font_preload
PL / EN
Alert PAP 12 czerwca, 2016 godz. 8:15   
REDAKCJA

Szwecja nie wycofa się z energetyki jądrowej

Elektrownia atomowa Olkiluoto Elektrownia jądrowa Olkiluoto. Fot. Wikimedia Commons

(Polska Agencja Prasowa/ Financial Times/ Dagens Nyhter/Bartłomiej Sawicki)

Wbrew wyborczym obietnicom o stopniowym odejściu od energetyki atomowej, lewicowy rząd Szwecji ogłosił w piątek porozumienie z opozycją w sprawie dalszej produkcji energii w elektrowniach jądrowych. Zbudowane mają być nowe reaktory. Umowa nie precyzuje jednak w oparciu o jakie technologie mają powstać nowe bloki. Mimo podjętych planów, rząd utrzymuje, że do 2040 roku szwedzka energetyka będzie oparta w 100 proc. na źródłach odnawialnych.

Celem zawartego w piątek porozumienia, między rządzącymi socjaldemokratami i Zielonymi a kilkoma partiami centrowej i prawicowej opozycji, jest długoterminowe zapewnienie zaopatrzenia kraju w energię elektryczną.

W dokumencie podkreślono, że krajowa produkcja energii ma się charakteryzować dużym bezpieczeństwem podaży, niewielką szkodliwością dla środowiska i konkurencyjnymi cenami. W tym celu mają zostać wybudowane maksymalnie dziesięć nowych reaktorów, które zastąpią obecnie działające instalacje nierentowne albo przestarzałe. Wywodząca się z komunistów Partia Lewicy, Ludowa Partia Liberałów oraz nacjonalistyczni Szwedzcy Demokraci nie przystąpili do porozumienia, które zostało skrytykowane przez Greenpeace jako „hamulec rozwoju energii ze źródeł odnawialnych”.

Międzypartyjny dokument stanowi, że do 2040 roku Szwecja będzie produkowała 100 proc. energii ze źródeł odnawialnych, ale sceptycy wskazują na brak zgodności tego celu z jednocześnie zapowiedzianymi inwestycjami w energetykę nuklearną. „To jest cel, a nie data graniczna, która dotyczy stosowania energii jądrowej, a to nie znaczy zamknięcia energetyki jądrowej – czytamy w dokumencie na który podaje się Financial Times.

Jak pisze brytyjski dziennik, z dziewięciu czynnych szwedzkich reaktorów atomowych, pochodzących z lat 70. i 80. cztery muszą być zamknięte do końca tej dekady. Obecnie 40 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w Szwecji zaspokajane jest dzięki pracy elektrowni jądrowych.

Piątkowa umowa nie określa jakie technologie zostaną wykorzystane przy budowie nowych obiektów. Nowe obiekty w Europie, fińska elektrownia Olkiluoto 3 i francuska Flamanville we Francji powstają z zastosowaniem technologii Arevy, francuskiego przedsiębiorstwa państwowego, które ma także dostarczyć reaktor brytyjskiej elektrowni Hinkley Point. Inny fiński projekt Fennovoima ma jednak powstać przy zastosowaniu kontrowersyjnej rosyjskiej technologii firmy Rosatom.

Szwedzki przemysł ciężki, w tym m.in. producent stali SAAB, motoryzacyjna firma Volvo i podmioty z branży inżynieryjnej jak Atlas Copco i Sandvik ostrzegały przed ograniczaniem wydatków na energię jądrową zbyt szybko, powołując się na sytuacje w Niemczech, gdzie decyzja o rezygnacji z energii jądrowej wywołała duże obawy o koszty tej decyzji dla niemieckiego przemysłu.

W ramach piątkowego porozumienia Szwecja wycofa także od przyszłego roku podatek od energii jądrowej, którego dalsze utrzymywanie mogło skłonić producentów energii do zamknięcia reaktorów. Vattenfall, największy producent energii we Szwecji, zagroził na początku tego roku zamknięciem do końca dekady sześciu pozostałych reaktorów, jeżeli podatek w wysokości ok. 4 mld szwedzkich koron (484 mln dol.) nie zostanie wycofany.