font_preload
PL / EN
Alert 21 maja, 2018 godz. 6:45   

Maduro wygrywa w Wenezueli. Kryzys trwa

Nicolas Maduro

Nicolas Maduro został wybrany na prezydenta. Będzie rządził Wenezuelą przez drugą kadencję.

Wstępne dane pokazują, że zagłosowało na niego 67,7 procent wyborców. Jego główny przeciwnik Henry Falcon otrzymał 21,1 procent głosów. Na wyniki wpłynął bojkot wyborów przez część opozycji.

Chociaż prezydent Maduro ogłosił „triumf” i kolejne zwycięstwo rewolucji boliwariańskiej, dane gospodarcze pokazują co innego. Kraj znajduje się w kryzysie wywołanym spadkiem cen ropy naftowej, od której eksportu jest uzależniony. Sytuacja jest na tyle poważna, że rząd w Caracas wprowadził reglamentację dóbr podstawowych i zarząd wojskowy, na przykład do spółki naftowej PDVSA. Kraj znalazł się w kryzysie humanitarnym, za który obwinia międzynarodowy spisek pod wodzą Stanów Zjednoczonych.

USA uznały wynik wyborów za „fikcję”. Przez politykę sankcji wprowadzoną w odpowiedzi na łamanie standardów demokratycznych w Wenezueli są obarczane winą za złą kondycję gospodarczą kraju. Wynika ona jednak z faktu, że wydobycie ropy w tym kraju jest mało efektywne i potrzebuje cen baryłki powyżej 100 dolarów, aby zachować rentowność.

Ostateczne dane pokażą, czy wybory zgromadziły 50 procent wyborców niezbędne do uznania ich za ważne. Po zebraniu 92,5 procent głosów frekwencja wynosiła 46,1 procent. Kontrkandydat Maduro przekonywał, że wybory nie są zgodne z prawem i nie można uznać ich wyników.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Wenezuela może zawalić naftowy domek z kart