font_preload
PL / EN
Alert 22 czerwca, 2017 godz. 18:00   
REDAKCJA

Sejmowa Komisja Energii przyjęła projekt nowelizacji ws. zapasów gazu

Podziemny Magazyn Gazu w Kossakowie PGNiG energetyka gaz fot. PGNIG

Sejmowa Komisja Energii i Skarbu Państwa przyjęła w czwartek w pierwszym czytaniu rządowy projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy i gazu. Projekt wprowadza nowe regulacje dotyczące utrzymywania przez importerów obowiązkowych zapasów gazu.

Projekt zakłada m.in., że importerzy gazu, którzy obowiązkowe zapasy utrzymują poza granicami kraju muszą – w celu zapewnienia zdolności ich przesyłu do Polski w razie kryzysu energetycznego – zarezerwować tzw. zdolności przesyłowe ciągłe na połączeniach transgranicznych (interkonektorach). Zarezerwowane zdolności mają pozwalać na przesłanie całości zapasów w ciągu maksimum 40 dni i dodatkowo nie mogą być wykorzystywane w żadnych innych celach.

Jak podkreślał na posiedzeniu komisji wiceminister energii Michał Kurtyka, nowe regulacje nie będą się wiązać z diametralną zmianą na polskim rynku i nie zmuszają dostawców do utrzymywania zapasów, bo taki obowiązek – poprzez likwidację zwolnień z utrzymywania zapasów – wprowadzono już w 2016 r. Ma on obowiązywać od października br., a nowelizacja jedynie zmienia jego kształt.

Jak mówił Kurtyka, rząd chce osiągnąć wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego poprzez likwidację wątpliwości interpretacyjnych, jakie pojawiły się w ustawie sprzed roku. Tłumaczył, że nowe przepisy odnoszące się do utrzymywania zapasów za granicą nakazują, by były to zapasy rzeczywiste, a nie wirtualne, a importer musi zarezerwować przesyłowe zdolności ciągłe na interkonektorze tylko na potrzeby zapasów. Zdolności te nie mogą być wykorzystywane do bieżącej działalności handlowej, co gwarantuje dostarczenie gazu do kraju w czasie kryzysu – zaznaczył wiceminister.

Przypomniał, że w środę wystąpiły obiektywne problemy (wstrzymanie poboru z gazociągu jamalskiego z powodu złej jakości gazu – PAP), które nakazują ponownie zredefiniować bezpieczeństwo gazowe. Już niewielka usterka skutkuje ograniczeniem przywozu, zarówno ze Wschodu i Zachodu – powiedział Kurtyka.

Inne zmiany wprowadzane przez nowelizację to uproszczenie i ułatwienie procedur raportowania i związanych z tzw. umową biletową, czyli umową na utrzymywanie zapasów gazu w kraju. Uważamy, że umowa biletowa powinna być bardziej przyjazna, takie zresztą były sygnały z rynku i na to zwracała uwagę KE – podkreślał Kurtyka.
Pytany przez posłów opozycji wiceminister przyznał, że projekt ustawy ze względu na pilność został przyjęty przez rząd w „trybie odrębnym”, czyli nie był wcześniej poddany konsultacjom i uzgodnieniom. Już po skierowaniu do Sejmu uwagi do projektu zgłosił Prezes URE, natomiast – jak podkreślił dopytywany przez opozycję Kurtyka – nie wpłynęły żadne uwagi od UOKiK.

W czasie dyskusji przedstawiciele HEG, jednego z niezależnych importerów gazu podnosili, że zasady utrzymywania rezerw są nierynkowe i dyskryminują mniejsze podmioty, bo koszty przechowywania gazu, czy to w kraju czy zagranicą są bardzo wysokie i nieopłacalne dla niezależnych firm. „Według branży już od października ceny wzrosną o 5 do 8 proc. „Szacujemy, że rocznie rachunki za gaz w skali kraju pójdą w górę o ok. 1 mld zł, z czego połowę pokryje ok. 7 mln gospodarstw domowych” – powiedział PAP dyrektor ds. zarządzania portfelem HEG Bartosz Milewski.

W czasie dyskusji w komisji wiceminister Kurtyka ocenił jednak, że wzrost kosztów importerów nie wpłynie na poziom cen gazu, ale spowoduje korektę ich marży.

Komisja przyjęła szereg poprawek. W większości mają one charakter legislacyjny i redakcyjny, ale jedna z nich zmniejsza sankcje za wykorzystanie zarezerwowanych dla zapasów zdolności przesyłowych do innych celów. W trakcie dyskusji zauważono jednak, że kilka poprawek ma wadliwą konstrukcję logiczną. Przedstawiciele ME obiecali rozwiązać ten problem w drugim czytaniu. Przedstawiciele URE sygnalizowali też konieczność usprawnienia procedury postępowania o cofnięcie koncesji na obrót gazem z zagranicą, ponieważ – jak mówili – z rynku płyną sygnały, że takich wniosków do Urzędu napłynie wkrótce znacząca liczba.

Polska Agencja Prasowa