Węgry chcą dostępu do polskiego gazoportu

4 stycznia 2018, 06:15 Alert
Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej z Victorem Orbanem w Budapeszcie. Fot. KPRM Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej z Victorem Orbanem w Budapeszcie. Fot. KPRM

Dla Węgrów „kwestią życia i śmierci” jest taka infrastruktura gazowa, za pomocą której uzyskają dostęp do polskiego terminala LNG i do gazu nierosyjskiego – mówił podczas środowego wywiadu dla TVP Info premier Węgier Wiktor Orban.

Dostęp do polskiego terminalu to „sprawa życia i śmierci”

„Dla nas Węgrów kwestią życia i śmierci jest to, by na Węgry tudzież z Węgier wychodziły gazociągi, za pomocą których będziemy mieli dostęp do polskiego terminala LNG i do gazu nierosyjskiego. Węgrzy i Słowacy zbudowali już swoje odcinki ( gazociągów- PAP), zachęcam polski rząd, by razem ze Słowakami zbudować odcinek polsko – słowacki (…) mamy wtedy korytarz, w którym nie będzie żadnych wpływów rosyjskich” – powiedział węgierski premier podczas rozmowy z Krzysztofem Ziemcem.

Pod koniec grudnia pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski poinformował o podpisaniu trójstronnej umowy na dofinansowanie międzysystemowego połączenia gazowego między Polską a Słowacją. Jak mówił, to połączenie gazowe stanowi ważny element dywersyfikacji dostaw paliwa dla całego regionu, który „bezpośrednio” wpisuje się w ideę Trójmorza.

Budowa Korytarza Północ-Południe

Dzięki nowemu połączeniu kraje regionu uzyskają bezpośredni dostęp do różnych źródeł dostaw gazu z kierunku północnego – przez terminal LNG w Świnoujściu, litewski terminal w Kłajpedzie przez połączenie międzysystemowe Polska – Litwa (GIPL) oraz z Norwegii – z planowanego gazociągu Baltic Pipe – oraz z kierunku południowego: przez połączenie międzysystemowe Słowacja-Węgry i planowany gazociąg Eastring.
Orban odniósł się też do polskich obaw związanych z rozbudową elektrowni jądrowej w Paks, położonej 100 km na południe od Budapesztu. Elektrownia została zbudowana w latach osiemdziesiątych, w oparciu o radziecką technologię.

Korytarz Północ-Południe. Grafika: BiznesAlert.pl

Korytarz Północ-Południe. Grafika: BiznesAlert.pl

„Rozbudowa elektrowni jądrowej to dla Węgier niezależność”

W 2014 roku Węgry zawarły umowę międzyrządową o rozbudowie elektrowni z państwowym koncernem rosyjskim Rosatomem. Rosja udzieliła Węgrom na ten cel kredyt w wysokości do 10 mld euro. Rozbudowa ma się zacząć w tym roku, a dwa reaktory zostaną uruchomione w 2025/26 r.

„Rozumiem polskie stanowisko, polska historia jest nam znana i jasna, rozumiemy odruchy, które mają miejsce w Polsce (…) akceptujemy polskie stanowisko. Mamy swoje odruchy i swoją przeszłość. W przypadku elektrowni atomowej widzimy w tym raczej niezależność. Elektrownia została zbudowana przez Rosjan, ale jest niezależną własnością Węgier. Próbujemy z dwóch stron rozwiązać kwestie zaopatrzenia energetycznego na Węgry” – powiedział Orban.

Polska chce być hubem gazowym

Podczas konferencji prasowej Premier RP, Mateusz Morawiecki powiedział, że jego rozmowa z Orbanem dotyczyła też m.in. kwestii energetycznych, w tym budowy interkonektora polsko-słowackiego, który – jak dodał – jest brakującym elementem gazociągu z Polski na Węgry, oraz Baltic Pipe.

„Terminal LNG w Świnoujściu już jest. Chcemy móc być takim hubem gazowym, oczywiście do tego trochę wysiłku trzeba wykonać” – mówił.

Morawiecki poinformował, że rozmowa z Orbanem dotyczyła też kwestii Trójmorza, a także połączeń kolejowych z Węgier do Polski i Serbii oraz Via Carpatii.

Polska Agencja Prasowa

Przekonać Węgry do Bramy Północnej. Polacy podjęli wyzwanie (RELACJA)