font_preload
Energetyka Gaz 14 października, 2015 godz. 13:34   
KOMENTUJE: Paweł Purski

Purski: Krytyka Nord Stream 2 to nie rusofobia

Gazociąg Nord Stream i jego odnogi – OPAL i NEL. Fot. Konsorcjum Nord Stream. Gazociąg Nord Stream i jego odnogi - OPAL i NEL. Fot. Konsorcjum Nord Stream.

Niemiecka Grupa BASF zainwestuje w budowę Nord Stream-2 prawie 2 mld euro w ciągu 5 lat – zapowiedział na konferencji prasowej szef tego niemieckiego potentata Kurt Bock. – Rozpoczęliśmy nowy projekt gazowy Nord Stream–2 i jest to inwestycja o doniosłym znaczeniu – przekazał  dziennikarzom.

– Plany rozbudowy Nord Stream pokazują jak istotny dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego jest Terminal LNG w Świnoujściu. Po powstaniu kolejnych dwóch nitek kontrowersyjnego gazociągu istnieje bowiem możliwość przekierowania do niego gazu z magistrali jamalskiej i w ten sposób zminimalizowania strategicznej pozycji Polski jako kraju tranzytowego. Terminal LNG będzie wówczas naszym najważniejszym gazowym oknem na świat, poza interkonektorami z Niemcami, którymi i tak sprowadzimy rosyjski gaz – twierdzi Paweł Purski, ekspert ds. energetyki i konsultant Grayling.

– Polska jest w trudnej pozycji, bo nasz uzasadniony sprzeciw wobec rozbudowy Nord Stream można zawsze przedstawić, jako „wrodzoną rusofobię” Polaków. Na pewno możemy wykorzystywać wszelkie możliwości, jakie dają unijne zasady trzeciego pakietu. Możemy jednak przegrać w warstwie komunikacyjnej. Dlatego należy zadbać, aby każde polskie działanie w odniesieniu do Nord Stream 2 było odpowiednio zinterpretowane. Innymi słowy – potrzeba profesjonalnej komunikacji polskiej racji stanu w Brukseli – apeluje Purski.

Na nic jednak zda się polski terminal LNG, jeżeli dostawy sprowadzane za jego pomocą będą drogie. W Polsce trwa dyskusja na temat możliwych mechanizmów wsparcia dla inwestycji. – Ostatnio na Forum Ekonomicznym w Krynicy pojawił się pomysł „socjalizacji” kosztów funkcjonowania gazoportu, czyli włączenia ich w taryfy dystrybucyjne operatora. To warta rozważenia propozycja, która stosowana jest na Litwie. Prawo należy elastycznie dostosowywać do zmiennych realiów politycznych i gospodarczych – zarówno w odniesieniu do infrastruktury jak i sytuacji międzynarodowej Polski – mówi rozmówca BiznesAlert.pl.