font_preload
PL / EN
Energetyka Ropa 6 listopada, 2018 godz. 10:30   
KOMENTUJE: Dorota Sierakowska

Sierakowska: Osiem krajów omija sankcje USA wobec Iranu

ropa

Początek tygodnia na rynku ropy naftowej nie przynosi istotnych zmian na wykresie cen tego surowca. Notowania europejskiej ropy Brent wciąż nie przekraczają poziomu 73 USD za baryłkę, natomiast cena amerykańskiej ropy gatunku WTI znajduje się poniżej poziomu 63 USD za baryłkę – pisze Dorota Sierakowska, analityczka DM BOŚ.

Presja na spadek cen ropy naftowej jest wyraźna, nawet pomimo wejścia w życie amerykańskich sankcji na Iran. W minioną niedzielę, 4 listopada, upłynął termin na dopasowanie się sojuszników Stanów Zjednoczonych do sankcji, czyli w praktyce: na ich wycofanie się z kupowania irańskiej ropy naftowej. Jednak już od wielu tygodni spekulowano, że spadek irańskiej produkcji i eksportu ropy do zera jest w zasadzie niemożliwy, bowiem dla niektórych państw Iran jest na tyle ważnym dostawcą ropy naftowej, że są skłonne kupować surowiec z tego źródła nawet mimo gróźb USA.

Jak się jednak okazało, Stany Zjednoczone nie musiały stawiać sytuacji na ostrzu noża w tym tygodniu, bowiem kilka państw prowadziło z nimi negocjacje dotyczące zastosowania wyłączeń z obowiązujących sankcji. Ostatecznie pozwolenia na import irańskiej ropy naftowej otrzymało osiem krajów: Chiny, Indie, Korea Południowa, Japonia, Włochy, Grecja, Tajwan i Turcja. Tym samym, USA wycofały się z wcześniejszej ostrej retoryki wobec Iranu i zapowiedzi stłamszenia tamtejszego eksportu ropy do zera.

Wydaje się pewne, że zamówienia na irańską ropę naftową w listopadzie spadną, jednak – ze względu na wyłączenia z sankcji dla 8 państw – efekt wprowadzenia sankcji w ich pełnej wersji nie będzie prawdopodobnie tak dotkliwy jak obawiano się jeszcze kilka tygodni temu. W rezultacie, presja na utrzymanie się relatywnie niskich cen ropy naftowej powinna się utrzymać. Warto mieć jednak na uwadze, że dla cen ropy Brent ważnym psychologicznym wsparciem jest rejon 70 USD za baryłkę, który znajduje się już w niewielkiej odległości od obecnych zniżek i może oznaczać większą aktywność strony popytowej.