font_preload
PL / EN
Alert 14 września, 2016 godz. 13:45   
REDAKCJA

Szwecja wzmocni obronę Gotlandii. Nord Stream 2 w tle

armia-szwecji Źródło: Wiki Commons

Szwecja w obawie o bezpieczeństwo swej Gotlandii pierwszy raz od 11 lat zdecydowała o organizacji stałej obecności wojskowej na tej bałtyckiej wyspie. Jak podkreśla Dowództwo Generalne, jest to reakcja na pogarszający się stan bezpieczeństwa w regionie. Jako przykład podano aneksję Krymu przez Rosję. 

Siły Zbrojne Szwecji dostały pozwolenie na realizację pierwszego etapu budowy nowego obiektu w Tofta na Gotlandii na potrzeby szwedzkiej armii. Pierwsze elementy bazy mają być gotowe za dwa lata, a więc rok wcześniej niż Nord Stream 2, kontrowersyjny projekt budowy rosyjsko – niemieckiego gazociągu, którego szlak miałby biec w wyłącznej strefie ekonomicznej Szwecji w pobliżu Gotlandii.

Szwecja: „Rosja prowadzi wojnę informacyjną ws. Gotlandii”. W tle Nord Stream 2

Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Szwecji Micael Bydén zdecydował w środę 14 września br. o permanentnej, stałej obecności sił zbrojnych Szwecji na Gotlandii. – Zwiększamy zdolności operacyjne sił zbrojnych. Rozwój sytuacji w naszym regionie od dłuższego czasu zmierza w złym kierunku – mówił szef Micael Bydén. Jego zdaniem negatywna sytuacja w regionie utrzyma się jeszcze dłuższy czas. – Mam na myśli wszystkie wydarzenia w naszym regionie, chodzi nie tylko o obszar Morza Bałtyckiego – zaznaczył. Decyzję podjęto 6 miesięcy wcześniej, niż pierwotnie planowano.

Rosja straszy

Na decyzje Szwecji wpłynęły działania Rosji. Szwedzi są zaniepokojeni rosyjskimi manewrami wojskowymi na Morzu Bałtyckim oraz nielegalną aneksją Krymu przez Rosję. Ten kraj kontynuuje reformy wojskowe, inwestując znaczne fundusze w zbrojenia. – To przygotowania do wykorzystania siły militarnej do realizacji własnych celów – tłumaczył Bydén. Zdaniem Naczelnego Wodza nie ma jednak z tego tytułu bezpośredniego zagrożenia militarnego do Szwecji.

W ramach permanentnej obecności wojskowej na Gotlandii będzie obecny 150-osobowy zmechanizowany batalion piechoty, który obecnie ćwiczy na wyspie. W środę 14 września dowództwo batalionu otrzymało rozkaz pozostania na niej.- Od dzisiaj mamy jednostki wojskowe na stałe obecne na wyspie. Dysponujemy teraz rezerwą operacyjną – mówi Micael Bydén. Batalion ten zostanie zastąpiony kolejną jednostką wojskową, która będzie stacjonować na wyspie do czasu uformowania się na Gotlandii gotowej grupy bojowej, a więc do 1 lipca 2017 roku.

– Jest to wyraźny dowód na to, że obserwujemy i reagujemy na otaczającą nas rzeczywistość. W tym przypadku, siły zbrojne są gotowe wziąć na siebie odpowiedzialność za szwedzką obronę suwerenności i  demokracji w Szwecji. Analizujemy sygnały zewnętrzne i wewnętrzne – zaznaczył Szwed.

– Jednostki stacjonujące na wyspie stanowią fundament obrony terytorium. Od dzisiaj nie jest możliwe, aby po prostu wejść na wyspę, która jest naszym terytorium – podkreśla z kolei Allan Widman, przewodniczący sejmowej komisji obrony.

Stanowisko zajął także minister obrony Peter Hultqvist. Podkreślił on, że nie było groźby natychmiastowego ataku, ale działania Rosji skłoniły Szwecję do tej decyzji. – Intensywność oraz skala rosyjskich manewrów stale rośnie – powiedział Hultqvist na łamach Dagens Nyheter. – W naszej ocenie taka sytuacja będzie trwała. Dlatego podejmujemy tę decyzję teraz – podkreślił szwedzki minister.

Szwedzki rząd zdecydował w marcu 2015 roku, że przywróci stałą wojskową obecność na Gotlandii w ciągu trzech lat. Gotlandzki garnizon został zamknięty w 2005 roku, przerywając szwedzką obecność wojskową na wyspie po raz pierwszy od prawie 200 lat. Wydatki Szwecji na obronę mają wzrosnać do 10,2 mld szwedzkich koron w okresie 2016 – 2020.

Nowa baza

Jak piszą szwedzkie media, pułk pancerny na Gotlandii został zlikwidowany w 2006 roku, od tego momentu wyspa w zasadzie stała się bezbronna. Teraz to ma się zmienić. Jak mówi Stephanie Rimskog, administrator w Szwedzkiej Agencji fortyfikacji, największym wyzwaniem stojącym przed postawieniem nowej bazy wojskowej na Gotlandii jest napięty harmonogram.

Ostateczna koncepcja bazy o nazwie „Kamuflaż” ma dostosować się do otaczającej przyrody. Pierwsza część systemu obronnego może zostać zainstalowana już w roku 2018. Grunty pod obiekty zostały już zakupione. Całkowity koszt nowej jednostki wojskowej wyniesie około 780 milionów szwedzkich koron. Budowa całego kompleksu na Gotlandii zakończy się w 2020 roku. Będzie on korzystał także z nowych technologii pozwalających na wykorzystywanie energii ze źródeł odnawialnych.

Nord Stream 2 a bezpieczeństwo

Nord Stream. Grafika: Gazprom

Nord Stream. Grafika: Gazprom

Konsorcjum Nord Stream 2, w którym Gazprom jest obecnie jedynym akcjonariuszem, chce wynająć port Slite na Gotlandii i wykorzystywać go jako miejsce do przechowywania rur, które posłużą do realizacji projektu. Wyspa zmaga się z problemami finansowymi i rozwojowymi, dlatego też dla władz regionu umowa warta 50 mln koron może być kusząca. Chociaż inwestycja może okazać się wsparciem dla wyspy, istnieją jednak powody przemawiające za tym, aby propozycje rosyjsko – niemieckiego koncernu odrzucić.

Szwecja: Sami nie zablokujemy Nord Stream 2

W szwedzkim parlamencie rosną jednak wątpliwości i zastrzeżenia w kwestii tego projektu. Głównym argumentem przemawiającym za odrzuceniem rosyjsko – niemieckiej propozycji jest strategiczne położenie Gotlandii. Rosja, wykorzystując port w Slite oraz nową inwestycję na Bałtyku pod pretekstem ochrony swoich interesów gospodarczych może zwiększyć, i tak już dużą, aktywność militarną na tym akwenie. Generał Karlis Neretnieks, były rektor szwedzkiej Akademii Obrony Narodowej, w jednym z wywiadów zaznaczył, że port Slite może być łatwo wykorzystany do operacji militarnych, jak desant czołgów.

Szwecja rozważa zakaz wykorzystania jej portów przez Nord Stream 2

W tym miesiącu konsorcjum Nord Stream 2 ma złożyć do szwedzkiego rządu wniosek o pozwolenie na realizację projektu na odcinku przebiegającym przez szwedzką strefę ekonomiczną.

Rząd Szwecji podał, że podziela wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa energetycznego i bezpieczeństwa militarnego wobec Nord Stream 2, ale to Unia Europejska ma wszelkie narzędzia, które zdecydują o losie tego projektu. – Rząd Szwecji nie wspiera budowy niemiecko – rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, ale nie ma możliwości prawnych, aby tę budowę zatrzymać – poinformowała w czwartek podczas debaty parlamentarnej Margot Wallström, minister spraw zagranicznych tego kraju.

W rozmowie z szwedzkim dziennikiem Svenska Dagbladet, premier Stefan Löfven zwraca uwagę, że gazociąg jest sprawą Unii Europejskiej. – Nord Stream 2 należy rozpatrywać w świetle unijnego prawa, a także projektu unii energetycznej. Analiza musi uwzględniać bezpieczeństwo Wspólnoty, a także wyzwania związane z klimatem i środowiskiem. Szwedzkie prawo w tej kwestii jest ograniczone i zawęża się do decydowania o naszej wyłącznej strefy ekonomicznej – powiedział Löfven.

Sawicki: Skandynawia przeciw Nord Stream 2? Polska zabiega o wsparcie

Svenska Dagbladet/Sveriges Radio/Wojciech Jakóbik/Bartłomiej Sawicki