font_preload
PL / EN
Energetyka Infrastruktura Innowacje 20 listopada, 2017 godz. 14:00   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Rzędowska: Koniec z darmowym wjazdem elektryków do centrum Warszawy

Warszawa_fot_free_images

Władze Warszawy naraziły się kierowcom elektrycznych samochodów – piszę Agata Rzędowska, redaktor portalu BiznesAlert.pl.

Od 6 listopada 2017 roku właściciele i użytkownicy aut elektrycznych i hybrydowych nie będą mogli ubiegać się o identyfikatory uprawniające do wjazdu na Trakt Królewski w Warszawie. Do tej pory mogli wystąpić o pozwolenie i po jego otrzymaniu poruszać się Nowym Światem czy Krakowskim Przedmieściem. Po 6 listopada 2017 roku wydane pozwolenia pozostają w mocy, nie zostaną jednak przedłużone (do tej pory były wydawane na rok). Nowe nie będą wydawane. Zarządzenie podpisane przez Hannę Gronkiewicz Waltz weszło w życie z dniem podpisania dokumentu. Z jego treścią można się zapoznać na stronie BIP Warszawa.

Jak dowiedziała się redakcja BiznesAlert.pl zniesienie wydawania specjalnych identyfikatorów jest związane ze zbyt dużym natężeniem ruchu na Trakcie Królewskim oraz chęcią zachowania reprezentacyjnego charakteru miejsca. Przedstawiciel Zarządu Dróg Miejskich tłumaczył redakcji także, że połowa wydanych dotychczas pozwoleń na przejazd m.in. Nowym Światem była w rękach właścicieli aut elektrycznych i hybrydowych, dzięki czemu skracali oni sobie drogę omijając okoliczne korki. Intencją władz było umożliwienie wjazdu mieszkańcom posesji, do których dostać można się tylko od strony Traktu Królewskiego. Przedstawiciel ZDM potwierdził, że ruch samochodowy w tym rejonie będzie ograniczony do komunikacji miejskiej, pojazdów uprawnionych, taksówek i samochodów mieszkańców. Identyfikatory znikają na stałe.

Czy w takim razie władze Warszawy narażą się użytkownikom i właścicielom aut elektrycznych i hybrydowych? Chyba tak… System publicznych ładowarek rozwija się powoli. To nie zachęca do poruszania się po mieście autami elektrycznymi. Miasto deklaruje, że chce rozwiązać kwestie związane z korkami, smogiem i niewystarczającą liczbą miejsc do parkowania. Póki nie widać jednak zadowalających działań. Wiele osób pokładało nadzieje na rozwiązanie narastającego problemu jakim jest zanieczyszczenie powietrza związane z dużym natężeniem ruchu ulicznego właśnie w pojazdach elektrycznych. Jednak w powstającej ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych nie ma mowy o obligatoryjnym ustanawianiu przez władze samorządowe zero lub niskoemisyjnych stref. Będzie to oznaczało, że wjazd do centrów miast będą miały na takich samych zasadach zarówno nowoczesne nieemitujące zanieczyszczeń auta elektryczne jak i przestarzałe diesle.

O tym jakie rozwiązania w kontekście elektryfikacji transportu będą dla Warszawy najlepsze rozmawiano wielokrotnie. Biorąc pod uwagę, że w całej Polsce zarejestrowanych jest niespełna 1,500 aut elektrycznych, utrzymanie przywileju poruszania się po Trakcie Królewskim właśnie dla nich wydaje się zasadne, także wizerunkowo. Podobno władze miasta dostrzegły już trend elektromobilności, ale jak widać jeszcze nie wiedzą jak mogą na nim skorzystać.