font_preload
PL / EN
Energetyka Ropa 14 lipca, 2016 godz. 12:45   
KOMENTUJE: Dorota Sierakowska

Sierakowska: Wysoki poziom zapasów ropy zagrożeniem dla scenariusza wzrostowego

ropa

KOMENTARZ

Dorota Sierakowska

Analityk surowcowy, Dom Maklerski BOŚ

Po dynamicznych wzrostach podczas wtorkowej sesji, wczoraj notowania ropy naftowej wyraźnie spadły. Dla cen ropy gatunku WTI oznaczało to ponowne zejście do okolic 45 USD za baryłkę. Środowy ruch spadkowy był w zasadzie technicznym powrotem do zniżkowej tendencji, którą widzimy na tym rynku od kilku tygodni. Miał on jednak także uzasadnienie fundamentalne.

Najszerzej komentowanym wydarzeniem wczoraj był raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE, IEA), w którym przedstawione zostały prognozy dla rynku ropy na bieżący i przyszły rok. MAE w tej publikacji podniosła prognozy wzrostu globalnego popytu na ropę naftową o 0,1 mln baryłek dziennie do poziomów 1,4 mln w 2016 r. i 1,3 mln w 2017 r. Instytucja ta podała, że za ten wzrost ma odpowiadać zwiększona konsumpcja w Indiach, Chinach oraz, zaskakująco, także w Europie (aczkolwiek tu MAE wspomina o ryzyku związanym z Brexitem).

Agencja podała również, że o ile produkcja ropy naftowej w OPEC utrzymuje się na wysokim poziomie, to wydobycie poza kartelem wyraźnie spadło. Niemniej, według MAE, ten czynnik może nie wystarczyć do tego, by notowania ropy naftowej kontynuowały kilkumiesięczne wzrosty lub nawet utrzymały się na obecnym poziomie. Głównym zagrożeniem dla optymistycznego scenariusza jest fakt, że globalne zapasy ropy naftowej nadal utrzymują się na wysokim poziomie i to w najbliższym czasie prawdopodobnie się nie zmieni.

wykres_ropa_14_07_2016_4E5D4016

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Praktycznie żadnego wpływu na ceny ropy nie miał natomiast raport amerykańskiego Departamentu Energii (DoE), w którym podano, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA spadły o 2,55 mln baryłek. Był to zaskakujący wynik po wtorkowym raporcie API, w którym podano, że poziom zapasów wzrósł, ale jednocześnie dane z raportu DoE potwierdzały oczekiwania inwestorów z początku bieżącego tygodnia.

Zejście notowań ropy naftowej WTI z powrotem poniżej poziomu 46 USD za baryłkę świadczy o słabości strony popytowej i potencjale dalszych spadków. Najbliższy poziom wsparcia to okolice 44,50 USD za baryłkę oraz 43 USD za baryłkę. Z kolei rejon 45,60-47,00 USD za baryłkę to najbliższy opór.

 

Źródło: CIRE.PL