font_preload
PL / EN
Alert 19 lipca, 2017 godz. 14:30   
REDAKCJA

Vattenfall i Trafigura dostarczą gaz na Ukrainę

Podziemny Magazyn Gazu w Kossakowie PGNiG energetyka gaz fot. PGNIG

Rada nadzorcza Naftogazu wyraziła zgodę na podpisanie umów ramowych na dostawy gazu od europejskich traderów Vattenfall Energу Trading GmbH i Trafigura Trading (Europe) Sarl – informuje ukraińska spółka w komunikacie.

Szacunkowa wartość zakupów od szwedzkiego Vattenfalla może wynieść 105,9 mld hrywien natomiast od Trafigury – 100,9 mld hrywien.

Od 26 listopada 2015 r. Ukraina nie dokonuje bezpośrednich zakupów gazu z Rosji. Zdaniem Kijowa oferowana przez Gazprom cena paliwa jest zawyżona. Spółka kupuje surowiec na zachodniej granicy od europejskich firm. Jak wynika z danych Naftogazu, gaz nad Dniepr dostarczają m.in.: Axpo Trading AG, ČEZ, a.s., Engie SA, Eni Trading & Shipping S.p.A., RWE Supply & Trading GmbH, Uniper Global Commodities SE oraz PGNiG.

PGNiG chce słać więcej gazu na Ukrainę

Warto również odnotować, że PGNiG jest zainteresowane zwiększeniem dostaw gazu na Ukrainę, co w połowie marca zapowiadał wiceprezes spółki Maciej Woźniak. Spółka znalazła się na opublikowanej przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju liście dostawców gazu, którzy przeszli wstępną kwalifikację oraz otrzymali prawo do udziału w przetargach na zakup gazu przez Naftogaz w latach 2017-2018.

Obecnie możliwości dostaw błękitnego paliwa na Ukrainę są dość skromne i wynoszą zaledwie 1,5 mld m3 rocznie. Sposobem na zwiększenie dostaw nad Dniepr jest rozbudowa dotychczasowego połączenia gazowego Polska – Ukraina.

Tymczasem zgodnie z porozumieniami podpisanymi między Gaz-Systemem a Ukrtransgazem budowa nowego, liczącego blisko 100 km Gazociągu Polska – Ukraina ma ruszyć jeszcze w tym roku.

Dzięki rozbudowie istniejącego i budowie nowego połączenia oraz realizacji projektu Korytarza Norweskiego wkrótce, oprócz dostaw LNG przez terminal w Świnoujściu, paliwo z Norwegii może trafiać również nad Dniepr, zwiększając poziom niezależności naszych wschodnich sąsiadów od dostaw rosyjskiego gazu.

Minprom.ua/Piotr Stępiński