font_preload
PL / EN
Chemia 29 sierpnia, 2018 godz. 12:00   
REDAKCJA

Wardacki: Azoty powstrzymały zalew nawozów z Rosji

wardacki fot. BiznesAlert.pl

– Dzięki podjętym rozmowom z importerami i dystrybutorami udało się zahamować w pierwszym półroczu tego roku wzrost importu nawozów z Rosji. Obroniliśmy pozycję lidera w segmencie nawozów w Polsce – powiedział na konferencji wynikowej prezes Grupy Azoty, Wojciech Wardacki.

Półrocze tego roku było bardzo trudne dla branży nawozowej i dotyczyło także Grupy Azotowej. Perspektywa dekoniunktury była spodziewana już od 2 lat, dzięki podjętym w ubiegłym roku działaniom restrukturyzacji, konsolidacji oraz dywersyfikacji przychodów udało się w zeszłym roku poprawić wyniki, ale wzięliśmy także pod uwagę trudne uwarunkowania – dodał Wardacki.

Jako przykład podjętych działań prezes Grupy Azoty przedstawił departament odpowiedzialny za konsolidację obszaru handlu działań w Grupie. Siedzibą tego departamentu są Puławy, a już w wkrótce, bo 1. października br. rozpocznie on działalność.

Import nawozów z Rosji 

Podkreślił, że udało się zahamować import nawozów z kierunku rosyjskiego, co pozwoliło utrzymać pozycję lidera. Wśród działań wymienił podjęte rozmowy z dystrybutorami, z którymi udało się porozumieć i zahamować wzrost importu nawozów z kierunku wschodniego. Dodał, że negatywnie na funkcjonowanie spółki wpłynęły także ceny gazu, ale to jak stwierdził Wardacki efekt działalności obcego państwa, na które spółka nie ma wpływu.

Prezes wyjaśnił, że konkurenci Azotów podjęli wyzwanie, aby przejąć od Azotów dystrybutorów Grupy. Jednak dzięki polityce firmy oraz  zmianie umów udało się uniknąć zagrożenia dla spółki. Dodał także, że skończono z nielegalnym obrotem nawozów, które były niecertyfikowane, za co Wardacki podziękował organom państwa.

Cztery czynniki 

– To co wpłynęło na wyniki spółki w pierwszym półroczu to warunki pogodowe za pierwszy kwartał, wysokie stany magazynowe w drugim kwartale oraz tendencje cenowe gazu, węgla i uprawnień do emisji CO2. Sytuację z tak wysokimi cenami gazu Grupa Azoty nie miała do czynienia jeszcze nigdy – powiedział prezes Wardacki.

Oznajmił, że sektor nawozowy pierwszy raz zszedł z poziomu poniżej 50 proc. w zakresie generacji przychodów, a coraz większą rolę odgrywają tworzywa sztuczne i chemia. W zakresie wysokich stanów magazynowych powiedział, że rolnicy przez pogodę zużyli mniej nawozów, ale była to tendencja europejska. Obecnie jednak stany są mniejsze niż w analogicznym okresie w roku poprzednim, jednak poprzez konieczność zbycia rezerw w magazynach spółka straciła na marżach.

Dodał także, że na wyniki w trzecim kwartale tego roku wpływ może mieć susza, co może przełożyć się na „zachowawcze” ruchy zakupowe nawozów ze strony rolników.

Wysokie ceny gazu 

Wiceprezes Grupy Azoty Paweł Łapiński w zakresie cen gazu powiedział, że w pierwszym kwartale tego roku cena gazu osiągnęła 60 euro, co jest trzy razy większą kwotą niż średnia jej wartość. Dodał, że cena gazu od maja do teraz jest wyższa niż w zimie i kształtuje się na poziomie ok. 25 proc. Wspomniał, że to zjawisko niespotykane, gdyż zwykle w kwietniu nie było obniżek cen gazu, jak to miało miejsce w poprzednich latach, a rynek nie doszacował jego cen.

W zakresie importu nawozów do Polski Łapiński powiedział, że wzrost importu nawozów już nie rośnie, a nawet spadł. Podsumował, że od kwietnia spółka podjęła działania rynkowe mające na celu zahamować ten import.

Pytany o umowę na dostawy gazu z PGNiG Łapiński powiedział, że ta niedługo się skończy. Naturalnym jest więc, że takie rozmowy będą prowadzone, choć spółka zwykle o takich sprawach nie informuje przed ich efektem.

BiznesAlert.pl