font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna 27 listopada, 2017 godz. 7:31   
KOMENTUJE: Teresa Wójcik

Wójcik: Rynek mocy pod choinkę?

Elektrownia Kozienice Elektrownia Kozienice / Fot. Enea

Projekt ustawy o rynku mocy gotowy do głosowania na posiedzeniu Sejmu 5 – 7 grudnia. 24 listopada wieczorem sejmowa Komisja Energii i Skarbu państwa pracowała nad poprawkami zgłoszonymi do projektu ustawy o rynku mocy w debacie poselskiej w drugim czytaniu – pisze Teresa Wójcik, redaktor BiznesAlert.pl.

W posiedzeniu Komisji uczestniczyli: 22 posłów członków Komisji oraz wiceministrowie energii Andrzej Piotrowski i Tadeusz Skobel. Najpierw Komisja negatywnie oceniła wniosek zgłoszony w debacie sejmowej przez posłów Nowoczesnej o odrzucenie całego projektu. Z uzasadnieniem, że najpierw trzeba mieć „wieloletnią strategię energetyczną”, a potem w kolejności ustawowe narzędzia realizacji tej strategii, w tym ustawę o rynku mocy. Przeciwko wnioskowi Nowoczesnej głosowało 13 posłów ( PiS,Kukiz 15 i WiS), za wnioskiem było 9 (PO, Nowoczesna i PSL). Nikt się nie wstrzymał.

Ważne poprawki

Następnie Komisja rozpatrywała i opiniowała 16 poprawek zgłoszonych w debacie planarnej w drugim czytaniu. 14 poprawek zgłosili posłowie PiS, dwie poprawki, dotyczące art. 75 i 76 projektu ustawy złożone zostały wspólnie przez PiS i Kukiz’15. Chodzi w nich o przekazywanie płatnikowi opłaty mocowej informacji o sumie należnych opłat mocowych oraz o rozporządzenie ministra w sprawie szczegółowego pobierania opłaty mocowej.

Dwie poprawki wprowadzić mają do projektu ustawy przepisy wynegocjowane przez rząd z Komisją Europejską. Są to po pierwsze ważne uściślenia warunków dopuszczenia do aukcji w Polsce mocy zagranicznych. Po drugie możliwości premiowania dłuższym o 2 lata wsparciem jednostek wytwórczych o emisyjności poniżej 450 kg CO2 na MWh, co jak podkreślono jest ostrzejszą normą niż w projekcie Pakietu Zimowego ( 550 kg CO2 na MWh). Wiceminister Piotrowski wyjaśnił dla BiznesAlert.pl, że chodzi tu o konieczność wymogów wobec elektrociepłowni – szczególnie małych.

Inna ważna poprawka wprowadza już w 2018 r. podwyższone do 30-proc. obligo giełdowe. Na TGE ma być sprzedawana zwiększona część energii elektrycznej generowanej przez uczestnika tej giełdy. Obecne obligo giełdowe to 15 proc.

Wyniki głosowania poprawek były zawsze identyczne. Za przyjęciem każdym niemal razem „za” głosowało 13 posłów PiS, Kukiz15 i WiS. Wstrzymywało się 9 (PO, Nowoczesna i PSL), przeciw nikt nie głosował. Sprawozdawcą Komisji ds Energii i Skarbu Państwa na trzecim czytaniu będzie poseł Wojciech Zubowski (PiS). Biuro Legislacji Sejmowej we współpracy z Komisją w najbliższych dniach dopracuje legislacyjnie i redakcyjnie materię poprawek przyjętych w drugim czytaniu.

Trzecie czytanie na początku grudnia

Jak dowiedział się BiznesAlert.pl, trzecie czytanie i głosowanie odbędzie się na następnym, 53 posiedzeniu Sejmu 5 – 8 grudnia, w pierwszym bloku głosowań.

Rynek mocy jest w założeniu mechanizmem wsparcia dla elektrowni i firm energetycznych. Dzisiejsze ceny energii na rynku hurtowym są bowiem na tyle niskie, że nie pozwalają zarobić na spłatę kredytu na budowę nowej elektrowni, praktycznie w każdej technologii. Ceny spychają w dół m.in. OZE. W Polsce są to akurat farmy wiatrowe, które wypierają z rynku najstarsze i najgorsze bloki węglowe. Ponieważ inwestycje w nowe, konwencjonalne jednostki wytwórcze są nieopłacalne, wraz z zamykaniem najstarszych źródeł pojawia się groźba, że w ich miejsce nie powstaną nowe.

Rynek mocy wprowadza zatem wsparcie w postaci dodatkowego wynagrodzenia – płatności mocowych – dla źródeł wytwórczych za to, że przez określony w kontrakcie czas, w razie potrzeby, np. niedoboru energii, będą dysponować odpowiednią mocą. Czyli będą mogły dostarczyć potrzebnej energii. Rząd liczy, że firmy energetyczne dysponując takim dodatkowym źródłem dochodów będą w stanie sfinansować modernizację albo budowę nowych bloków.

Oferty na wysokość oczekiwanego wynagrodzenia za moc będą wyłaniane w specjalnych aukcjach, które – zgodnie z projektem – zaczną się w grudniu 2018 r. Wyjątkowo odbędą się wtedy trzy aukcje – na moc w latach 2021, 2022, 2023. Od 2019 r. odbywać się będzie jedna aukcja na moc pięć lat w przód.

Aukcje będą wygrywać najtańsze oferty przy maksymalnym uwzględnieniu oczekiwanej przez KE neutralności technologicznej. Na podobnych zasadach trzeba więc będzie rozpatrywać oferty krajowych elektrowni, ale i – w określonej wysokości – zagranicznych źródeł, a także usługi DSR, czyli ograniczanie zużycia energii i pobieranej mocy na żądanie.

Konsumenci odczują opłatę mocową

Na płatności mocowe złożą się wszyscy odbiorcy w postaci kolejnej pozycji na rachunkach za energię. Konsumenci odczują te płatności od 2021 r. Według pierwszych szacunków rynek mocy miałby kosztować ok. 4 mld zł rocznie, ale – jak podkreślał minister energii Krzysztof Tchórzewski – ostateczny rachunek będzie zależeć od wyników aukcji i wysokości zwycięskich ofert. Według ministerstwa przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci sporo poniżej 10 zł miesięcznie w zamian za gwarancję nieprzerwanych dostaw energii.

Projekt ustawy nie precyzuje do kogo konkretnie popłyną te pieniądze. Przewiduje, że im większa inwestycja, tym dłuższy kontrakt. Maksymalne wsparcie przewidziano na 15 lat. Dłuższymi kontraktami premiowane będą jednostki o niskiej emisji CO2 oraz dostarczające odpowiednio dużo ciepła do systemów komunalnych.