font_preload
Alert EurActiv.pl 30 listopada, 2016 godz. 16:00   
REDAKCJA

Przyszłość Donbasu pozostaje niejasna

Milicja w Donbasie Bojownicy w Donbasie. Fot. Wikimedia Commons

Wczorajsze negocjacje w sprawie zakończenia konfliktu na Ukrainie zakończyły się fiaskiem. Według MSZ Niemiec, zarówno Rosja jak i Ukraina „twardo stały przy swoim”.

Wczoraj (29 listopada) w Mińsku zakończyły się rozmowy w formacie „czwórki normandzkiej” w sprawie zatrzymania konfliktu na wschodzie Ukrainy. W trakcie rozmów nie osiągnięto przełomowego porozumienia. Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier zadeklarował, że „same ustne deklaracje” w żadnym stopniu nie służą trwałemu powstrzymaniu konfliktu.

Separatyści i czwórka normandzka

Od momentu wybuchu działań separatystów w zagłębiu Donbasu prawie 10 tys. osób zostało zabitych. Kijów i Zachód oskarżają Rosję o inspirowanie i wspieranie zbrojnych grup separatystycznych. Kreml odpiera te zarzuty i oskarża Ukrainę o szerzenie przemocy i nierespektowanie porozumień zawartych w Mińsku.

W Mińsku rozmawiali ministrowie spraw zagranicznych Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy. Omawiano metody wprowadzenia w regionie Donbasu rozejmu, zawartego w zeszłym roku. Rozejm w Mińsku zawarto w lutym 2015 r., znany jest jako porozumienie „Mińsk-2”. Zakłada m.in.: zawieszenie broni, odzyskanie przez rząd Ukrainy kontroli nad granicą z Federacją Rosyjską, przeprowadzenie wyborów lokalnych na obszarze Donbasu, reintegrację terenów kontrolowanych przez separatystów z Ukrainą, przy jednoczesnym nadaniu im „specjalnego statusu” (czyli rozszerzonej autonomii).

Trudne negocjacje

Według ministra Steinmeiera zarówno Ukraina, jak i Rosja twardo obstawały przy swoich stanowiskach. Nie widać też szansy na konsensus w sprawie przeprowadzenia lokalnych wyborów na obszarze Donbasu, czego żąda Rosja i wspierani przez Kreml separatyści.

„Dziś znów nic się nie posunęło do przodu” – stwierdził MSZ niemiecki minister. „Tego konfliktu nie da się rozwiązać za pomocą deklaracji” – dodał.

Bez przełomu

Minister spraw zagranicznych Rosji Sergiej Ławrow skrytykował propozycję strony ukraińskiej dotyczącą wprowadzenia – pod ochroną zbrojną – obserwatorów OBWE do Donbasu. „Nie osiągnięto żadnego przełomu. Porozumienie z Mińska nie może być wprowadzone w życie, ponieważ nie jesteśmy w stanie zgodzić się co do kolejności podejmowanych kroków” -powiedział minister Ławrow w rozmowie z dziennikarzami.

Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Marc Ayrault ocenił, że wprowadzenie w życie porozumień z Mińska prawdopodobnie zajmie jeszcze wiele czasu. W wypowiedzi dla agencji prasowej Reutera, wezwał kraje Europy do trwania przy sankcjach wobec Rosji.

Wstrzymanie sankcji „osłabiłoby motywację [Rosji] do rozwiązania konfliktu i oznaczałoby zwycięstwo sił zagrażających bezpieczeństwu wewnętrznemu Ukrainy” – stwierdził minister Ayrault. Uważa on również, że Rosjanie „liczą na wzmocnienie podziałów wewnątrz Ukrainy, w Europie i poza nią. Musimy konsekwentnie trwać przy naszym stanowisku. Chociażby w ramach francuskiej polityki wewnętrznej widać, że nie brak sił gotowych podarować Rosji to, czego ona chce.”

Mimo niepowodzenia rozmów, zwrócono uwagę na pozytywy. Minister Steinmeier stwierdził, że Międzynarodowy Czerwony Krzyż jest w stanie pomóc w organizacji wymiany jeńców przed końcem bieżącego roku. Pozytywnie ocenił również dalsze planowe wycofywanie wojsk.

Źródło: EurAcitv.pl