font_preload
Środowisko 3 stycznia, 2017 godz. 7:30   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Rzędowska: Problemy Nespresso ze zwolennikami zero waste

OLYMPUS DIGITAL CAMERA fot. WikiMedia Commons

KOMENTARZ

Agata Rzędowska

Redaktor BiznesAlert.pl

Instytut Globalnej Odpowiedzialności udostępnił na swoim profilu Facebook’owym prośbę o podpisanie internetowej petycji skierowanej do producentów kawy w kapsułkach. Organizacje działające na rzecz ochrony środowiska wskazują, że recykling aluminium, o którym możemy znaleźć informacje na stronach kawowych gigantów, w tym Nespresso, nie jest wystarczający.

Faktycznie problem kapsułek po kawie od kilku lat jest tematem debat w środowiskach ekologicznych. Metal, który jest wydobywany do produkcji kapsułek to aluminium i o ile jest ono niezanieczyszczone, może być używane ponownie prawie w nieskończoność, o tyle jeśli jest zanieczyszczone nadaje się tylko do spalenia.

Dodatkowy problem, to powiększanie się grona fanów kawy z ekspresów kapsułkowych. Taki wzrost popytu powoduje, że potrzeba więcej aluminium do wyprodukowania opakowań. Tutaj prym wiedzie Nespresso. Nestle, właściciel marki Nespresso zapewnia, że zużyte kapsułki oddawane przez konsumentów trafiają do recyklingu i z resztek kawy pozyskiwany jest kompost a części nieorganiczne są w całości ponownie wykorzystywane. Nespresso jednak będąc liderem rynku nie jest jedynym odbiorcą petycji, a zdaje się, że to właśnie ta firma najbardziej straci na tym wizerunkowo.

Problem kapsułek po kawie, to tak naprawdę szerszy problem z odpadami, z jakim mamy do czynienia codziennie w polskich domach i firmach. Związanie klienta z daną marką kawową poprzez sprzedaż albo leasing ekspresów i promocje jakimi nęceni są klienci pokazują, że chodzi o poważne zyski. Na dzisiejszych konferencjach i spotkaniach ekspresy kapsułkowe wyparły termosy z kawą tak popularne jeszcze kilka lat temu.

Organizacje zajmujące się problemami związanymi z odpadami, sprawiedliwym handlem czy też globalnym południem starają się przekonać konsumentów do zmiany nawyków i niedawania się „podejść” sprzedawcom i producentom.

„Zero waste” to element gospodarki w obiegu zamkniętym, kapsułkowy kryzys uwidocznił narastający problem. W Hamburgu na początku 2016 roku podjęto decyzję, że w instytucjach publicznych nie będzie zamawiana kawa porcjowana w kapsułkach. Ponieważ co 8 filiżanka kawy w tym mieście pochodziła z ekspresu na porcjowane opakowania jednorazowe skala problemu odpadów nagle się wypiętrzyła.

Jakie są alternatywy do kapsułek? Kawa przelewowa, bardzo popularna w Skandynawii, odpadem jest papierowy filtr i zużyte zmielone ziarna kawy, ale potrzebny jest elektryczny ekspres; chemex – szklany dzbanek, do którego napar kawowy wolno przesącza się przez filtr grawitacyjnie, bez użycia elektryczności, wystarczy gorąca woda, odpadem są fusy i papierowy filtr; drip – działa podobnie jak chemex, filtr umieszczany jest w ceramicznej nakładce na filiżankę, odpadem są fusy i filtr papierowy; areropress to rodzaj wyciskarki czy też ekspresu ciśnieniowego, ale wszystko dzieje się przy użyciu siły ludzkich rąk, odpadem są fusy i niewielki papierowy krążek pełniący rolę filtra; klasyczne włoskie kawiarki do espresso to także rozwiązanie mniej szkodliwe dla środowiska, potrzebny jest palnik gazowy, ceramiczny bądź indukcyjny zmielona kawa i woda, kawiarka wykonana jest ze stali i aluminium i może służyć przez wiele lat, odpadem są tu tylko fusy.

Ciekawostką jest fakt, że przy produkcji kawy także brane jest pod uwagę zminimalizowanie ilości odpadów dlatego od niedawna (także w Polsce) można napić się naparu z łupin kawowych, tzw. cascary. Do tego jej zaparzenia idealnie nadaje się wspomniany aeropress.

Poruszony przez IGO temat jest bardzo ważny, a polska organizacja włączyła się w międzynarodowe wydarzenie. Czy efektem takich działań będą biodegradowalne kapsułki albo większa dbałość o zachowanie czystego aluminium w opakowaniach? Nie wiadomo, ale wiadomo, że są różne sposoby na parzenie kawy i monopolizowanie rynku nikomu nie wychodzi na zdrowie.