font_preload
PL / EN
Alert 21 września, 2017 godz. 19:45   
REDAKCJA

Komisja traci cierpliwość: Kraje bałtyckie ustalą model synchronizacji albo stracą pieniądze

grafika odlaczenie_od_rosji LitPol Link, LitPol Link 2 i inne projekty z potencjałem desynchronizacji Bałtów od Rosji. Grafika: BiznesAlert.pl

Unia Europejska powoli traci cierpliwość w sprawie przedłużającego się sporu pomiędzy krajami bałtyckim o model synchronizacji elektroenergetycznej z systemem europejskim. Unia daje państwom bałtyckim czas do lata 2018 roku na uzgodnienie wspólnego stanowiska. Inaczej może zabraknąć środków na realizację tego projektu z budżetu UE.

W dniach 19-20 września w Tallinie odbyło się nieformalne posiedzenie ministrów ds. Energii. Litwa optuje za synchronizacją poprzez Polskę. Polacy nie chcą budować LitPol Link 2, drugiej nitki połączenia z Litwą. Estonia przekonuje, że jedna nie wystarczy. Alternatywą jest synchronizacja przez Finlandię. Do tej opcji zaczynają przekonywać się Łotysze.

Unia Europejska ostrzega Bałtów i zachęca do porozumienia

Unia Europejska dała krajom bałtyckim kolejne pół roku na osiągnięcie porozumienia o modelu synchronizacji sieci elektrycznych. Jeśli tak się nie stanie, UE może nie zapewnić już finansowania dla tego projektu. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefecovicz, odpowiedzialny za unię energetyczną, powiedział, że rozstrzygnięcie musi się pojawić w tym terminie, aby właściwie przygotować się do odbioru środków z funduszu CEF (Łącząc Europę) w 2019 roku.

– Dlatego tak ważny jest czas. Komisja Europejska bardzo chciałaby pomóc w zakresie legislacji. Jestem pewien, że Parlament Europejski też tego chce. Tak więc ostatnie zaproszenie do składania projektów zostanie złożone latem 2019 roku. Latem chętnie poznamy decyzje odnośnie metody synchronizacji, aby projekt mógł zostać przygotowany i ruszył proces przekazywania środków – powiedział Szefowicz.

– To jeden z najbardziej wyraźnych sygnałów Komisji Europejskiej.  Jeśli nie będzie szybkiego porozumienia o synchronizacji, środki europejskie pozostaną tylko teoretycznie możliwe do wykorzystania – powiedział litewski minister energetyki Žygimantas Vaiciunas.

Będzie kolejna analiza modelu synchronizacji

Kraje bałtyckie i Polska postanowiły przygotować kolejną ocenę modelów odcięcia krajów bałtyckich od rosyjskiego pierścienia elektroenergetycznego. Synchronizacja zakłada dostosowanie częstotliwości pracy systemu elektroenergetycznego na Litwie, Łotwie i Estonii do tej, która obowiązuje w systemie europejskim, jak w Polsce.

Odpowiedzialny za energię, estońska minister gospodarki Kadri Simson zapewniła, że Estonia poczeka na wyniki nowego badania, a póki co nie deklaruje opinii na temat tego, ile linii jest potrzebnych, aby zsynchronizować efektywnie kraje bałtyckie z Polską. Niedawno zastępca sekretarza generalnego do spraw energetyki Ministerstwa Gospodarki i Komunikacji Estonii Ando Leppiman powiedział, że według Estonii jedna linia jest niewystarczająca, aby zapewnić synchronizację między Polską a krajami bałtyckim, a proces integracji za jej pośrednictwem będzie za drogi.

Według Joint Research Centre działającego przy Komisji Europejskiej najlepszym sposobem na synchronizację systemów elektroenergetycznych państw bałtyckich z Europą kontynentalną jest dokonanie jej za pośrednictwem dwóch nitek LitPol Link, co miałoby kosztować 770-960 mln euro. W przypadku synchronizacji za pomocą jednej nitki koszt wyniesie 900 mln euro. Synchronizacja z państwami skandynawskimi ma kosztować 1,36-1,41 mld euro.

Gawlikowska-Fyk: Bałtowie spierają się o koszty synchronizacji z Europą (ROZMOWA)

Rosja szykuje się do desynchronizcji z Bałtami

Według Szefecowicza, Rosja aktywnie przygotowuje się do odcięcia się od jej systemu krajów nadbałtyckich i jest zainteresowana tym procesem.

– Muszę powiedzieć, że niedawno rozmawiałem z ministrem Nowakiem (rosyjski minister energetyki Aleksander Novak – przyp. red.), poprosił o harmonogram, a także informację kiedy i jaka decyzja zapadnie w tej sprawie. Rosjanie już zaczęli wirtualne testy działania systemu po odłączeniu krajów bałtyckich. Po ich stronie również prowadzone prace przygotowawcze, które idą na przód – powiedział wiceprzewodniczący Komisji.

Litwa uważa, że ​​jeśli kraje bałtyckie będą zwlekać z odłączeniem się od Rosji, to Moskwa może szantażować ich rządy. Dlatego też zdaniem Wilna muszą one jak najszybciej przygotować się do desynchronizacji, co da im najlepszą pozycję negocjacyjną. Według ministra Vaiciunas w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, bałtyckie systemy energetyczne muszą zostać zsynchronizowane z europejską siecią kontynentalną. Chociaż ten projekt nie jest komercyjny, to jest to istotny element realizacji postulatów Unii Energetycznej, czyli zapewnienia pełnej integracji krajów bałtyckich z systemem europejskim i wyeliminowania zależności energetycznej od Rosji.

-Nie można zaakceptować faktu, że systemy elektroenergetyczne trzech państw członkowskich UE są zarządzane z Rosji. Musimy położyć temu kres. Finansowanie z UE stanowiłoby ogromne wsparcie dla krajów bałtyckich w dążeniu do skutecznego i terminowego wdrożenia projektu synchronizacji. Jednak zależy to od decyzji regionalnej, którą należy przyjąć jak najszybciej. Kraje bałtyckie muszą osiągnąć porozumienie w sprawie projektów wymagających finansowania UE najpóźniej w połowie 2018 r. W przeciwnym razie nie będziemy mieć gwarancji uzyskania wsparcia UE – powiedział Vaičiūnas.

Synchronizacja – założenia i spory

Komisja Europejska ma pomóc krajom bałtyckim w negocjacjach z Rosją i Białorusią dotyczących desynchronizacji z siecią BRELL, czyli systemem IPS/UPS z którym były połączone od czasów sowieckich. Państwa bałtyckie chcą to zrobić do 2025 roku. Wtedy chciałyby zsynchronizować sieci z rynkiem europejskim przez Polskę.

Piotrowski: Polska chce integracji z Bałtami. Spory to dla nas przykra niespodzianka (ROZMOWA)

Przedmiotem sporu jest kierunek synchronizacji: czy poprzez Polskę, za czym optuje Litwa, czy poprzez Finlandię, za czym opowiada się Estonia, a także – stojąca przez dłuższy czas z boku tej dyskusji – Łotwa. Zdaniem Tallina oraz Rygi synchronizacja poprzez Polskę z użyciem tylko jednej linii – LitPol Link 1 – jest ryzykowna. Wobec tego kraje te postulują synchronizację poprzez morskie połączenie z rynkiem nordyckim. Synchronizacja poprzez morski kabel jest jednak nowością technologiczną, nieprzetestowaną i drogą.

Estonia i Łotwa skłonne byłyby do synchronizacji z UE poprzez Polskę, za czym optuje także Bruksela, pod warunkiem jednak, że powstanie druga linia LitPol Link 2. Na to rozwiązanie niechętnym okiem patrzą Polacy, którzy obawiają się, że tania energia ze Skandynawii, która płynie do krajów bałtyckich, będzie docieraćdo Polski i obniżać rentowność rodzimych wytwórców produkujących energię z węgla.

BNS/Ministerstwo Energetyki Litwy/Bartłomiej Sawicki

RAPORT: LitPol Link 2 – Szansa dla Bałtów, wyzwanie dla Polaków