font_preload
PL / EN
Alert 19 kwietnia, 2016 godz. 14:30   
REDAKCJA

Ustawa wiatrakowa może zaszkodzić współpracy z Danią przy Baltic Pipe

energa Farma wiatrowa Bystra; źródło Energa

(Borsen.dk/Bartłomiej Sawicki/Wojciech Jakóbik)

Podczas wczorajszych rozmów duńskiego Premiera Danii, Larsa Rasmussena z polską Premier Beatą Szydło jednym z głównych tematów były duńskie inwestycje m. in. w sektorze wiatrowym. Duńczycy obawiają się, że projektowana ustawa wiatrakowa zahamuje duńskie inwestycje w tej branży. Zaniepokojony ma być także jeden z największych graczy na polskim rynku, firma Vestas.

Duńskie media relacjonując wizytę Premiera Danii w Warszawie podkreślają, że jednym z najważniejszych tematów były inwestycje duńskich firm w Polsce, w szczególności w sektorze energii wiatrowej. Zgodnie z projektem ustawy wiatrakowej, farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami.

Duńczycy są zaniepokojeni projektem ustawy wiatrakowej, która w ich opinii skomplikuje i znacznie ograniczy możliwość budowy nowych turbin wiatrowych w Polsce. Dziennikarze z Półwyspu Jutlandzkiego przywołują tezę Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (EWEA). – Według stowarzyszenia, turbiny wiatrowe liczą ok. 140 – 160 metrów wysokości. Nowe prawo spowoduje więc, że nowoczesne turbiny wiatrowe muszą być umieszczone w odległości co ​​najmniej 1,5 km od zabudowań lub chronionego obszaru przyrody. Proponowana ustawa jest głęboko niepokojąca. Utrudni powstawanie nowych projektów i utrudni funkcjonowanie istniejącym turbinom wiatrowym, które nie spełniają wymogów prawnych – powiedział Giles Dickson, dyrektor zarządzający EWEA. Zdaniem Duńczyków wprowadzenie ustawy oznacza, że ​​99 procent wszystkich gruntów w Polsce może być objętych zakazem stawiania wiatraków. Ponadto kontrola instalacji będzie wymagać wstrzymania prac wiatraka na tydzień, co uczyni je nie konkurencyjnymi.

Firmą, która może najbardziej ucierpieć na wprowadzeniu zmian w legislacji, jest duńska firma Vestas. Podmiot ma bardzo silną pozycję w Polsce. Firma dostarczyła w ubiegłym roku turbiny wiatrowe o łącznej mocy 774 megawatów.

Jak podkreśla duńska prasa w zeszłym roku, Polska była drugim największym rynkiem w Europie jeśli chodzi o zainstalowanie nowych mocy wytwórczych farm wiatrowych na poziomie 1,3 gigawatów. Polskę wyprzedziły tylko Niemcy.

Ustawa wiatrakowa jest obecnie na etapie prac legislacyjnych, przed drugim czytaniem na posiedzeniu plenarnym Sejmu.

Przypominamy, że w 2013 roku, z Polski wycofała się inna duńska firma DONG Energy Wind Power. PGE Polska Grupa Energetyczna i spółka zależna Energi – Energa Hydro podpisały w lutym ówczesnego roku, umowę z DONG Energy Wind Power, na mocy której przejęli od duńskiej spółki portfel farm wiatrowych DONG w Polsce.

Obawy o rozwój energetyki wiatrowej w Polsce mogą zaszkodzić staraniom polskich władz o poparcie polityczne Danii dla projektu gazociągu Baltic Pipe. Polacy chcą, aby nowy gazociąg połączył Polskę i Danię, a przez to dał możliwość sprowadzenia gazu z Norwegii. Czego mogą chcieć w zamian Duńczycy? Na spotkaniu z Premier Szydło jej duński odpowiednik podkreślał, że jego kraj liczy na ułatwienia dla duńskich inwestorów. Czy chodziło mu o zniesienie ustawy, która zablokuje inwestycje branży wiatrowej w Polsce?