font_preload
PL / EN
Alert 12 sierpnia, 2016 godz. 10:45   
REDAKCJA

Unia pomoże Finlandii uniezależnić się od Gazpromu

Balticconector Balticconnector. Grafika: Litgrid

(EurAcitv.pl)

Finlandia odbiera gaz tylko z Rosji. UE zdecydowała więc o dofinansowaniu gazociągu do Estonii, który ma zmienić tę sytuację.

Komisja Europejska poinformowała w środę (10 sierpnia), że dofinansuje budowę nowego interkonektora gazowego między Finlandią a Estonią. Połączenie pójdzie przez dno Morza Bałtyckiego i będzie miało łączną długość 152 km, z czego 80 km będzie biegło pod wodą.

Balticconnector

Projekt, o nazwie Balticconnector, otrzyma z Brukseli 187,5 mln euro. Pieniądze te pokryją 75 proc. kosztów budowy – reszta będzie sfinansowana wspólnie przez Estończyków i Finów w ramach wspólnego konsorcjum, które utworzyły Baltic Connector Oy z Finlandii i Elering AS z Estonii. Fundusze pochodzą ze środków instrumentu „Łącząc Europę” (CEF), który ma na celu rozwijanie infrastruktury, w tym energetycznej, w Unii Europejskiej.

Komisarz ds. polityki klimatycznej i energetycznej Miguel Arias Cañete stwierdził, że „zwiększenie dostępnych źródeł surowców energetycznych i szlaków ich przesyłania, jak również integracja rynków energii są kluczowym celem unii energetycznej. Dzięki nim, obywatele UE będą mieli dostęp do bezpiecznej, taniej i zrównoważonej energii” – podkreślał komisarz.

GIPL

To połączenie umożliwi Finlandii udział w sieci gazowej reszty Unii Europejskiej. Zgodnie z planem, z Estonii gazociąg dalej będzie biegł przez pozostałe dwa państwa bałtyckie (Łotwę i Litwę), a dalej do Polski przez interkonektor gazowy Polska-Litwa (GIPL), a przez nasz kraj – do pozostałych państw unijnych.

Budowa Balticconnector jest skoordynowana z GIPL. Oba interkonektory mają zacząć działać w 2019 r. Polsko-litewski łącznik ma rok wyprzedzenia wobec fińsko-estońskiego, ale jest cztery razy dłuższy – jego łączna długość wyniesie 534 km: 357 km przez Polskę, a 177 km przez Litwę.

GIPL unijne dofinansowanie, w wysokości 305 mln euro otrzymał już w 2014 r. Ostateczne porozumienie między KE, wykonawcami oraz rządami Polski i państw bałtyckich (Łotwa i Estonia są już połączone z Litwą, więc one też będą korzystać z interkonektora z Polską) na rozpoczęcie budowy zawarto w październiku 2015 r.

Nie tylko interkonektory

To nie ostatnie unijne projekty nad Bałtykiem, które mogą dostać dofinansowanie w ramach CEF. KE w ramach poprawy bezpieczeństwa gazowego państw członkowskich i poprawy możliwości przesyłowych chciałaby jeszcze zbudować gazociąg BalticPipe między Polską a Danią oraz podziemny magazyn gazu na Łotwie. KE uważa także, że konieczna w niedalekiej przyszłości będzie rozbudowa już istniejących połączeń między państwami bałtyckimi, by zwiększyć ich przepustowość, a także budowa terminali zdolnych do odbioru skroplonego gazu ziemnego.

W ramach tej ostatniej kategorii w marcu br. fiński gazoport w Hamina dostał 28 mln euro dofinansowania unijnego. Jednak jest on planowany jako mały port, tylko dla zaspokajania fińskich potrzeb i nie będzie w stanie zapewnić odpowiedniej mocy przepustowej, by pomóc innym państwom regionu. Będzie to jeden z pierwszych gazoportów w Finlandii – na razie w kraju nie ma żadnych takich terminali, ale budowany jest jeszcze jeden, w Pori, który także otrzymał pomoc finansową z Brukseli.

Zanim zostaną one wybudowane i zanim zacznie działać Balticconnector, Finlandia ma połączenie gazowe tylko z jednym sąsiadem – Rosją. A celem CEF i innych projektów energetycznych UE jest właśnie zmniejszenie zależności Unii Europejskiej od jednego dostawcy gazu ziemnego