już ok. 2 tys. zł.

Uczestnicy posiedzenia podkreślali, że to koszty, na które nie będzie stać wielu Polaków i konieczne jest dofinansowanie nowych pieców i dobrej jakości paliw. Wiceminister Sałek mówił, że największą możliwość dofinansowania inwestycji w tej dziedzinie mają fundusze ochrony środowiska i regionalne programy operacyjne.

„My tego postępu technologicznego w kotłach nie unikniemy, dlatego, że – trzeba to sobie wyraźnie powiedzieć – w 2020 r. wchodzi rozporządzenie unijne (…), które w całej UE będzie dopuszczało do produkcji i obrotu na rynku kotły piątej klasy” – podkreślił wiceminister.

W woj. śląskim głównym źródłem zanieczyszczeń powietrza jest niska emisja, będąca głównie efektem spalania paliw niskiej jakości w przestarzałych domowych paleniskach. Odpowiada ona m.in. za 64-78 proc. zanieczyszczeń pyłami zawieszonymi PM2,5 i PM10 oraz 77-96 proc. zanieczyszczeń rakotwórczym benzo(a)pirenem. W regionie jest ok. 600 tys. starych pieców, w całej Polsce – ok. 3 mln.

Po kontroli, NIK zaapelował nie tylko do rządu, ale także do samorządów o zwiększenie skali i tempa realizacji przedsięwzięć dotyczących poprawy jakości powietrza w oparciu o rzetelną ocenę ich efektywności. Izba zwróciła też uwagę, że trzeba zapewnić stabilne finansowanie wymiany instalacji grzewczych na proekologiczne.

Polska Agencja Prasowa