Tajduś: Zaostrzanie polityki klimatycznej zaszkodzi Europie

28 lutego 2014, 13:24 Energetyka
Antoni Tajduś

– Obecna polityka klimatyczna i dalsze propozycje zaostrzenia tej polityki, upoważniają nas do stwierdzenia o jej szkodliwości dla Polski i Europy.  Ocenę tych działań UE opieramy na bardzo bogatym materiale analitycznym, który obejmuje ocenę skutków polityki klimatycznej z uwzględnieniem propozycji celów do roku 2020, 2030 i w dalszej perspektywie do 2050 roku – pisze prof. Dr hab. Inż. Antoni Tajduś, przewodniczący Komitetu Górnictwa Polskiej Akademii Nauk w liście prezentującym stanowisko Komitetu na temat polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Został on skierowany do komisarza ds. energii UE Gunthera Oettingera.

– Krytyka unijnej polityki klimatycznej nie jest oparta jedynie na lokalnych analizach i ocenach lecz wynika z danych i analiz prezentowanych także przez instytucje, które bardzo wspierają tę politykę (np. KE) – podkreśla naukowiec.

Tajduś prezentuje ustalenia na temat polityki klimatycznej:

1. Unijna polityka klimatyczna powoduje spadek PKB w całej UE, a także spadek zatrudnienia.
2. Unijna polityka klimatyczna powoduje wzrost kosztów energii dla gospodarstw domowych w UE, a tym samym poszerza zakres ubóstwa energetycznego w całej UE.
3. Negatywne skutki unijnej polityki klimatycznej dla Polski są znacząco większe niż średnio dla innych krajów.
4. Unijna polityka klimatyczna nie powoduje zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w skali globalnej.
5. Unijna polityka klimatyczna poprzez wzrost cen energii pogarsza konkurencyjność przemysłu unijnego wobec konkurentów globalnych.
6. Realizacja celów Pakietu klimatycznego przebiega niejednakowo. Polska, wraz grupą krajów, realizuje te cele mimo relatywnie wysokich kosztów, a problemy z ich wypełnianiem mają czasem bogate kraje, które w sferze werbalnej mocno popierają politykę klimatyczną i jej zaostrzanie (np. Dania W. Brytania, Francja), co podważa wiarygodność działań na rzecz zaostrzania tej polityki.
7. Warunki społeczne i gospodarcze poszczególnych krajów są na tyle zróżnicowane, że zastosowanie jednakowych, mało elastycznych mechanizmów musi prowadzić do wielu szkodliwych efektów. Sytuacja Polski i polityka taryfowa innych krajów wyklucza możliwość akceptacji ze strony Polski jakiejkolwiek polityki unijnej, która prowadzi do znaczącego wzrostu cen energii.
8. Wdrażanie mechanizmów redukcji emisji obejmujących w sposób jednakowy wszystkie kraje UE (np. system EU ETS) prowadzi do nadmiernego obciążenia kosztami krajów biedniejszych, o niższym poziomie PKB na osobę. Mechanizmy kompensacyjne, które miały zapobiegać tej sytuacji przy wdrażaniu Pakietu klimatycznego zupełnie nie zadziałały w przypadku Polski.
9. Polityka klimatyczna prowadzona jedynie w obrębie niektórych (lub nawet wszystkich) krajów rozwiniętych nie daje szans na znaczącą redukcję emisji globalnych, powoduje natomiast wyraźny spadek dobrobytu krajów realizujących tę politykę, a także spadek dobrobytu w skali całego świata.

– Emisja CO2 i zmiany klimatyczne to sztucznie nagłaśniane obecnie zjawiska bez rzetelnego dowodu naukowego, gdyż naukowcom wiadomo, że zmiany klimatyczne mają swoje naturalne cykle, niezależne od człowieka i jego działalności, czego wielokrotnie mieliśmy dowody na przestrzeni geologicznej historii naszej planety. Ma to bardziej posmak chwytu propagandowego, zastosowanego dla osiągnięcia niejasnych – pewnie politycznych celów – przekonuje dalej profesor. – nie ma globalnego porozumienia w kwestii wyznaczania celu redukcji emisji gazów cieplarnianych na kolejne lata, a działania UE są przedwczesne i prowadza do utraty konkurencyjności unijnej gospodarki na światowym rynku. Od lat podnoszona teza, że inne znaczące gospodarki będą brały przykład z Unii i podążając jej śladem zakupią opracowane w państwach członkowskich technologie, okazała się nieprawdziwa.

– Gdyby jednak zdecydowano o przyjęciu nowych celów, równocześnie należy wprowadzić mechanizm sprawiedliwego podziału obciążeń nakładanych na wszystkie kraje Unii Europejskiej (na przykład w oparciu o procent PKB przypadający na mieszkańca danego kraju, przeznaczony na realizacje tych celów). Procedura przyjmowania nowej polityki musi zawierać w sobie szeroki, pogłębiony dialog społeczny z możliwością uwzględnienia głosów środowiska przemysłowego bez wywierania presji czasu, nie ma bowiem uzasadnienia do nadmiernego pośpiechu. W dialogu tym, poza uwzględnieniem głosów przedstawicieli sektorów przemysłowych z wszystkich krajów członkowskich, należy wziąć także pod uwagę koszty społeczne dotykające wszystkich gospodarstw domowych i zagwarantować zmniejszanie a nie poszerzanie strefy ubóstwa energetycznego – uważa autor listu.

– Żywimy nadzieję, że Pan Komisarz, dbający o zapewnienie o bezpieczeństwa energetycznego dla całej Unii Europejskiej, uwzględni istotne kwestie i podejmie stosowne działania zapobiegające utratę konkurencyjności unijnego przemysłu. Wierzymy, że można zmienić obecną i proponowaną politykę klimatyczno–energetyczną Unii Europejskiej z zasady kar i subwencji na zasadę biznesową z uwzględnieniem polityki konkurencyjnej i niskoemisyjnej a nie tylko niskoemisyjnej – kończy Tajduś.

Źródło: Instytut Kościuszki