46 GW OZE dodatkowo za 100 mld zł na przyłączenie do sieci i nie tylko

17 marca 2022, 12:15 Alert

Rewolucja Odnawialnych Źródeł Energii postępuje. Urząd Regulacji Energetyki obliczył, że projekty z umową o przyłączenie sięgają już 46,5 GW. – To jest praktycznie drugi system energetyczny – mówi prezes Rafał Gawin. Urząd obliczył, że przyłączenie kolejnych 46 GW źródeł odnawialnych może wymagać wydatków około 100 mld zł na rozwój sieci dystrybucyjnej do 2030 roku.

Fot. Lądowa farma wiatrowa. Źródło: Freepik.com.
Fot. Lądowa farma wiatrowa. Źródło: Freepik.com.

– Rozpoczęliśmy rozmowy z operatorami sieci dystrybucyjnych już w 2020 roku pytając o to, jak zamierzają sobie poradzić i jakich zmian regulacyjnych potrzebują. Te rozmowy doprowadziły nas do momentu, w którym w ubiegłym roku powołaliśmy zespół w strukturze projektowej mający za zadanie karty efektywnej transformacji sieci dystrybucyjnych energetyki polskiej – poinformował Rafał Gawin. – Celem jest integracja OZE rozumiana szeroko. Nie tylko przyłączanie, ale jak największa absorbcja. Drugi cel to cyfryzacja sieci, bo bez niej rynek oparty na energetyce rozproszonej nie będzie mógł zafunkcjonować.

– Odpowiemy sobie na pytanie co trzeba zrobić, co jest możliwe i jak to rozłożyć w czasie. W ramach zespołu patrzymy dalej w przyszłość, w horyzoncie dziesięcioletnim. Dysponując obecnymi narzędziami regulacyjnymi mamy perspektywę dwu-, trzyletnią. Długi horyzont i droga do przejścia to potencjał tego zespołu – zapowiedział. Prace nad kartą efektywności energetycznej mają trwać do połowy roku.

– Polityka państwa ustanowiła niskie stopy procentowe w celu pobudzenia gospodarki. Jednak w inwestycjach energetycznych efekt był kontrskuteczny – ocenił prezes URE Rafał Gawin. – Zmienność stóp spowodowała, że wynagrodzenie z kapitału zaczęło spadać, co wywołało konsternację inwestorów w sieci.

Prezes URE tłumaczył, że dystrybutorzy działają w grupach kapitałowych z jednym portfelem. Muszą podjąć decyzję o tym, gdzie inwestować, aby mieć jak największy zwrot. Jeżeli w dystrybucji stopa zwrotu spadała, a z drugiej strony było OZE dające kilkuprocentowy wzrost, to z punktu widzenia tych grup kapitałowych nie było impulsu do inwestycji w dystrybucję ponad potrzeby. – Pracujemy nad tym, aby bardziej ukierunkować inwestycje i powiedzieć, że bardziej oczekujemy inwestycji w przyłączanie OZE – zapowiedział Gawin.

Nasz zespół do spraw efektywności energetycznej ustalił, że jest coraz więcej odmów przyłączeń OZE oraz magazynów energii. – Mitem jest zaś, że my mamy relatywnie mało zrealizowanych wniosków przyłączeniowych i wydanych umów o przyłączenie OZE. W ramach prac naszego zespołu podsumowaliśmy liczby na ten temat. Łącznie w sieciach przesyłowych i dystrybucyjnych w zakresie OZE mamy nie licząc prosumentów razem z przyłączonymi 46 GW wydanych warunków przyłączenia z umowami. To zobowiązania operatora, że ta moc pojawi się w sieci – tłumaczył prezes URE. W tym zestawieniu wiatr odpowiada za 22,5 GW, fotowoltaika około 21 GW reszta niecałe 3 GW. 17,5 GW jest przyłączone. 19 GW posiada umowy o przyłączenie, a 10 GW ma warunki przyłączenia.

Według URE to oznacza, że przybędzie 27-28 GW energetyki odnawialnej w ciągu roku. Operatorzy zobowiązali się do tego. – To jest faktycznie drugi system elektroenergetyczny – ocenił Rafał Gawin. Przypomniał, że zgodnie z informacjami Polskich Sieci Elektroenergetycznych w razie przyłączenia tych wszystkich projektów do sieci Polska będzie miała 50 procent OZE do 2030 roku.

– Mówimy o dużej liczbie odmów, ale to są moce ponad te ilości – ocenił prezes URE. – Należy się zastanowić co jest przyczyną i czy jesteśmy gotowi przyłączyć drugie tyle mocy, abyśmy mieli jeszcze większy udział procentowy OZE. Patrząc na strategię energetyczną kraju ambicje były dużo mniejsze.

Operatorzy podsumowali, ile mogą kosztować inwestycje potrzebne do realizacji tego celu. Nie chodzi tylko o przyłączenie OZE, ale także cyfryzacja, cyberbezpieczeństwo czy kablowanie sieci. – Gdyby przyjąć wydatki na przyłączenie OZE i plan minimum w całej reszcie, to wydamy niewiele mniej niż 100 mld zł do 2030 roku na samą dystrybucję, dodatkowe wydatki PSE to około 30 mld zł – liczył prezes URE.

– To nie znaczy, że to wszystko znajdzie się w planie. To zależy także od warunków przyłączenia. Zadaniem naszego zespołu jest optymalizacja tych inwestycji w wielu obszarach, nie tylko przyłączeń – ocenił Gawin. URE ma także szukać rozwiązań pozwalających biznesowi przezwyciężać ograniczenia rozwoju OZE. – Ceny w aukcjach OZE są dużo niższe niż rynkowe. To oznacza, że jest duża przestrzeń do szukania rozwiązań między biznesem a odbiorcą – podsumował.

Zadaniem zespołu w URE będzie poszukiwanie rozwiązań pozwalających wydać mniej pieniędzy z jednej strony i ewentualnej korekty celów. – W tym roku nastąpi aktualizacja planów dystrybutorów. Mamy powiązanie przygotowań tych podmiotów z działaniami stricte administracyjnymi.

Wojciech Jakóbik

Marszałkowski: Transformacja energetyczna to nie tylko elektrownie, ale również sieci