font_preload
PL / EN
Alert PAP 31 lipca, 2018 godz. 12:00   
REDAKCJA

Tauron zadowolony z podniesienia obliga. Oczekuje od TGE obniżenia opłat

Screen Shot 2017-08-21 at 13.03.08 Marek Wadowski i Filip Grzegorczyk (fot. Tauron)

Grupa Tauron jest zadowolona z zapowiedzianego przez ME wprowadzenia 100 proc. obliga giełdowego dla energii elektrycznej. Oczekuje od TGE znaczącego obniżenia opłat transakcyjnych – poinformował PAP Biznes prezes Tauronu Filip Grzegorczyk. Spółka nie planuje podwyżek cen energii w taryfie G w tym roku.

Ministerstwo Energii poinformowało w poniedziałek, że zaproponuje projekt zmian legislacyjnych wprowadzających 100 proc. obliga giełdowego dla energii elektrycznej, z wyłączeniem kogeneracji i energii ze źródeł odnawialnych, w celu uspokojenia rynku energii elektrycznej. Minister energii Krzysztof Tchórzewski jednocześnie zwrócił się do przedsiębiorstw energetycznych, aby od 1 sierpnia 2018 roku obrót energią prowadziły wyłącznie w oparciu o rynek giełdowy.

Obecnie obligo giełdowe, które oznacza obowiązkową sprzedaż energii przez jej wytwórców za pośrednictwem giełdy, wynosi 30 proc. W 2017 roku obowiązywało obligo giełdowe na poziomie 15 proc. wyprodukowanej energii.

Prezes Tauronu Filip Grzegorczyk pozytywnie ocenia zaproponowane przez resort energii zmiany. Jego zdaniem 100-procentowe obligo giełdowe przyczyni się m.in. do większej transparentności rynku i poprawi płynność na Towarowej Giełdzie Energii.

„Pomysł Ministerstwa Energii jednym posunięciem rozwiązuje kilka strukturalnych problemów rynku. Po pierwsze, rozwiązuje problem bilansu grup energetycznych, czyli tego, że jedne mają pozycję długą, a inne krótką. Po drugie, 100 proc. obligo zapewni przejrzystość rynku i nie będzie już zarzutów o manipulację cenami. Po trzecie, giełda będzie głębokim rynkiem, z dużą płynnością. To wszystko leży w interesie konsumentów energii” – powiedział PAP Biznes prezes Filip Grzegorczyk.

Dodał, że to także korzystne rozwiązanie dla grupy Tauron, która ma krótką pozycję (w wytwarzaniu względem sprzedaży – PAP Biznes) i musi dokupować energię na giełdzie.

„Wysoka płynność zwiększy dostępność sprzedawanej energii tzn. będziemy mieli skąd ją kupić i cena będzie wiarygodna” – powiedział prezes.

Na Towarowej Giełdzie Energii obserwowane są w ostatnich miesiącach duże zwyżki cen energii elektrycznej w kontraktach terminowych. Na przełomie maja i czerwca cena energii BASE w kontrakcie z dostawą w III kwartale 2018 roku przekroczyła 300 zł/MWh, podczas gdy rok wcześniej ceny wynosiły ok. 180 zł/MWh. Na rynku pojawiły się wtedy głosy, że mogło dochodzić do manipulacji cen energii na TGE. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando zapowiedział zbadanie sytuacji.

W poniedziałek cena energii BASE w kontraktach z dostawą na IV kwartał 2018 roku wynosiła ok. 240 zł/MWh, a kontrakt na 2019 rok wyceniany był na ok. 226 zł/MWh (wobec ok. 182 zł/MWh na początku tego roku).

„Niewątpliwie wysoka cena energii hurtowej, którą mamy obecnie na TGE, nie wynika z żadnego racjonalnego powodu, poza wzrostem cen CO2. Na pewno nie można ulegać pewnym mitom dotyczącym węgla. Chciałbym podkreślić, że wzrost cen nie wynika z obecnych cen węgla” – powiedział prezes Tauronu. „Pogłębienie rynku, wprowadzenie całej energii na rynek giełdowy wyeliminuje ryzyko, że taka sytuacja mogłaby się powtórzyć. 100 proc. obligo powinno się też przyczynić do spadku cen hurtowych energii z powodu zwiększonej podaży” – ocenił prezes.

Grupa oczekuje, że w związku ze zwiększeniem wolumenu energii, który trafiać będzie na giełdę, TGE obniży stawki.

„W sytuacji, w której na TGE pojawi się tak wysoki wolumen energii, oczekiwać należy od TGE znaczącego obniżenia opłat transakcyjnych” – powiedział Grzegorczyk.

Prezes Tauronu poinformował, że spółka nie planuje występowania z wnioskiem o podwyższenie cen energii w taryfie G w tym roku. Na przyszły rok nie przewiduje „rewolucji cenowej”.

„Grupa Tauron nie przewiduje w tym roku podniesienia cen energii dla gospodarstw domowych. Nie wystąpimy z wnioskiem taryfowym do URE o podwyższenie cen w taryfie G. Nie spodziewam się też rewolucji cenowej w 2019 roku. Nie możemy doprowadzić naszą polityką cenową do zwiększania ubóstwa energetycznego” – powiedział prezes Tauronu.

W poniedziałek PSE nie wykluczyły ograniczeń w pracy niektórych elektrowni z powodu przekroczenia dopuszczalnej temperatury wody chłodzącej w związku z utrzymującymi się upałami.

Grzegorczyk poinformował, że problem póki co nie dotyczy jednostek wytwórczych Tauronu.

„Większość naszych bloków jest odporna na wysokie temperatury. Póki co nie widzimy problemów z wytwarzaniem związanych z upałami, nasze bloki pracują” – powiedział prezes grupy Tauron.

Polska Agencja Prasowa